01 Kwiecień 2020, 03:37:14

Aktualności:

Trwają zmiany na forum.

UWAGA: MOGĄ WYSTĘPOWAĆ PROBLEMY Z WYSYŁANIEM MAILI Z FORUM


SPOILERY - wrażenia po seansie Batman v Superman: Dawn of Justice

Zaczęty przez LelekPL, 26 Marzec 2016, 21:08:17

kelen

CytujZ rok temu pojawiła się plotka, jakoby film miał wyjść w dwóch częściach: Enter the Knight i Dawn of Justice.


To nie była plotka, tylko czyjś żart.

Funky

Wróciłem z kina i... jest przeciętnie, nie ma porażki ale daleko mu do czegoś naprawdę dobrego. O Batmanie nie będę długo pisać, bardzo dobry występ Afflecka (dostał moim zdaniem za mało czasu), Superman tradycyjnie harcerzyk czyli bez zarzutu ;). Lex w wykonaniu Marka Zuckerberga jest irytujący i zbyt hmmm Jokerowaty(?). Gal Gadot to tak naprawdę zbędny dodatek i jest tylko po to aby wypromować film o WW. Motyw z e-mailem i dyskiem jest dość przeciętny i myślałem że będzie dużo gorzej (czytało się recenję Juby`ego) ale nie ma jakiejś tragedii. Amy Adams tylko jest i to tyle. Najgorzej wypadł moment z Doomsdayem, został umieszczony w całej tej historii aby pokazać tylko bezsensowną napierdalankę. Podsumowując jest to przeciętny film który zmarnował potencjał dwóch głównych bohaterów. No ale można było się tego spodziewać po Snyderze.

5/10

Deuce

Przed obejrzeniem filmu, czytałem kilka opinii i większość była krytyczna. Wiedziałem wtedy, że film mi się spodoba. Miałem rację, był całkiem dobry. Mimo że trwał tak długo, to zupełnie nie czułem upływu czasu. Oczywiście zawierał elementy, które przeszkadzały:
- Lex Luthor - czasami bywał znośny, jednak przez większość czasu parodiował Nygmę z Batman Forever lub zachowywał się jak totalny psychol, a nie jeden z najinteligentniejszych ludzi na Ziemi.
- Batman zabija - generalnie bardzo bym chciał, aby tak było. Jednak komiks przyjął inną formułę, więc trzeba się jej trzymać. To samo, jeśli chodzi o wypalanie loga na przeciwnikach, zbędne. Problem zabijania dotyczy jednak wszystkich podejść kinowych do postaci, od roku 1989. Swoją drogą, gdyby Batman wytłukł wszystkich, to z kim by walczył ?  ;D .
- uśmiercanie ważnych postaci pobocznych - najpierw Emil Hamilton, teraz Mercy Graves. Bardzo tego nie lubię.
- Doomsday z krwi Luthora - nie wiem czy to jego klon czy już syn ?
Z innych rzeczy, to łysiejący Superman. Henry dobrze się sprawił w swojej roli, ale te zakola nieco psuły efekt. Logo Batmana było bardzo brzydkie, wyglądało prawie jak prostokąt. Trailery i zapowiedzi ukazały prawie cały film. Wyjątek - śmierć eSa, którą uważam za dobry manewr.
Generalnie, film znacznie lepszy od Man Of Steel. Ogólna atmosfera i pokazanie Świata, były bardzo udane. Z optymizmem czekam na kolejne odsłony.

