12 Lipiec 2020, 10:45:09

Aktualności:

Trwają zmiany na forum.

UWAGA: MOGĄ WYSTĘPOWAĆ PROBLEMY Z WYSYŁANIEM MAILI Z FORUM


SPOILERY - wrażenia po seansie Batman v Superman: Dawn of Justice

Zaczęty przez LelekPL, 26 Marzec 2016, 21:08:17

Q

?mier? Supermana i Clarka Kenta jest istotna. Daje to silny powód dla utworzenia Justice League. Bo kiedy zagro?enie jest pozaziemskie to przydaje si? kto? z supermocami, a skoro ju? takiej osoby nie ma, to trzeba znale?? zast?pców. Tym samym obecno?? Doomsdaya nie jest zmarnowana, bo mimo wszystko uda?o mu si? co? zrobi?, a o nie wielu tego typu filmowych z?oczy?co-potworach mo?na to powiedzie?.

Wprowadzenia Darkseida sugeruje za?, ?e nie planuj? tego ci?gn?? w niesko?czono??. Czy?by chcieli ca?o?? historii zamkn?? w 4 filmach, a reszt? uzupe?ni? o solowe produkcje? To mo?e potwierdza? los Jimmy'ego Olsena, oraz fakt pogrzebania Kenta, bo teraz raczej nie wróci do dziennikarskiej profesji, tylko w pe?ni skupi si? na byciu Supermanem.

What was the point of all those push-ups if you can't even lift a bloody log?

Si vis pacem, para bellum (If you want peace, prepare for war)

Rarian

CytujCo do Twoich komentarzy to mamy inne zdania na temat tego czym powinien być film o Batmanie. Według mnie, i zawsze będę to powtarzał, FILM TO FILM, a KOMIKS TO KOMIKS. Film nie powinien małpować komiksów bo wyjdzie kaszana. Adaptacja komiksu, powinna najpierw być najlepszym możliwym filmem, a potem martwić się o podobieństwo do komiksu, a nie odwrotnie... choć śmiem twierdzić, że tematycznie, Batmany Nolana były bardziej podobne do komiksów. Snyder zrobił tylko kopie wizualną, nie rozumiejąc tematyki. Sorry, ale dla mnie to było strasznie ewidentne.

Tak, tak, w pełni się zgadzam z naszym innym zdaniem. Punktem wyjścia powinna tu być ocena twórczości Zacka Snydera. Ja bardzo lubię tego reżysera, bo jego filmy cechuje maksymalna komiksowa stylistyka i ogląda się je właśnie tak jakby czytało się komiks i w BvS to właśnie czułem.

BvS to nie jest adaptacja sensu stricte, to jest film na motywach komiksu ze zmaksymalizowaną komiksową estetyką. Dlatego oglądało mi się go tak dobrze, bo, powtórzę to po raz kolejny, wizualnie i fabularnie bardzo był podobny do komiksu, nawet narracja była dość podobna. No i dlaczego ma mi się to nie podobać, skoro ja właśnie na takie coś liczyłem :D?

Tematycznie Batmany Nolanów były bardziej podobne do komiksów stricte batmanowych, zwłaszcza tych z elseworldów (Earth One tu się głównie przypomina), natomiast BvS przypominało mi komiks ze świata DC tyczące się większej liczby bohaterów. Właśnie "Public Enemies", "Trinity", "Hush", "JL: War" czy nawet JLA Granta Morrisona. Czy nie dostrzegacie tego, że gdyby którykolwiek z tych komiksów przenieść na ekran w skali 1 na 1, to wyszedłby równie dziwnie, zarówno montażowo jak i fabularnie? No a przeszkadzałoby to Wam? Bo mi za grosz nie. Bo ja właśnie chcę oglądać komiksy w kinie. To pewnie rozjazd oczekiwań tutaj gra główną rolę i tyle :).

