27 Styczeń 2020, 01:57:24

Aktualności:

Trwają zmiany na forum.

UWAGA: MOGĄ WYSTĘPOWAĆ PROBLEMY Z WYSYŁANIEM MAILI Z FORUM


Justice League: War

Zaczęty przez Rado, 04 Wrzesień 2013, 22:55:16

Rado

04 Wrzesień 2013, 22:55:16 Ostatnia edycja: 28 Styczeń 2015, 13:22:38 by LelekPL
Pierwszym filmem, z serii DC Universe Animated Original Movies, w 2014 roku b?dzie animacja oparta na pierwszych sze?ciu zeszytach zrestartowanej, z okazji New 52, JUSTICE LEAGUE (w 2011 r.) autorstwa Geoffa Johnsa (scenariusz) oraz Jima Lee (rysunek). Animacja b?dzie opowiada?a o poznaniu i pocz?tkach formowania si? grupy najpot??niejszych herosów uniwersum DC oraz ich pierwszym starciu z niebezpiecze?stwem zagra?aj?cym ca?ej planecie, które w tym wypadku przyj??o posta? Darkseida. Scenariusz do filmu pisze Heath Corson, a re?yseri? zajmie si? Jay Oliva.

Obsada:

1. Jason O'Mara (Bruce Wayne / Batman)
2. Alan Tudyk (Clark Kent/Superman)
3. Michelle Monaghan (Princess Diana / Wonder Woman)
4. Christopher Gorham (Barry Allen/Flash)
5. Justin Kirk (Hal Jordan / Green Lantern)
6. Shemar Moore (Victor Stone/Cyborg
7. Travis Willingham (Shazam)
8. Steven Blum (Darkseid)

Póki co, z newsów dotycz?cych animacji, dostali?my zdj?cie Batmana:



Oraz Wonder Woman wraz z pu?kownikiem Trevorem:



Dost?pny jest tak?e interesuj?cy sneak peek:

Justice League War Preview!

Mnie si? tam raczej ?rednio podoba? pierwszy trejd Johnsa. No, mo?e poza pierwszym numerem, którym by?em zachwycony. Niestety kolejne by?y ju?, moim zdaniem, tylko gorsze, ale nie przeszkadza mi to oczekiwa? z zainteresowaniem nowej animacji. Zobaczymy jak tym razem twórcy si? spisz?. Ciekawym zabiegiem, w stosunku do komiksowego pierwowzoru, jest wymienienie Aquamana za Shazama. W?adca podwodnej Atlantis ma podobno dosta? osobny film - troch? wi?cej szczegó?ów tutaj - http://www.bleedingcool.com/2013/08/16/no-aquaman-in-justice-league-war-but-he-will-get-his-own-animated-movie/

W sneak peeku s?ycha? próbk? g?osu Jasona O'mary jako Batmana. Moim zdaniem bardzo przyzwoicie wysz?o.

kelen

Jestem ciekaw cóż za nowości nas  czekają w związku z zastąpieniem Aquamana inną postacią. Szkoda, bo liczyłem zobaczyć scenkę, jak udowadnia wszystkim, że potrafi sobie poradzić. Fakt, Johns na Twitterze pamiętam, że wspominał o osobnej animacji z Aquamanem w przyszłości.


Doctus

Ciekawe co z tego wyjdzie, skoro już pierwowzór jest mocno przeciętną naparzanką z masą głupich momentów (tutaj raz w życiu XIII słusznie narzekał) w dodatku jedną z ciekawszych postaci, czyli Aquamana, zastąpiono Shazamem który de facto jest kimś na kształt drugiego Supermana, tyle że w prawdziwym wcieleniu jest dzieciakiem a jego strój wygląda śmiesznie (tak, wiem że Superman też wygląda śmiesznie, ale dla mnie zawsze to będzie majestatyczna prezencja Ostatniego syna z Kryptonu, niezależnie czy będzie miał na sobie zbroję, lateks, czy bawełnę). Najbardziej w komiksowej wersji kuje mnie w oczy Batman, który jest zbyt wygadany oraz zrobił coś, czym zaprzeczył samemu sobie, i aż dziw bierze że Geoff Johns który ma na swoim koncie kilka przyjemnych komiksów napisał takie coś. Nie daj boże żeby film kinowy z JL, o ile przez najbliższe 10 lat się takiego doczekamy, poszedł w podobną stronę, bo byłaby to naprawdę klapa.

