25 Styczeń 2020, 08:22:45

Aktualności:

Trwają zmiany na forum.

UWAGA: MOGĄ WYSTĘPOWAĆ PROBLEMY Z WYSYŁANIEM MAILI Z FORUM


Batman: Assault On Arkham

Zaczęty przez pingoo42, 08 Maj 2014, 16:37:26

Juby

21 Marzec 2016, 14:46:32 #45 Ostatnia edycja: 08 Sierpień 2016, 00:00:01 by Juby


+ Nawet nie wiedziałem, że powstała animacja tocząca się w świecie gier serii "Arkham". Chcę więcej takich, bo fajnie to wygląda. Batman, jego gadżety i Batmobile - wszystko jest takie jak w Arkham Asylum. Joker, Two-Face, Poison Ivy, Zsasz i Bane też. Sama wyspa i wnętrza ośrodka wyglądają dokładnie jak w pierwszej grze. Byłem tym miło zaskoczony. Głosu Batmanowi użycza Conroy, a Jokerowi Troy Baker (Joker z Arkham Origins).
+ Kilka fajnych akcji. Batman to badass, który wpada w oddział komandosów, lub w Suicide Squad, jak w masło i rozwala każdego.
+ Animacja jest dość mocna. Sporo postaci (także tych, po których bym się tego nie spodziewał) umiera, cześć przez wysadzenie głów(!). Jest też trochę nagości (Harley Quinn i Killer Frost), a nawet scena seksu! <3
+ Kilka fajnych odwołań do filmowych Batmanów. W Arkham, w pudle z rzeczami po Jokerze, Harley znajduje maskę, którą Ledger miał na sobie w TDK podczas napadu na bank, a Batman rozwala Zsasza w taki sam sposób jak Keaton clowna, który groził paralizatorem Selinie w Batman Returns.

- Całość kładzie niezgrabne połączenie wątków Batmana szukającego bomby Jokera, oraz Oddziału Samobójców mających dostać się do Arkham. Film zyskałby, gdyby opowiadał tylko jedną historię, bo drugoplanowy Batman i wciśnięty jako główny czarny charakter Joker są tu całkowicie niepotrzebni. Historia o samym Suicide Squad byłaby lepsza, a tak, wyszedł film z nadmiarem atrakcji, na siłę podkreślający, że jest BATfilmem.
- Kilka idiotycznych scen. Mikrofalówka po włożeniu do niej sztućców nie działa jak bomba, a Batman był aż nazbyt zajebisty kiedy rozkminił aferę w Arkham poprzez znajomość każdego klawisza z tej placówki.

Koniec końców, przeciętna animacja z kilkoma bdb elementami. Można się z nią zapoznać przed kinowym Suicide Squad, no i jest fajną ciekawostką dla fanów gier serii "Arkham", do których się zaliczam.
"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

Night_Wing

Cytat: Juby w 21 Marzec  2016, 14:46:32

Film zyska?by, gdyby opowiada? tylko jedn? histori?, bo drugoplanowy Batman i wci?ni?ty jako g?ówny czarny charakter Joker s? tu ca?kowicie niepotrzebni. Historia o samym Suicide Squad by?aby lepsza, a tak, wyszed? film z nadmiarem atrakcji, na si?? podkre?laj?cy, ?e jest BATfilmem.


Nie wiem czy bra? pod uwag? tylko wszystkie animacje i filmy pe?nometra?owe DC, ale musz? stwierdzi? jasno i wyra?nie, i? Batman wykreowany w ,,Assault on Arkham" to najbardziej pot??ny, ?ylasty, wyrze?biony i mroczny spo?ród wszystkich Batmanów, których widzia?em do tej Pory. To co scenarzy?ci, twórcy animacji, modelatorzy postaci oraz graficy zrobili w tej animacji by pokaza? m?ciwo??, wr?cz ?lep? sprawiedliwo?? - jak Punisher lub Ghost Rider - przesz?o moje naj?mielsze oczekiwania. Gdy ogl?da?em ,,Assault on Arkham" by?em zdziwiony brutaln? tre?ci? tej produkcji oraz tym, ?e momentami sylwetka wyprutego z emocji, b?d?cego w pó?mroku Batmana zajmowa?a ca?y Kadr, a jego zbroja zrobiona bodaj?e z podwójnej warstwy Kevlaru wygl?da?a jakby sk?ada?a si? z wielu p?ytowych elementów, scalonych ze sob? materia?ami kompozytowymi.



Z Batmana emanowa?a tak pot??na ch?? rozprawiania si? z przest?pcami, któr? dodatkowo wzmacnia?y fluidy z?ej mocy - jak u Dartha Vadera - ?e King Shark przy nim to malutkie dziecko pozbawione ulubionej zabawki.

Batman - Assault on Arkham
to najbardziej szczegó?owa w budowie postaci, budynków oraz  pomieszcze?: grafika, szkice czy wype?nienia jakie widzia?em we wszystkich pe?nometra?owych animacjach od studia  DC. Nawet twarze Villains lub kogokolwiek, gdy by?y pokazywane z bliska , to wida? by?o na nich najmniejszy w miar? rozs?dny -  jak na animacj?  - szczegó? anatomiczny. Drobiazgi w sylwetce King Sharka robi?y piorunuj?ce wra?enie, lecz jego nietypowe przywi?zanie do KillerFrost , ju? niekoniecznie

Porazi?a, ba!, zmrozi?a mnie scena, w której Batman ledwo chodz?cy, opieraj?cy si? o zielonkawe, podniszczone ?ciany Azylu Arkham i trzymaj?cy si? za krwawi?c? ran? w okolicy bioder - to nie ?aden Batman, tylko Black Spider, a Black Spider ca?y zakryty swym kostiumem to Batman, podst?pem ?api?cy nawet Jokera.  Zagrywka wr?cz niesamowita. Chore, niepodobne do  Wayne'a posuni?cie. Ob??ka?czy u?miech Jokera nigdy nie znika. Bez wzgl?du na jego nastrój on zosta? ju? na zawsze wpisany w t? psychodeliczn? facjat?. Joker jest tak dziwnie narcystyczny i szalony, ?e nie wiadomo czy i jak bardzo jest szalony, a okrutnie podkre?la to  trzymanie przez niego g?owy Black Spidera, a nie Batmana co  ani troch? go nie zra?a, wr?cz cieszy. W ko?cu to jaka? nowa "forma rozrywki".