LelekPL

Cytat: Rarian w 29 Marzec  2016, 09:56:04
Tematycznie Batmany Nolanów by?y bardziej podobne do komiksów stricte batmanowych, zw?aszcza tych z elseworldów (Earth One tu si? g?ównie przypomina), natomiast BvS przypomina?o mi komiks ze ?wiata DC tycz?ce si? wi?kszej liczby bohaterów. W?a?nie "Public Enemies", "Trinity", "Hush", "JL: War" czy nawet JLA Granta Morrisona. Czy nie dostrzegacie tego, ?e gdyby którykolwiek z tych komiksów przenie?? na ekran w skali 1 na 1, to wyszed?by równie dziwnie, zarówno monta?owo jak i fabularnie? No a przeszkadza?oby to Wam? Bo mi za grosz nie. Bo ja w?a?nie chc? ogl?da? komiksy w kinie. To pewnie rozjazd oczekiwa? tutaj gra g?ówn? rol? i tyle :).


Nolany s? bardziej podobne do Year One ni? Earth One. Jak równie? s? bardziej podobne do TDKR czy Long Halloween (i jeszcze do paru innych... zw?aszcza Rises). Snyder natomiast inspirowa? si? komiksami bardziej, ale uda?o mu si? tylko wizualnie... tak naprawd? nie rozumiej?c o co w tych historiach i postaciach chodzi.

Gdyby prze?o?y? komiksy jeden do jednego czy mia?bym z tym problem? OCZYWI?CIE! Po pierwsze, te historie ju? czyta?em... Po co mam je jeszcze raz ogl?da?!? Po drugie, jeszcze raz powtórz? - film to film, a komiks to komiks. To s? dwa ró?ne media, które traktowane tak samo, po prostu nie dzia?aj?. Je?li Ty tego nie widzisz, no to rzeczywi?cie ?adnego  konsensusu nie znajdziemy.

Post Merge: 29 Marzec  2016, 10:25:44

Cytat: Q w 29 Marzec  2016, 02:27:01
?mier? Supermana i Clarka Kenta jest istotna. Daje to silny powód dla utworzenia Justice League. Bo kiedy zagro?enie jest pozaziemskie to przydaje si? kto? z supermocami, a skoro ju? takiej osoby nie ma, to trzeba znale?? zast?pców. Tym samym obecno?? Doomsdaya nie jest zmarnowana, bo mimo wszystko uda?o mu si? co? zrobi?, a o nie wielu tego typu filmowych z?oczy?co-potworach mo?na to powiedzie?.

Wprowadzenia Darkseida sugeruje za?, ?e nie planuj? tego ci?gn?? w niesko?czono??. Czy?by chcieli ca?o?? historii zamkn?? w 4 filmach, a reszt? uzupe?ni? o solowe produkcje? To mo?e potwierdza? los Jimmy'ego Olsena, oraz fakt pogrzebania Kenta, bo teraz raczej nie wróci do dziennikarskiej profesji, tylko w pe?ni skupi si? na byciu Supermanem.


Problem nie polega na tym, ?e ta ?mier? jest nieistotna. Problem polega na tym, ?e jest nieskuteczna. Nie ma jakiegokolwiek emocjonalnego wyd?wi?ku skoro nied?ugo jest Justice League i wiadomo, ?e si? tam pojawi. Nikogo jego ?mier? nie obchodzi bo jest bezkonsekwetna. Ka?dy wie, ?e wróci.

Ten sam problem mia? Marvel. Stworzenie uniwersum i rozplanowanie z góry wszystkich sequeli ma ten sam negatywny skutek co ?mier? Supermana w komiksach - wszyscy wiemy, ?e ?mier? bohaterów jest bezznaczenia. Nie ma napi?cia w JL skoto wiem, ?e Aquaman lub Cyborg maj? swój w?asny film pó?niej. Tak samo nie by?o go w BvS.

Co do krótkiego ?ywota tego uniwersum? Jestem jak najbardziej za!

