21 Sierpień 2019, 22:01:28

Aktualności:

Trwają zmiany na forum.

UWAGA: MOGĄ WYSTĘPOWAĆ PROBLEMY Z WYSYŁANIEM MAILI Z FORUM


DC Extended Universe - wątek ogólny

Zaczęty przez Doctus, 04 Marzec 2016, 03:36:11

Jakie postacie z bat-uniwersum chciałbyś zobaczyć w DC Extended Universe

Nightwing
4 (36.4%)
Red Hood
4 (36.4%)
Huntress
2 (18.2%)
Red Robin
3 (27.3%)
Batwoman
0 (0%)
Robin (Damian Wayne)
1 (9.1%)
Robin (Carrie Kelley)
0 (0%)
Azrael
7 (63.6%)
Batgirl (Barbara Gordon)
2 (18.2%)
Batgirl (Cassandra Cain)
1 (9.1%)
Batgirl (Stephanie Brown)
1 (9.1%)
Talon
2 (18.2%)
Batwing
0 (0%)

Głosów w sumie: 11

Doctus

Ja nie chcę Barbary z dwóch powodów:

a) Jako Batgirl jest imo trochę nijaka. Jej osobowość nie jest dla mnie niczym szczególnym, oczywiście całkowicie rozumiem fanów jej postaci, oraz fetyszystów uwielbiających jej nowy kostium z New52 (on jest naprawdę ładny, zgadzam się, najlepszy jaki postać Gordon miało na przestrzeni wszystkich lat egzystencji w komiksach). Nie miałbym nic przeciwko jeżeli wspomnieliby że działała kiedyś pod tym pseudonimem, ale pokazywania jej w kostiumie nie chcę.

b) Jako Oracle ma o wiele więcej do zaoferowania. Pomoc techniczna dla superbohatera to coś momentami niezbędna. Green Arrow ma Overwatch, więc Batmanowi również przydałaby się wykwalifikowana pomoc techniczna. Alfred to jednak były żołnierz/agent, oczywiście musiał mieć do czynienia ze sprzętem ale nie takim, jaki mamy w dzisiejszych czasach i jaki można znaleźć w Batcave. Poza tym jeszcze nie promowano w filmach superhero niepełnosprawnych, a uważam że powinno się w końcu pokazać postać w kinie komiksowych która mimo swojej niepełnosprawności, może robić to co słuszne.

Jenna Malone swoją drogą bardzo mi się podoba. Jest śliczna i ma w swojej urodzie coś, dzięki czemu jestem w stanie uwierzyć że to zamaskowany vigilante. Dobrze by było zobaczyć ją w akcji, więc nie chciałbym żeby wcieliła się w Oracle. Barbary jako Batgirl nie chcę w DCEU, więc będę po cichu liczył że wcieli się w Robin/Carrie Kelley. Skoro już poruszam się po temacie Batgirl, to najciekawszym wyborem wydaje mi się Cassandra Cain, o czym wcześniej już pisałem.

Doctus

Johns potwierdził. Deathstroke wrogiem w Batmanie Afflecka. O ile faktycznie będzie typowym przeciwnikiem (może zawsze być najemnikiem, który później jednak dogada się z Batmanem. Slade słynie z kodeksu honorowego, a ten może sprawić że będzie dla Nietoperza bardziej rywalem aniżeli nemezis).

LelekPL

Jakoś mnie te wieści nie ekscytują. Owszem, pewnie kaskaderzy w scenach akcji pokażą się z dobrej strony, ale nie widzę na razie jakiejś głębi fabularnej. Muszą dodać jeszcze jakiegoś wroga, który pociągałby za wszystkie sznurki, bo poza zleceniem, nie mam pojęcia jak niby miałby powstać konflikt między nimi. Jeden i drugi to morderca, więc tutaj konfliktu nie będzie. Deathstroke raczej nie marzy o opanowaniu Gotham, ani podbiciu świata. Więc też nie stoją sobie na drodze. Dlatego wydaje mi się, że to będzie raczej mała rola. Coś jak jego występ w Arkham Origins.