Rado

Tutaj właśnie bym chciał, żeby weszła akcja twórców, o której mówili wcześniej, czyli, że teraz te animacje będą luźno wzorowane na pierwowzorach i będzie dużo różnic. Mam nadzieje, że jedyną różnicą nie będzie wprowadzenie Kapitana Marvela Shazama, bo też bym chciał dostać innego Batmana niż w tej pierwszej historii Johnsa. Tam Batman jest popierdółką, daje z siebie żartować, na stwierdzenie Green Lanterna (chyba to był on, bo już nie pamiętam), że nie widzi tutaj przywódcy, Batman rzuca teksty typu: "bo nie patrzysz na mnie". Wyjątkiem jest pierwszy zeszyt, gdzie Bruce jest naprawdę kozakiem. Szkoda, że tak przedstawianego Batmana nie kontynuowali w kolejnych rozdziałach.

Trochę rozumiem, że restart uniwersum, komiks skierowany bardziej dla młodszych i nieznających dobrze komiksów, ale dla mnie trochę przesada. Tym bardziej, że w równoległych batmanowych seriach Batman jest zupełnie inny niż w pierwszym tomie JL. I znowu tym bardziej, że przecież zrestartowana poniekąd JUSTICE LEAGUE INTERNATIONAL w 1987 była świetna, a Batman w niej jest genialny. Czyli da się.

Leon Kennedy

W sumie jestem ciekaw co z tej produkcji wyjdzie. Komiks czymś wielkim nie jest, ale ja jako można by powiedzieć nowicjusz ( komiksy z Justice w tytule czytałem do tej pory... jeden i to od Granta Morrisona + coś tam w oryginale ) byłem całkiem zadowolony z tego co nam zaserwowana. Historia prosta, ale trzymająca się kupy, a sama grupa fajnie się zebrała i akcja była przepiękna, trza przyznać.

CytujNajbardziej w komiksowej wersji kuje mnie w oczy Batman, który jest zbyt wygadany oraz zrobił coś, czym zaprzeczył samemu sobie, i aż dziw bierze że Geoff Johns który ma na swoim koncie kilka przyjemnych komiksów napisał takie coś.


Mnie tam bardziej wygadany Gacek nie wadził. Nawet miła odmiana i pasująca mi do Justice, co nie znaczy, że ciągle ma taki być :P

CytujNie daj boże żeby film kinowy z JL, o ile przez najbliższe 10 lat się takiego doczekamy, poszedł w podobną stronę, bo byłaby to naprawdę klapa.


Co do tej klapy, to bym tak szybko nie wyrokował...

CytujTam Batman jest popierdółką, daje z siebie żartować, na stwierdzenie Green Lanterna (chyba to był on, bo już nie pamiętam), że nie widzi tutaj przywódcy, Batman rzuca teksty typu: "bo nie patrzysz na mnie".


Ja się tam uśmiechnąłem i był to chyba Aquaman.

Doctus

CytujMnie tam bardziej wygadany Gacek nie wadził. Nawet miła odmiana i pasująca mi do Justice, co nie znaczy, że ciągle ma taki być :P


Ja już tak mam, że kiedy widzę wygadanego Batmana który w trakcie bitwy, w środku miasta, zdejmują maskę i logo zaczynając mówić o swojej traumie z dzieciństwa, to coś mnie trafia. Nietoperz to dla mnie ktoś kto nigdy nie chciałby dołączyć do tak kolorowej drużyny, nie chciałby nią przewodzić, a co najważniejsze - nie zawahałby się obezwładnić innych bohaterów gdyby weszli mu w drogę. W końcu miano Rycerza Ciemności do czegoś zobowiązuje, i na pewno nie jest to wesołe hasanie między gościem z zielonym pierścieniem i wdawanie się z nim w pseudo filozoficzne i moralizatorskie dyskusje. Batman był w tej historii strasznie infantylnie pokazany, a jego zachowanie bardziej by mi pasowało już do Silver Age.

Leon Kennedy

W pełni cię rozumiem! Też wolą go milczącego, stojącego w mroku, nagle atakującego itp. Mimo tego taki, a nie inny Gacek to dla mnie niezbyt duży problem. Zwłaszcza, że mimo wygadania i takiego bardziej otwartego podejścia do innych, to dalej był dla mnie Gacek, który nawet potrafi odsłonić swoja facjatę by iść uratować "Esa" i zmotywować Hala.

Doctus

Cytujpodej?cia do innych, to dalej by? dla mnie Gacek, który nawet potrafi ods?oni? swoja facjat? by i?? uratowa? "Esa" i zmotywowa? Hala.