Q

To komiksowi bohaterowie, więc wiadomo, że śmierć tych głównych bohaterów nie jest stała. Wiadomo, że Superman powróci, ale nie wiadomo kiedy to nastąpi, czy długo będzie odzyskiwał siły. Wpływ na emocje widzów może nie być tak wielki, ale na emocje filmowych mieszkańców już tak. Śmierć Supermana przynosi konsekwencje dla filmowego świata i wpływa na resztę bohaterów.

Chociaż rozpiska planowanych filmów zdradza co nieco, to cały czas nie znana jest chronologia wydarzeń.

What was the point of all those push-ups if you can't even lift a bloody log?

Si vis pacem, para bellum (If you want peace, prepare for war)

Juby

@LelekPL - twoje t?umaczenia cz??ci moich zarzutów s? niespecjalne. Nawet je?li co? t?umacz?, to nie poprawiaj? sytuacji scenariusza, który jest pe?ny uproszcze?, bzdur, dziur, zb?dnych scen i postaci.

@Rarian - Powiem tak. Psioczy?em, mia?em obawy, ale i tak s?dzi?em ?e dla kontynuacji MoS i filmu z Batmanem nie wystawi? mniej ni? 6/10 (Batman Forever ma u mnie mocne 5/10), a po cichu liczy?em na wi?cej, zw?aszcza, ?e nawet mieszane recenzje podkre?la?y, ?e film spodoba si? fanom MoS. Nic z tego. Nigdy, nawet w najczarniejszych koszmarach, nie spodziewa?em si?, ?e ten film b?dzie tak z?y. Recenzenci i vlogerzy, których video-recenzje widzia?em, byli dla BvS zbyt ?askawi IMO. :/


Kto? mi wyt?umaczy kim by? pan na pocz?tku, który upowa?ni? Luthora do wej?cia do strefy ze statkiem Krypto?czyków i czemu to zrobi? (ten od gumi?elka)? Kto? mi wyt?umaczy jak odbudowano taki wielki kawa? Metropolis w ci?gu zaledwie 18 miesi?cy? Kto? mi powie, czemu w centrum metropolii znajduje si? statek kosmitów (by? mo?e wci?? niebezpieczny, lub zawieraj?cy co? gro?nego), a Superman nie wpad? na pomys? ?eby, no nie wiem, zabra? go stamt?d? Na biegun, na ksi??yc, gdziekolwiek? Mo?e by? zaj?ty przez 18 miesi?cy? Kto? mi powie sk?d si? bior? wizje/koszmary Bruce'a (poza oczywi?cie parciem na wciskanie kolejnych cameo superbohaterów), bo motywacji do zbieranie JLA to ta posta? nie ma, poza "przeczuciem"? Kto? mi powie jak w tak krótkim czasie z?apano, skazano i osadzono w pierdlu Luthora (kilka dni)? Mi?o by by?o gdyby kto? mi te? wyt?umaczy? co (poza oczywistym reklamowaniem JLA i solowej Wonder Woman) robi w tym filmie Wonder Woman, bo nie mam poj?cia?

Postacie do wyci?cia z BvS, bez szkody dla niego, a wr?cz przeciwnie:
- Wonder Woman - jest przez 10 minut, ?eby wyreklamowa? JLA i... w zasadzie tyle. To Batman przyci?ga Doomsdaya do Gotham i to Superman go zabija. Tej postaci mog?oby i powinno w ogóle nie by? w filmie.
- Asystentka Luthora (zb?dna jak Phasma).
- Pani Major z MoS.
- Doomsday.
Zb?dnych scen jest od groma, jak chocia?by wstawiona zdupy minutowa rozmowa Supermana z matk? w Smallville znan? z drugiego trailera.


"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

Rarian

@Juby - nie b?d? tego t?umaczy?, cz??? Twych zarzutów da si? obroni?, cz??? nie, ale ja mam zupe?nie inne podej?cie od kina. To co robisz to troch? nitpicking, którego bardzo nie lubi?. Tak samo wkurza?o mnie jak wszyscy czepiali si? w TDKR jak Bruce wróci? do Gotham, a Star Warsom wytykali miliard takich nielogiczno?ci. No mo?na ale po co? W tych czasach wszystkich 'cinema sins' zagubili?my gdzie? poj?cie fun factoru, czego? co po prostu okre?la jak bardzo fajny by? dany film i jak si? na nim bawi?e?.