Doctus

CytujJeden i drugi to morderca


Czy na pewno morderca? w takim razie Batman Nolana te? jest morderc?, nie mówi?c ju? o Batmanie Burtona. Batman w Dawn of Justice by? bardzo radykalny, ale czy mo?na nazwa? go morderc?? Czy na pewno wpada? i mordowa? z zimn? krwi? wszystkich wokó?? nie wiemy czy KGBeast zgin??, raczej sko?czy? poparzony. Nie mówi?c ju? o jednym z najemników który zgin?? na w?asne ?yczenie, rzucaj?c si? jak g?upi na granat. Czy inni filmowi Batmani nie mieli podobnych wpadek? czy raczej re?yserzy ich filmów, a nie same postaci. Bruce w Batman Begins spali? baz? League of Shadows, przy którym to zdarzeniu najpewniej zgin??o wiele osób, aby pó?niej wyci?gn?? i uratowa? Ra'sa. Podobnie co Batman siej?cy zam?t i strzelaj?cy do samochodów, aby w kolejnym filmie w DCEU reanimowa? Harley Quinn. Wró?my jeszcze do przyk?adu Batmana Bale'a. W tym samym filmie, zostawi? pó?niej Ra'sa na pewn? ?mier?, co równie? jest w ?wietle prawa i zdrowego rozs?dku morderstwem. Przez dwa nast?pne filmy s?uchali?my ju? tylko ?e Batman nie zabija.

O pami?tnej scenie z Batman Returns w której Nietoperz przyczepia do jednego z ludzi Pingwina ?adunek wybuchowy, a pó?niej wrzuca go do studni chyba ka?dy pami?ta. Burton w wywiadach twierdzi? ?e jego Batman nikogo nie zabi?. Zatem podobnych przyk?adów jest wiele. Moim zdaniem ?aden filmowy Batman nie zabija, albo zabija ka?dy. B?d?my uczciwi. Batman Afflecka jest radykalny, ale nie jest morderc? bo inaczej pozby?by si? od razu Luthora, czy nie ratowa?by Harley w Suicide Squad. Na pewno mo?na si? zgodzi? ?e w jego dzia?aniach zgin??o par? osób, podobnie jak i w dzia?aniach komiksowego Batmana.

Wracaj?c do samego Deathstroke'a. Nie wiem czy nie wola?bym aby wykorzystali Deadshota, mocno kojarzonego z Gotham City i który zosta? ju? przedstawiony i wprowadzony do DCEU. Najpewniej Slade w filmie b?dzie wynaj?ty przez innego przeciwnika. Pytanie jednak przez kogo? kogo z mafijnej ?mietanki Gotham sta? na najemnika takiej klasy? nie s?dz? by korzystali z klasycznych gangsterów takich jak Falcone, Maroni czy Bertinelli. Bardziej spodziewa?bym si? kogo? w stylu Black Maska.


LelekPL

09 Wrzesień 2016, 09:07:59 #19 Ostatnia edycja: 09 Wrzesień 2016, 09:29:11 by LelekPL
Ja si? rozpisywa? znowu na ten temat nie b?d?, ale wyja?nienie tego jaka jest ró?nica mi?dzy tym niebatmanem, a Batmanami z innych filmów mo?esz sobie przeczyta? w temacie o Extended Edition. M?cz?ca epopeja zaczyna si? tutaj i trwa przez kilka stron:
http://www.forum.batcave.com.pl/index.php?topic=1672.msg66398#msg66398

Co do osoby wynajmuj?cej Deathstroke'a to mo?e by? to ktokolwiek, wi?c wcze?nie jak na zastanawianie si? nad tym.

Doctus

Ja dalej stoj? przy tym, ?e brutalne sceny z BvS to kolejne zagalopowanie si? re?ysera, tak jak w przypadku zostawienia Ra's al Ghula na pewn? ?mier? w BB i wrzucenie cyrkowca z ?adunkiem do studni w BR. Utwierdza mnie w tym przekonaniu scena z SS, w której Batman reanimuje Harley Quinn. Tego nie da si? przeskoczy?. Batman w DCEU jest radykalny radykalny i brutalny jak u Millera, a przynajmniej by? taki przez zm?czenie swoj? krucjat? i obsesj? na punkcie Supermana. Teraz wedle zapowiedzi Johnsa pójd? w stron? wi?kszej nadziei i prawdopodobnie powróci bardziej klasyczny Batman. Przypominam ?e w komiksach po ?mierci Robina Bruce te? zachowywa? si? jak furiat. Batmanowi zdarza?y si? zakr?ty.