Leon, ja te? nie mam nic do tego ?eby Batman czasem ujawni? troch? swoje uczucia, zdj?? mask?, bo to ca?kowicie normalna rzecz i zdarza?a si? nie raz Bruce'owi. Uwa?am ?e to nic z?ego, ale takie momenty musz? mie? swój klimat i indywidualny emocjonalny wyd?wi?k dla tej postaci, tak aby?my j? rozumieli. Przyk?adowo napisz?, ?e uwielbiam ostatni? scen? z eventu Flashpoint z listem od Thomasa Wayne'a i Bruce'm który uroni? po przeczytaniu go ?z?... co tam uroni?, go?? si? rozmaza?. Wraca?em ju? do tego momentu chyba z cztery lub pi?? razy. By? po prostu pi?kny. Wi?c nie jest tak, ?e chc? ?eby Batman by? bezdusznym Cz?owiekiem-Nietoperzem, z naciskiem na Nietoperzem, bo momenty w którym widzimy w nim cz?owieka s? czasem naprawd? pi?kne - wszystko jednak zale?y od tego jak dany scenarzysta to robi, i czy umie pokaza? ?e pod t? straszn? mask? kryje si? ten sam ma?y ch?opiec, któremu przed chwil? odebrano rodziców. Johns ten motyw pokaza? tak ?le jak tylko to by?o mo?liwe.

Leon Kennedy

Cytujbo momenty w którym widzimy w nim człowieka są czasem naprawdę piękne - wszystko jednak zależy od tego jak dany scenarzysta to robi, i czy umie pokazać że pod tą straszną maską kryje się ten sam mały chłopiec, któremu przed chwilą odebrano rodziców. Johns ten motyw pokazał tak źle jak tylko to było możliwe
.

Nie jestem pewnie czy Johns chciał nam pokazać jego ludzkie oblicze, czy po prostu Gacka zaczynającego działać w grupie. Zdolnego zdjąć maskę wyjawiając swój sekret dla dobra ogółu i "Esa", bo bardziej dla niego to było.

8azyliszek

Panowie. Tyle wam powiem, że film pozamiatał. Koniec i Kropka. Tak fantastycznych dialogów nie było nawet w moim ulubionym "Kryzysie na Dwóch Ziemiach". Od pierwszej minuty leci jeden oneliner za drugim i to fantastycznie się ogląda. Śmiałem się jak głupi podczas seansu. Wersja HD na dużej plazmie - to jest to :).

- Zielona Latarnia potrafi wszystko
- Najwyraźniej poza przymknięciem się
- Wow ktoś najwyraźniej zapomniał wziąć dzisiaj swoją porcję True Blood
- Nie jestem wampirem
- Serio? (...) Czekaj, nie jesteś chyba tylko jakimś gościem w kostiumie nietoperza?

I tak dalej i tak dalej, aż do końca filmu ("Super Siódemka?!") Duet Latarnia - Batman jest niesamowity. Mało się znam na Halu - może takie wyszczekanie i pewna porywczość, bardziej by do Flasha pasowały. Ale i tak ta kreacja daje radę. Mamy klasyczny początek Ligi Sprawiedliwości powstającej  pod wpływem chwili, gdy Darksiede dokonuje inwazji na Ziemię. Banał, ale dzięki humorowi - perełka.

Dlatego parę wad mi nie przeszkadza. Choćby głosy robione, przez zupełnych no nameów. Duet Conroy - Fillon byłby o wiele lepszy, ale co zrobisz. Nawet Dietricha Badera nie dali :(. Głos gacka jest jak dla mnie za młody. Może trochę przypominał Jamesa Woodsa jako Owlmana, ale tylko w porywach. Poza głosami nie podobały mi się kostiumy Supermana (prawie golf na szyi i zbyt granatowy zamiast niebieskiego) oraz Wonder Woman. No sorry - ale co to za Wonder Woman ze związanymi włosami w koński ogon i najważniejsze - BEZ DEKOLTU i kuszącego rowka między piersiami. Się trochę zdenerwowałem jak dostałem zamiast tego kolejny golf. Bez rękawów, ale zawsze. I też był za ciemny :/. Ostatni minus to trochę za duży Darkside. Zrobili z niego prawie olbrzyma 2 razy większego od Supermana. A przecież do tej pory był przedstawiany w prawie ludzkich rozmiarach, a tu nagle wielki się zrobił :/.

Ale poza tym - miodzio. Spokojnie na tym scenariuszu można by zrobić wersję aktorską, dodając tylko Green Arowa. Powtarzam - dialogi to mistrzostwo świata.

Green Lantern - No nie, teraz to ja jestem Batmanem
:) :D

kelen

Mnie generalnie średnio przypadł do gustu. Jest zdecydowanie gorzej od poprzednich filmów, ale dało się oglądać. Przede wszystkim duży plus za poprawienie fabuły względem komiksu.

Pamiętajcie, żeby nie wyłączać filmu po rozpoczęciu się napisów.