Je?li chcesz wytyka? filmowi nielogiczno?ci fabularne - droga wolna, feel free, ale taka konsekwentno?? fabularna to tylko jeden z elementów sk?adowych filmu i nie mo?na imho przywi?zywa? do niego a? takiej wagi. Ka?dy film ma plothole, s?ynny "Obywatel Milk" jest zbudowany w okó? jednej z nich :).

Tak?e ko?cz?c t? my?l; let's agree to disagree, to tylko ?wiadczy o tym jak bardzo ró?ni? si? ludzkie oczekiwania, skoro dwóch fanów Gacka ocenia ten film albo jako najgorszy albo jako najlepszy w historii filmów o Batmanie :).

Juby

Wiem co to nitpicking, ale w tym przypadku nie ma go z mojej strony, tak jak to było przy TDKR. BvS ma po prostu bardzo zły scenariusz po praktycznie każdym względem. Montaż też.


"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

LelekPL

Cytat: Q w 29 Marzec  2016, 11:47:06
To komiksowi bohaterowie, wi?c wiadomo, ?e ?mier? tych g?ównych bohaterów nie jest sta?a.


Szkoda, ?e fani ju? si? do tego przyzwyczaili i mówi? o tym tak jakby to nie by? problem. W?a?nie dlatego przesta?em czyta? komiksy, wróci?em przy okazji New 52... i teraz znowu przesta?em. Niestety, one zrobi?y si? bezkonsekwentne i teraz tylko zerkn? w niektóre Elseworldy.

Cytat: Rarian w 29 Marzec  2016, 12:00:54
@Juby - nie b?d? tego t?umaczy?, cz??? Twych zarzutów da si? obroni?, cz??? nie, ale ja mam zupe?nie inne podej?cie od kina. To co robisz to troch? nitpicking, którego bardzo nie lubi?. Tak samo wkurza?o mnie jak wszyscy czepiali si? w TDKR jak Bruce wróci? do Gotham, a Star Warsom wytykali miliard takich nielogiczno?ci. No mo?na ale po co? W tych czasach wszystkich 'cinema sins' zagubili?my gdzie? poj?cie fun factoru, czego? co po prostu okre?la jak bardzo fajny by? dany film i jak si? na nim bawi?e?.

Je?li chcesz wytyka? filmowi nielogiczno?ci fabularne - droga wolna, feel free, ale taka konsekwentno?? fabularna to tylko jeden z elementów sk?adowych filmu i nie mo?na imho przywi?zywa? do niego a? takiej wagi. Ka?dy film ma plothole, s?ynny "Obywatel Milk" jest zbudowany w okó? jednej z nich :).

Tak?e ko?cz?c t? my?l; let's agree to disagree, to tylko ?wiadczy o tym jak bardzo ró?ni? si? ludzkie oczekiwania, skoro dwóch fanów Gacka ocenia ten film albo jako najgorszy albo jako najlepszy w historii filmów o Batmanie :).


W ko?cu si? zgadzamy... Szkoda tylko, ?e film ma wi?cej problemów ni? tylko te "logiczne"

Rarian

CytujSzkoda, ?e fani ju? si? do tego przyzwyczaili i mówi? o tym tak jakby to nie by? problem. W?a?nie dlatego przesta?em czyta? komiksy, wróci?em przy okazji New 52... i teraz znowu przesta?em. Niestety, one zrobi?y si? bezkonsekwentne i teraz tylko zerkn? w niektóre Elseworldy.