LelekPL

Ciężko to nazwać zagalopowaniem się reżysera, jeśli osią całego filmu jest planowane morderstwo na Supermanie. O galopowaniu można mówić przy ratunku Marthy, z którym nie mam większych problemów. Można nawet pokusić się o to przy tej idiotycznej scenie pościgu, o której mowa w powyższym temacie (choć moje zdanie na ten temat się nie zmienia). Ale kiedy cały film opiera się na planowanym morderstwie jest to raczej charakterystyka tej postaci, a nie wpadka.

Dobrze, że Geoff stara się to naprawić, ale według mnie nie można już tego naprawić. Nie można uzasadnić morderstw "ups, myliłem się" albo "sorry, byłem zdenerwowany" i to miałaby być jedyna konsekwencja. Jedynym sposobem naprawy byłby reboot, albo całkowite olanie BvS, tak jakby nigdy nie istniało. "Proszę, zapomnijcie o tym filmie". Ja byłbym w stanie to zrobić, tak jak to zresztą robię z Matrixem, gdzie pamiętam tylko jeden film ;) Ale według Johnsa nie jest to ich zamiarem. Oni chcą się do tego odnosić, co według mnie jest błędem bo nigdy dobrze nie wyjdzie. Nie można tego zachowania uzasadnić. Lepiej by było gdyby zamietli cały film pod dywan.

Doctus

Nie mogli?my si? bardziej ró?ni?. Zamiecenie tego pod dywan b?dzie jeszcze gorsze, skoro to jedno i to samo kontinuum. Maszyna ju? ruszy?a i zamiast j? zatrzymywa?, trzeba rozs?dnie skierowa? si? na inne tory. Lepiej ?eby scenarzy?ci stan?li oko w oko z demonami które zrodzi?a praca Snydera i Goyera (z korekt? Terrio) i rozwin?li to co ju? jest w odpowiedni? stron?. Mi generalnie podoba?y si? jak na razie wszystkie filmy z DCEU, jednak patrz?c na to z perspektywy kogo? z innym zdaniem, równie? nie potrafi? znale?? ?adnych pozytywów rebootu czy udawania ?e co? si? nie wydarzy?o. Co do ch?ci zabicia Supermana - postrzega? go jak obcego, tak jak postrzega si? Doomsday'a, Darkseida, i ka?d? inn? pot??n? istot? z obcego ?wiata.

LelekPL

Za zabiciem Doomsdaya czy Darkseida stoi powód ze względu na ich akcje i zamiary. Za zabiciem Supermana takiego nie ma. Ale nie chcę o tym rozmawiać dłużej.

Bardziej chodzi mi o przyszłość teraz. I śmieszy mnie Twoja wypowiedź: "jednak patrząc na to z perspektywy kogoś z innym zdaniem, również nie potrafię znaleźć żadnych pozytywów rebootu czy udawania że coś się nie wydarzyło." Rozumiem, że możesz nie lubić zamiatania rzeczy pod dywan, ale nie potrafisz zrozumieć, czemu ktoś komu nie podobały się filmy z DCEU chce rebootu? Przecież to jest oczywista konsekwencja dla takich osób :P Czy ty chciałeś kontynuacji Fantastycznej Czwórki? Albo kontynuacji Daredevila? Albo Catwoman? Większość osób chciało zmian i takie dostaliśmy i zazwyczaj wychodziło to na dobre. Tak samo jest ze mną teraz.

Jeśli natomiast chodzi o ignorowanie i uważasz, że nie można tego robić w większym uniwersum, chciałbym przypomnieć The Incredible Hulka. Film jest dobry, ale ze względu na klapę finansową i fiasco związane z Nortonem, Marvel, poza dodaniem go do pakietu DVD całkowicie go ignoruje. DC powinno zrobić to samo z BvS. Skoro nie ma szans w najbliższym czasie na reboot (a na to wygląda skoro tyle filmów jest już w fazie produkcji, post-produkcji i pre-produkcji), no to niech chociaż zapomną o tym filmie.

Są rzeczy, których naprawić się nie da, bez wykolejenia całej maszyny. Niebatman do tego należy. Więc rozsądniejsze jest, aby po prostu to zignorować, potraktować to jakby nigdy nie istniało (widzowie są na tyle mądrzy, ze sobie z tym poradzą - już Ci to tłumaczyłem przy okazji dwóch uniwersów - telewizyjnym i kinowym), przedstawić postacie tak jak powinny być przedstawione, a nie poświęcać potencjalnie kilka filmów na tłumaczenie głupot poprzedniego reżysera. Bez sensu jest, aby DC teraz budowało swoje uniwersum na podstawie poprawek błędów każdego poprzedniego filmu. Duże zniszczenie w MOS? Zróbmy z tego BvS. Mroczne BvS? Zróbmy pogodne SS. Zabijający Batman? Odnieśmy się do tego w JL. Zamiast dać nowego reżysera i pozwolić mu stworzyć dobrą wizję, bez ciężaru głupot, i iść tym torem, każdy kolejny film będzie teraz reakcją na krytykę poprzedniego filmu.