P. S. Mogę się mylić, ale chyba przez cały film, ani razu nie padło słowo Batman oraz Wonder Woman  ??? .

Moja ocena: 7,5/10.
"To już nowa gra -- Nie ma czasu na miękkie rękawiczki !"
~ Jean Paul Valley - Batman

Leon Kennedy

Batman napewno pad?o z ust Perry'ego. WW prawie bankowo nie.

mrPARADOKS

Jeśli komuś się nudzi to zrobiłem luźną  opinie o całym filmie ze spoilerami itp

https://www.youtube.com/watch?v=xamcwQGSes8


a i nudziło mi się i spróbowałem zrobić zwiastun batman v superman w mojej wersji jak widział bym dany film z innym przeciwnikiem i troszeczkę inną wersją lexa luthora

https://www.youtube.com/watch?v=X6TlTb4Uh1A

Night_Wing

 dla mnie  zaskoczenie to :
pocz?tek filmu gdzie jest motyw z??czenia ,,Superman: Man of Steel" - momentu gdzie Kal-el Walczy z gen. Zod-em i niszczycielem ?wiatów z pocz?tkiem z ,,Batman Vs Superman Dawn of Justice" gdzie mamy z kolei Bruce'a Wayne'a który jest akurat w Metropolis i widzi z przera?eniem do czego doprowadzaj? dzia?ania Supermana do zniszczenia ?wiata.. Ach ten ,,wzrok Nienawi?ci" Wayne'a bezcenne.

I jeszcze jedno zaskoczenie to Eisenberg, który dla mnie ?le wcieli? si? w rol? Luthora. Mo?e nie to, ?e nie ten aktor zagra? Lexa, Eisenberg mo?e by? - tylko chodzi o to, ?e pokaza? nam Luthora w tym filmie jako szale?ca, znerwicowanego maksymalnie cz?owieka, który ma tysi?c my?li na ko?cu j?zyka i nie wie co powiedzie?. W ogóle jego postawa cia?a, mowa jako Luthor i te d?ugie w?osy. Nie wiem czy takie by?o za?o?enie Z.Snydera, ale k?óci si? to z moim wyobra?eniem L.Luthora jako opanowanego cz?owieka, który wie stanowczo czego chce, zawsze wystrojony, wysoki i wysportowany. No zobaczymy mo?e w przysz?o?ci jak ju? zgolili Luthorowi te w?osy to Eisenberg co? lepiej go zagra.

Oczywi?cie jest to moja opinia, a ka?dy mo?e film odbiera? inaczej :D

Doctus

W tym roku wygrał inny pojedynek. Kapitana Ameryki i Iron Mana. Przyznaje to z bólem serca, ponieważ moje serce intuicyjnie zawsze było bliżej DC. Co jednak sądzę o Dawn of Justice? film miał wiele wad, które nie zmieniły tego jak dobrze bawiłem się w kinie. Jestem fanem obu głównych bohaterów. Część mnie, która jest fanem Batmana wyszła z kina szczęśliwa. Druga połowa, odpowiadająca za sympatię Człowieka ze Stali, niestety się mocno zawiodła. Superman był mocno obdarty ze swojego stylu, nie przynosił nadziei. Snyder to nie jest człowiek odpowiedni do uchwycenia Supermana. To nie bohater wymagający epickich ujęć i patosu, ale ktoś kto pomimo swojej potęgi jest dalej chłopcem z Kansas który chce robić to co słuszne, zgodnie z prawem, moralnością, i amerykańskim snem który był mu wpajany od dziecka. Spodobała mi się postać Lexa Luthora. Podobnie jak Baron Zemo w Captain America: Civil War nie miał On nic wspólnego ze swoim komiksowym pierwowzorem, jednak wypadł naprawdę przyjemnie. Choć wolę tradycyjnego Lexa, ta wersja również miała swoją magię. Śmierć Supermana w drugim filmie była jednak zbyt drastycznym krokiem, DCEU moim zdaniem było na to za młode. Całość jednak grała i stanowiła solidne wprowadzenie do Justice League, którego nie mogę się doczekać.

chris3z8

Ogl?da?em raz, i wystarczy. Film jest ?le zmontowany, z Luthora zrobili jakiego? entuzjastycznego wariata na prochach :D Lepiej by by?o, gdyby podzielili go na dwie cz??ci i rozwin?li w?tki, bo normalnie dostaj? sza?u, kiedy pomy?l?, co zrobili z walk? pomi?dzy Batmanem a Supermanem, która by?a epicka w komiksie ,,Powrót Mrocznego Rycerza'', a tutaj wygl?da jak spotkanie wkurzonych na siebie ludzi w przebraniu. S?aba motywacja postaci sprawia, ?e nie wierz? w to, ?e chc? si? pozabija?.