Ju?? Przecie? tak by?o od dawien dawna. Superman 'umar?' w latach 90tych, Batman na prze?omie wieków (poprawcie mnie, bo nie pami?tam, kiedy dok?adnie by? ten fragment runu Morrisona, w którym zabi? go Darkseid). Takie powroty zza grobów to esencja komiksów :D, mo?e w DC nie jest to tak widoczne, ale w takim Marvelu to sama Jean Grey umar?a z kilkana?cie razy. Te komiksy s? de facto pisane od lat 30tych, wi?c takie rzeczy s? raczej norm?. Nie mówi?c o tym, ?e nawet w ksi??kach jest to samo je?li dostatecznie d?ugo si? je pisze (vide powrót zza grobu Sherlocka Holmesa u sir Arthura Conana Doyle'a).

LelekPL

No właśnie niedługo po Knightfallu przestałem czytać komiksy. Wróciłem dopiero przy okazji New 52, licząc na rozpoczęcie od nowa i spójną myśl. Przeliczyłem się.

Dla mnie nie ma już specjalnie różnicy między tym, a telenowelą.

Juby

T?umacz? czemu scena z mailem jest dla mnie najgorsz? rzecz? w tym filmie i najgorsz? scen? z filmów o Batmanie ever.

Otó? Bruce Wayne wyczarowa? sobie maila do kobiety, której nie zna (nawet imienia) i wysy?a jej maila. W momencie kiedy Batman czeka na Supermana, a Superman leci do niego i w ko?cu ma doj?? do tytu?owego pojedynku, film si? zatrzymuje! Nie pokazuje nam owej konfrontacji, tylko zb?dn? scen? z postaciami, których w tym filmie nie powinno by?. EPIC FAIL! Ale dobra, przyjmijmy, ?e to zaakceptuj?, mog? przyj??, ?e Wonder Woman by?a w tym filmie potrzebna do czego? wi?cej ni? do wyreklamowania tej postaci i jej solowego filmu, a ta scena powinna si? tu znale??. Ale jak ona wygl?da?! Wonder Woman otwiera maila, czyta to co j? dotyczy i... bierze si? za inny folder, który w ogóle móg?by jej nie obchodzi?. Ogl?da FATALNIE wygl?daj?ce camea kolejnych bohaterów, co nie tylko nie wnosi nic do filmu i go spowalnia, ale jest po prostu bezczeln? reklam? filmu o Lidze sprawiedliwo?ci. Ma?o tego. Zawarto?? maila jest kuriozalna. Ka?dy folder z postaci? jest oznakowany... logiem tej postaci (np. Flash komiksow? b?yskawic?). Tak, mamy uwierzy?, ?e Lex wymy?la? superbohaterom loga!

Wg mnie wszystkie odwo?ania do nadchodz?cego filmu JLA i ca?ego DCEU, takie jak koszmary Bruce'a, wizja Flasha, kostium Robina i posta? Wonder Woman by?y nachalne, nieczytelne i ?le napisane, ale scena z mailem to wisienka na torcie tej ?enady.


"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

LelekPL

Również nie widziałem nigdy gorszej sceny w filmie o Batmanie. W filmach o Supermanie pewnie znalazła by się nie jedna gorsza w Quest for Peace ;)

vincent

Widzia?em wczoraj - film jest fantastyczny ;)

Mia?em bardzo niskie oczekiwania, ?eby si? nie zawie??. Natomiast im bardziej rozwija?a si? fabu?a, im wi?cej w?tków zaz?bia?o, tym mocniej by?em zasysany w seans. Pod?wiadomie szuka?em czego?, do czego móg?bym si? przyczepi?, ale nie mog?em. Wszystko by?o na swoim miejscu:

- Fantastyczny Ben Affleck jako Bruce i jako Batman
- Super Alfred
- Niesamowity klimat, gdy na ekranie pojawia? si? Gacek
- G??bia Bruce'a, wra?enie ?e wszystko co mówi w filmie jest wynikiem tego, co przeszed?. Jego z?o??, gorycz s? hipnotyzuj?ce i autentyczne (czekam z niecierpliwo?ci? na Reboot w re?yserii Afflecka)
- Superman, o dziwo ludzki i przede wszystkim interesuj?cy
- Lex Luthor - ?wietnie rozpisana posta?
- FANTASTYCZNA Wonder Woman! (nie s?dzi?em ?e to napisz?, bo od pierwszych informacji o produkcji wyrywa?em sobie w?osy i krzycza?em PO CHOLER? ONA W TYM FILMIE?!)
- Perry White i jego ?arty ("water is wet", genialne)