Doctus

CytujPrzecie? to jest oczywista konsekwencja dla takich osób/Czy ty chcia?e? kontynuacji Fantastycznej Czwórki? Albo kontynuacji Daredevila? Albo Catwoman?


Mnie z kolei ?mieszy to zdanie. Porównujesz dwie zupe?nie inne sprawy. Powsta?y 3 filmu z DCEU, w produkcji s? kolejne, jest zakontraktowanych wiele ?wietnych aktorów a potencja? w tym projekcie tkwi, lecz potrzeba jeszcze solidnych re?yserów i zmiany podej?cia Warnera do monta?u. To ogromna machina która ju? ruszy?a, i nawet gdybym wszystkie trzy filmu z DCEU uwa?a? za pomy?k?, to wi?ksz? korzy?? przynios?oby przeczekanie tego i zmiana podej?cia. A Twój przyk?ad? trzy o wiele ta?sze filmy wobec których kontynuacji nawet nie by?o wielkich planów. W dodatku F4 by?a filmem testowym, nakr?conym szybko by nie utraci? licencji.

CytujJe?li natomiast chodzi o ignorowanie i uwa?asz, ?e nie mo?na tego robi? w wi?kszym uniwersum, chcia?bym przypomnie? The Incredible Hulka. Film jest dobry, ale ze wzgl?du na klap? finansow? i fiasco zwi?zane z Nortonem, Marvel, poza dodaniem go do pakietu DVD ca?kowicie go ignoruje.


W którym miejscu go ignoruje? zrezygnowano z Nortona, z klasycznych przyczyn które pojawiaj? si? na planach wielkich produkcji. Przypominam ?e pierwszy aktor graj?cy War Machine'a równie? zosta? zmieniony. A Genera? Ross pojawi? si? ostatnio w Captain America: Civi War, wi?c jednak nie odci?li si? od postaci i ?wiata wykreowanego w tym filmie. Nie bardzo rozumiem czego wymagasz, ?eby uzna? ?e "Marvel tego filmu nie ignoruje". W Incredible Hulk nie ma za bardzo niczego ?eby si? do tego odnosi?. Abomination? masa takich postaci w MCU. Zniszczenie cz??ci miasta? dzieje si? to prawie w ka?dym ich filmie i serialu. Nie ma do czego si? odnosi? to si? nie odnosz?.

LelekPL

09 Wrzesień 2016, 13:26:03 #25 Ostatnia edycja: 09 Wrzesień 2016, 13:38:48 by LelekPL
Pisałem z perspektywy osoby, której filmy się nie podobały. A więc powinieneś chcieć zmiany. "Robią więcej filmów" ma taką osobę przekonać do ich oglądania? "Mają masę dobrych aktorów"? A co to ma wspólnego z tworzeniem fabuły? Catwoman też miała dwie zdobywczynie Oscara. "Machina ruszyła i nie da się jej zatrzymać teraz", ale ja pisałem z perspektywy fana, któremu te filmy się nie podobają. A nie prezesa WB. Jaką niby korzyścią dla takiej osoby jest czekanie na więcej syfu? Oczywiście, ze osoba, której nie podoba się to co się dzieje chce rebootu. To czy jest to możliwe czy nie, albo czy to jest opłacalne dla studia, nie było częścią dyskusji. To jest zupełnie inna dyskusja. Mnie śmieszyło to, że według Ciebie fan, któremu to wszystko się nie podoba, ma być zadowolony z czekania na więcej :P No proszę Cię. To pokazuje, ze jednak nie patrzysz z perspektywy fana, któremu się te filmy nie podobały. A podając przykłady FF czy Catwoman, chciałem Ci przypomnieć filmy, które Tobie się być może nie podobały i żebyś sobie odpowiedział na pytanie: czy chciałbyś czekać na kontynuacje gdyby mieli w planach dalsze sequele? Zapewne nie. Tak samo ja się czuję po obejrzeniu filmów z DCEU.