Nie przeszkadza mi fakt, ?e Batman zabija czy co?, ale robi? z niego jakiego? koksa, który nie potrafi samodzielnie my?le?. Batman jest m?dry, a tutaj, ech, nie do ko?ca, chyba ?e twórcy pomy?leli ,,hej, dajmy mu s?aby rozumek, który nie wie, jak poradzi? sobie z sytuacj?''. Nie lubi? porównywa? komiksów z filmem, ale gryzie to, ?e taki fajny materia? przerobili na tani? m?óck? dla dzieciaków. No ale hajs si? zgadza, i tylko to si? liczy...

Leon Kennedy

A można wiedzieć, którą wersję ogl, bo moim zdaniem montaż zyskuje w tej drugiej wersji.

CytujSłaba motywacja postaci sprawia, że nie wierzę w to, że chcą się pozabijać.


Faktycznie tutaj trochę to położono, szkoda. Aha, Es tylko mówi, że jeśli będzie musiał, to go zabije, bo w tym świecie nikt długo nie pozostaje dobry... Wątpię, aby naprawdę chciał to zrobić, Gacek to co innego.

LelekPL

Montaż jest lepszy w dłuższej wersji, ale film jest wtedy dłuższy i nudniejszy. Więc jeśli komuś nie podoba się film to nie wiem czemu miałby oglądać dłuższą wersję tego co mu się nie podoba :P Tym bardziej, że dłuższa wersja nie naprawia motywacji postaci w żaden sposób. Superman nadal jest szantażowany, a Batman... nadal nie wiadomo o co mu chodzi :P

chris3z8

Ktoś nie przysiedział nad scenariuszem, a przecież mieli gotowy materiał na film. Co za barany ;p Nawet przepisywać nie potrafią haha :D I w ogóle uważam, że śmierć Supermena niczego nie wnosi - jest całkowicie pozbawiona sensu i emocji, przecież śmierć w komiksie była ważna dla całego uniwersum DC...

Leon Kennedy

W dłuższej perspektywie może mieć większe znaczenie...

chris3z8

Niby może, ale nie czułem tragedii. Zginął, po prostu zginął, jak przypadkowy lump w kinie akcji - zupełnie nie potrafię identyfikować się ze śmiercią Supermana - jest taka nagła, niesubtelna, nie podoba mi się nowa wersja Kala. Jest jakiś taki obcy, a przeważnie jest ludzki, choć pochodzi z kosmosu. Wolę, gdy Superman jest sobą i zawsze stara się być po stronie sprawiedliwości, choć może moja niechęć wynika z tego, że w komiksie Millera też za nim nie przepadałem. Wersja Morrisona bardziej do mnie przemawia. Z resztą ten film ma tyle wad, że wiele rzeczy jest niedokładnie zarysowana, co boli przy oglądaniu. Nawet Batman wydawał mi się inszy...

Leon Kennedy

CytujNiby może, ale nie czułem tragedii. Zginął, po prostu zginął, jak przypadkowy lump w kinie akcji


Poświecił się dla nas i za nas. Niektórzy twierdzą, że powinna to zrobić WW, ale moim zdaniem skazała by się na śmierć... Jedyny minus to, to że było na to chyba jednak za wcześnie.

CytujJest jakiś taki obcy, a przeważnie jest ludzki, choć pochodzi z kosmosu.


Efekt w pełni zamierzony, a tego prawdziwszego dostaniemy po zmartwchywstaniu  :)

chris3z8

Oby jego zmartwychwstanie przyniosło nowy etap dla studia Warner Bros., żeby nasi ukochani superbohaterowie odzyskali należne im miejsce i chwałę :) Chcę, żeby Superman stał się dla ignorantów ciekawą postacią, która przyćmi samego Batmana, co byłoby korzystne dla obu panów w przebraniu.