Doomsday troch? na si??, ?mier? Supermana pospieszona, ale nie przeszkadza?o mi to a? tak - ca?o?? filmu ?wietnie si? obroni?a. Nie b?d? rozpisywa? si? na temat konkretnych scen, które mi si? podoba?y (by?o ich zbyt du?o - np. poranek Bruce'a po seksie; wybuch na przes?uchaniu, przez który podskoczy?em w fotelu; czy trzymaj?ca w napi?ciu walka w magazynie - Batman wyrywa sobie nó? z barku i wbija bandziorowi, WOW).

Wy?apa?em trzy ?wietne motywy muzyczne - gdy Batman odkry?, ?e laska, która go wykiwa?a jest Wonder Woman - sceny treningu i jaskini, motyw przewodni Amazonki plus hm nie pami?tam w tej chwili, w jakim momencie by?a ta trzecia.

Podsumowuj?c 2,5 godziny min??y jak z bicza strzeli?. ?wiat przedstawiony spójny, hipnotyzuj?cy. Spodziewa?em si? gniota, dosta?em majstersztyk ;) Czekam na wersj? R!

To tyle na ten moment. Dla mnie mocne 8/10


PS. Na seansie by?em z bratem i przyjacielem. Brat zawsze szuka w filmach czego?, do czego mo?e si? przyczepi? (nawet po TDK mia? kwa?n? min?), natomiast po seansie wyszed? z bananem na twarzy. To samo przyjaciel, zazwyczaj wciska w seans g?upie ?arty i ci?nie z filmów, a tutaj przez wi?kszo?? czasu siedzia? cicho i po wyj?ciu z kina spyta? "to kiedy idziemy drugi raz?".
PS2. Drugi raz id? do IMAX :)
PS3. Pozdrawiam tych fanów, którzy nie s? J?czybu?ami i potrafili na filmie po prostu si? dobrze bawi? ;)


Pzdr

Moje opowiadania o Batmanie:

ADRENALINA

Z JASKINI NIETOPERZA

kelen

CytujWyłapałem trzy świetne motywy muzyczne - gdy Batman odkrył, że laska, która go wykiwała jest Wonder Woman - sceny treningu i jaskini, motyw przewodni Amazonki plus hm nie pamiętam w tej chwili, w jakim momencie była ta trzecia.


Pierwsze i trzecie to ten sam motyw, ale w innej wariacji (jeśli dobrze pamiętam, to w pierwszym wystąpieniu nie było gitary).

CytujPS3. Pozdrawiam tych fanów, którzy nie są Jęczybułami i potrafili na filmie po prostu się dobrze bawić


Najpierw krytycy nie mają prawa do swoich odczuć, a teraz zwykły Kowalski, no proszę :P

vincent

CytujNajpierw krytycy nie mają prawa do swoich odczuć, a teraz zwykły Kowalski, no proszę


Nie nie Kelen. Mają prawo do wyrażania opinii, jak każdy. Ja po prostu tych Kowalskich nie pozdrawiam  ;D

Post Merge: [time]29 Marzec  2016, 19:32:11[/time]

Swoją drogą, dziwi mnie jak wiele osób narzeka na to, że za mało było Batmana (jego motywacje, background), a za dużo Supermana w filmie, który pierwotnie miał się nazywać... Man of Steel 2 ;)

Całym zamierzeniem filmu [w kontekście bohaterów pobocznych], co widać gołym okiem, było jedynie zrobienie widzom smaku na solowe filmy z Affleckiem (wyszło super) oraz JL (wyszło tak sobie).


Pzdr
Moje opowiadania o Batmanie:

ADRENALINA

Z JASKINI NIETOPERZA