Ja całkowicie rozumiem, że Ty nie chcesz zmian, bo Tobie z jakiegoś powodu się to wszystko podoba. Ale nie możesz mówić, że osoba, której to się nie podoba też powinna chcieć kontynuacji. Nie ma tu za grosz logiki :P

W którym go ignoruje? W którym go nie ignoruje? Relacja Bannera z jego dziewczyną. To, że w Civil War przywołują różne masowe zniszczenia, ale to z Hulka nie. Zapowiedź nowego wroga w IH, który już potem nigdy nie został wspomniany. Problemy alkoholowe generała Rossa. Cały film jest po prostu zapomniany. Podobna sytuacja jest z resztą z Iron Manem 3 i jego zakończeniem. Tak samo powinno być z BvS.

Doctus

Cytuj"Robi? wi?cej filmów" ma tak? osob? przekona? do ich ogl?dania?


Ma przekona? ?e nie warto zaczyna? od nowa, kiedy mamy ju? wprowadzone kilka postaci komiksowych, w dodatku cz?sto bardzo dobrze obsadzonych (Cavill, Smith, Affleck) i lepiej wprowadza? zmiany w istniej?cym ju? i rozwijaj?cym si? uniwersum, ni? kasowa? stosunkowo ?wie?y projekt który ma dopiero 3 filmy na koncie i wprowadza? nagle nowe i inne filmowe uniwersum. Jak Ty to widzisz? nagle dostajemy reboot, z inn? obsad?, w innym ?wiecie? po trzech filmach?

Cytujktóremu to wszystko si? nie podoba, ma by? zadowolony z czekania na wi?cej


Nic takiego nigdzie nie napisa?em.

Cytujczeka? na kontynuacje gdyby mieli w planach dalsze sequele? Zapewne nie. Tak samo ja si? czuj? po obejrzeniu filmów z DCEU.


Pami?tam jak by?em zawiedziony tym jak nakr?cono X-Men Origins: Wolverine. Wiele osób krytykowa?o równie? poprzedni film z X-Men. Pó?niej przysz?y lepsze czasy, lepsze filmy. Nie wiem czy gdyby zrobiono reboot to dzisiaj Ryan Reynolds gra?by Deadpoola, bo mimo ?e po Days of Future Past linia czasu uleg?a sporemu poprzestawianiu, to jednak dalej by?o to to samo uniwersum, tylko w stanie takim jak DC po Flashpoint. Moja opinia jest taka ?e lepiej nie zamyka? marki z potencja?em. A wiele osób które krytykuje DCEU, przyznaje ?e dostrzegaj? tkwi?cy w nim potencja?.

Cytujbo Tobie z jakiego? powodu si? to wszystko podoba.


Mo?e z takiego powodu, ?e po prostu mi si? podoba? przesta? mówi? o tym jakby lubienie filmów DC by?o dla tr?dowatych. MoS, BvS, i SS mi si? podoba?y. Dostrzegam ich wady, zw?aszcza w przypadku BvS, jednak lubi? te filmy i uwa?am za dobre. Podoba mi si? obsada, estetyka, podej?cie w tych produkcjach. Tak jak i podoba mi si? styl Disney'a czy Foxa przy ich ekranizacjach Marvela, wi?c te? nie jest tak ?e jestem jakim? stereotypowym krypto fanboy'em Snydera i DC.

Cytujktórej to si? nie podoba te? powinna chcie? kontynuacji. Nie ma tu za grosz logiki


Dalej nie wiem gdzie tak napisa?em, ?e kto? "ma co? chcie?".

CytujProblemy alkoholowe genera?a Rossa.


Uwa?asz ?e w Civil War by?o miejsce na alkoholizm Rossa? uwa?asz ?e kogokolwiek z ludzi którzy poszli na ten seans do kina to obchodzi?o? TIH jest w MCU. Potwierdza to Ross w CW, potwierdza to studio, potwierdzaj? to rozmaite notki informacyjne oficjalnie wydane przez Marvela, potwierdza to Stark w scenie po napisach.

LelekPL

Trzy filmy to wystarczający miernik jakości. Jesli Ci się nie podobały to raczej nie ma sensu czekanie na więcej - stąd chęć zmiany.

Cytat: Doctus w 09 Wrzesień  2016, 13:59:04
Nic takiego nigdzie nie napisałem.


Cytat: Doctus w 09 Wrzesień  2016, 12:05:33
patrząc na to z perspektywy kogoś z innym zdaniem, również nie potrafię znaleźć żadnych pozytywów rebootu czy udawania że coś się nie wydarzyło.