Anonimowy Grzybiarz

Też nie rozumiem zachwytów, dla mnie jedna ze słabszych animacji o JL. Choć może na mój odbiór wpływa fakt, że pierwowzór komiksowy również mi się nie podobał (kto zainteresowany zarzutami - recka na blogu). Czytałem go też stosunkowo niedawno, więc niewiele mnie w filmie zaskoczyło. Fabularnie to jeden ze słabszych filmów animowanych DC, całość w sumie sprowadza się do efektownych naparzanek. Nie zachwyca pod względem animacji, a projekty postaci mnie nieco odrzucają. Onelinery fajne, ale na dłuższą metę męczące - co za dużo to niezdrowo. Wprowadzenie Kapitana Marvela i sceny, których nie było w komiksie na plus.

Rado

Dla mnie film był kiepski. Powiedziałbym nawet, że najgorszy ze wszystkich traktujących o Lidze. Jednak pomimo wprowadzonych zmian, zachowano ogólny klimat komiksu, co akurat nie wyszło na dobre. To, co dla Bazyliszka było największym atutem, dla mnie jest najgorszą wadą - za komediowo było. Ja akurat nie oczekuję, po takich animacjach żebym się cały czas śmiał. W tym filmie większość ze składu robiła z siebie idiotów. Co chwilę jakieś gagi, śmieszne teksty i tak aż do samego końca - to nie miał być sitcom. Aż się niedobrze robi. Podwójnie się niedobrze robi patrząc jak ta historia jest pusta. Non stop akcja, aż się w głowie kręci. Nie usunęli takich baboli z komiksu, jak stojący w środku dnia Batman przed całą stolicą, po to tylko, żeby sobie stać i prowadzić kolejny śmieszny dialog. Że niby zrobił to po to, żeby policja w Gotham mu dała spokój? Proszę Cię... Od kiedy go to obchodzi?

Z plusów animacji wymieniłbym:

- szkice Jima Lee prosto z komiksu, które widzieliśmy podczas intro
- głos Batmana, Darkseida był całkiem spoko
- kolosalnie większa w stosunku do komiksu rola Darkseida. W pierwowzorze zdaje się, że pojawiał się dosłownie na chwilę i nic nie mówił. Fajna muzyka towarzyszyła jego scenom. Zgadzam się, że przesadzili z jego rozmiarem. On zawsze był duży, ale nie aż tak.
- większy reaserch i wiedza Batmana na temat poszczególnych członków drużyny - to mi się akurat bardzo podobało, szczególnie w scenie walki z Supermanem

Trochę tych plusów znalazłem, ale mimo wszystko nie wygrały z minusami, a do animacji raczej nie będę wracał.

8azyliszek

@UP
"Wieża Babel" panie Rado, "Wieża Babel" :)

Czyli mamy różnicę w podejściu. Ja oczekuję, że animacje DC zapewnią mi dobrą rozrywkę. I War to właśnie robi. Nic się nie poradzi na to, że Liga Sprawiedliwości powstała jako odpowiedź na inwazję obcych. Tak zrobiono teraz w New 52 (nie wiem jak było podczas Silver Age), tak pokazano to w Justice League TAS czy The Batman. Trochę kiczu niestety być musi. Ważne, że i tak na końcu Batman ratuje wszystkich. Czy War było gorsze od właśnie np. pierwszych 3 odcinków TASa?? A np. taki Batman & Superman: Apocalypse był lepszy?? Ja tak nie sądzę. Mi się podobało, koniec i kropka - z waszą trójką się nie zgadzam ale szanuję wasze zdanie. Może jutro obejrzę to JLA Trapped in Time (może ktoś by temat o tym założył?) i zobaczymy który film jest lepszy z tej dwójki.

Leon Kennedy

Mnie również się podobało. Sypali tekstami na prawo i lewo, co przypadło mi do gustu, a że dzieki temu było trochę śmieszniej niż zwykle, to i dobrze, bo odmiana to miła rzecz. Świetnie ukazano pierwsze starcie Gacka z Supermanem i zajebista końcowa walka ze świetnym Darksaidem, ten głos był fajowy.

CytujNic się nie poradzi na to, że Liga Sprawiedliwości powstała jako odpowiedź na inwazję obcych.


Nie pierwszy nie ostatni raz.

CytujNie usunęli takich baboli z komiksu, jak stojący w środku dnia Batman przed całą stolicą, po to tylko, żeby sobie stać i prowadzić kolejny śmieszny dialog. Że niby zrobił to po to, żeby policja w Gotham mu dała spokój? Proszę Cię... Od kiedy go to obchodzi?


Faktycznie powinni go usunąć. Wszyscy inni ok, ale Gacek, ot tak sobie stoi, aparaty, dzień, tysiące ludzi... Ehh.

CytujNon stop akcja, aż się w głowie kręci.


W sumie jest to animacja z największą ilością akcji z dotychczasowych.