X-Men Origins to tylko jeden film (który co ciekawe też jest ignorowany) w ogólnie dobrze przyjętej serii filmowej X-Men, która zaczęła się od bardzo dobrze przyjętych jedynki i dwójki. DCEU natomiast u większości krytyków ma na koncie trzy filmy i trzy porażki. Jest to inna sytuacja. Ja podałem przykłady Fantastic Four, Daredevila i Catwoman, gdzie masz odpowiednio dwa, dwa i jeden film na koncie w serii i wszystkie przyjęte były katastrofalnie. Chęć kontynuowania tych filmów byłaby nielogiczna dla osób, którym one się nie podobały. Tak samo według mnie jest z DCEU.

Nie chodziło mi o to, ze TIH nie należy do uniwersum Marvela. Przecież pisałem, ze jest dodawany do pakietów DVD i oficjalnie jest traktowany jako część uniwersum. Nieoficjalnie jest rudym synem Marvela :P Pisałem, że fabularnie jest całkowicie ignorowany i jest to prawda. Możesz tutaj wspominać występ Rossa w Civil War ile chcesz, ale prawdą jest to, że poza aktorem, nie ma tutaj żadnego odniesienia fabularnego do TIH. Gdyby TIH nigdy nie istniał, pojawienie się Rossa w Civil war nie uległoby najmniejszej zmianie. Czyli fabularnie i tak tamten film jest nadal ignorowany. To samo powinno być zrobione z BvS. Jeśli już muszą kontynuować ten syf to aktorów mogą zachować, ale fabularnie powinni całkowicie odciąć się od tamtego filmu.

Doctus

CytujX-Men Origins to tylko jeden film (który co ciekawe też jest ignorowany)


Nie wiem czy jest sens polemizować z tym zdaniem, skoro mamy kompletnie odmienny pogląd na pojęcie kanoniczności. Ale dla zasady powiem, że X-Men Origins jest w kanonie, co potwierdził Bryan Singer. A że jest Kevinem Feigem X-Men Cinematic Universe, uważam że jego zdanie jest wystarczająco autorytatywne. Nawet kręcąc DOFP potwierdził że bierze pod uwagę wszystkie filmy. Równie dobrze możemy powiedzieć że ignorowane są wszystkie poprzednie części X-Men, poza Ostatnim Bastionem do którego nawiązane w The Wolverine.

Cytujpatrząc na to z perspektywy kogoś z innym zdaniem, również nie potrafię znaleźć żadnych pozytywów rebootu czy udawania że coś się nie wydarzyło.


Ale to jest dalej tylko moja opinia i spojrzenie na sprawę z nieco innej strony, nigdzie nie twierdzę że ktoś coś musi.

CytujPisałem, że fabularnie jest całkowicie ignorowany i jest to prawda.


W takim razie fabularnie całkowicie ignorowany jest także Batman Tima Burtona w kontekście fabuły Batman Returns. Brak wspominania co chwilę i walenia widza po głowie informacją o tym co się działo w poprzednich filmach nie oznacza że są one ignorowane. Wystarczy żeby obsada się przenikała, i jest to już odpowiedni wyznacznik męczonej w tej dyskusji "kanoniczności". A jeżeli obsada się nie zgadza bo ją zmieniono (vide - Ruffalo za Nortona w MCU) to wystarczy potwierdzenie, że to dalej te same postaci. Ale jak widać to kwestia spojrzenia. Po prostu mamy na te sprawę diametralnie inne spojrzenie.

LelekPL

Nie mamy innych zdań o kanoniczności tylko Ty nie rozróżniasz oficjalnej kanoniczności w celach marketingowych od nieoficjalnego ignorowania niektórych filmów w serii ze względu na ich jakość. Nigdzie nie pisałem, że TIH czy Wolverine Origins są niekanoniczne. Pisałem, że są ignorowane fabularnie. Musisz się nauczyć różnicy.

I Batman Burtona nie jest ignorowany w BR. Masz przecież odniesienie do Vicky w tym filmie, masz też sygnał Batmana :P Burn.

I na boga, albo Ty nie umiesz czytać, albo ja pisać, albo oba, bo nigdzie nie pisałem, że karzesz komuś czekać na inne filmy. Pisałem tylko, że wbrew temu co pisałeś wcześniej nie umiesz myśleć z perspektywy osoby której nie podobał się BvS. Bo jak Ci udowodniłem, taka osoba, logicznie myśląc będzie chciała rebootu.