19 Luty 2020, 05:49:07

Aktualności:

Trwają zmiany na forum.

UWAGA: MOGĄ WYSTĘPOWAĆ PROBLEMY Z WYSYŁANIEM MAILI Z FORUM


Ben Affleck nowym Batmanem

Zaczęty przez b.p., 23 Sierpień 2013, 07:09:26

Doctus

Z tym zmienianiem aktorów rodem z Bonda to oczywiście bardzo dobry zabieg, ale w filmach komiksowych wolałbym tego uniknąć. Chcę aby w przeciwieństwie do pierwowzoru, bohaterowie starzeli się tak jak zwyczajni ludzie. Snyder z Nolanem stawiają na realizm, i akurat w tej kwestii go popieram. Chcę żeby bohaterowie normalnie się starzeli, a ich postacie nie dostawały młodszych aktorów, a jeśli już, to następców. Superman jak najbardziej musi trwać, jednak Batmana, Flasha, Green Arrowa, ich wszystkich można wymienić. Każdy z nich miał godnego (tutaj oczywiście jest to kwestia subiektywna) następce. Uważam że Justice League powinna dostać z trzy filmy ze swoim udziałem, a potem powinno się pokazywać nową generację bohaterów - Young Justice, Teen Titans, czy inne składy JL. W ten sposób będzie można tworzyć swoistą filmową mitologię świata DC, tak jak ma to zamiar w przyszłości zrobić Marvel Studios ze swoimi bohaterami. W końcu i tam nikt nie zamierza wiecznie pokazywać Iron Mana i Kapitana Ameryki.

LelekPL

Dlatego istotna jest właśnie treść kontraktu Afflecka w tej chwili. Na ile filmów planują go wykorzystać, bo może rzeczywiście widzą tą postać jak Bonda. Co do planów indywidualnych Afflecka, to myślę, że nie powinniśmy się tym przejmować. To zostało już na pewno też uzgodnione podobnie jak to miało miejsce w przypadku Nolana, czyli "zrobisz dla nas parę Batmanów, a my za to sfinansujemy Ci twoje wymarzone projekty filmowe".

Rado

Bardzo bardzo zaskakujący wybór. Totalnie się tego nie spodziewałem i jestem normalnie w lekkim szoku. Pierwsza moja reakcja była raczej "na nie", ale nauczony doświadczeniem swoim i nie tylko, nie będę marudzić i poczekam na efekty końcowe. Powtórzę, dla mnie zaskoczenie in minus, ale głowa już trochę ochłonęła i zaczynam widzieć pozytywy. Będzie dobrze.

Większość komentarzy na które się natykam w internecie są raczej negatywne dla Batflecka. Że niby grał Daredevila i Supermana to Batmana już nie może, że aktorsko drewno straszne, że to obelga dla postaci Batmana itd. Tutaj ktoś nieźle zebrał komentarze znaFców po wyborze Ledgera do roli Jokera:

http://imgur.com/r8Wnwq4

Daje do myślenia prawda? Oprócz komentarzy także memów jest już mnóstwo. Niektóre są nawet śmieszne:

http://mainframereview.com/yes-ben-affleck-is-the-new-batman-this-deserves-some-new-memes/

A tutaj komentarz Kevina Smitha o wyborze Afflecka:

https://twitter.com/ThatKevinSmith/status/370716582915215360

Oprócz hejtu są też pozytywne komentarze i fani już próbują urealnić Afflecka w kostiumie nietoperza. Tutaj przeróbka z Daredevila:

http://imgur.com/3AqaeE5

A tutaj zbliżenie na twarz. Nie wygląda to źle:

http://i.imgur.com/c1StVEW.jpg


Deuce

Cytat: lady_ozzy w 23 Sierpień  2013, 15:01:39
Nie chwalmy dnia przed zachodem słońca... Pożyjemy... zobaczymy...


Dzięki, że zauważyłaś. Pisałem to w radości, że to mój kandydat został wybrany i użyłem przez to ogromnego skrótu myślowego. Chodziło oczywiście o to, że o stronę aktorską jestem całkowicie spokojny. Najważniejsze, aby Ben dobrze się przygotował do tej roli, zrozumiał postać, a następnie odpowiednio ją odegrał. Bywały już przypadki, że dobrzy aktorzy polegli właśnie na ukazaniu Batmana.
"To już nowa gra -- Nie ma czasu na miękkie rękawiczki !"
~ Jean Paul Valley - Batman

b.p.

Tak jak @kelen ani s?owem nie skrytykuj? tego pomys?u i filmu zanim nie zobacz? jakiegokolwiek materia?u w postaci zdj?cia, BTSa czy wreszcie trailera.

Nie zmienia to faktu, ?e mocno obawiam si? o Batmana w tym filmie. Affleck jak na razie zosta? jedynie wybrany na Batmana, wi?c pomijam wszelki pozytywny wp?yw jaki mo?e mie? na sam? produkcj? (scenariusz, re?yseria etc.). Boj? si?, ?e po raz kolejny dostaniemy dobrego Bruce'a (co akurat jest zaj?ciem banalnym, bo wystarczy wyj?? w smokingu obejmuj?c trzy laski), ale s?abego Batmana. Boj? si?, ?e Affleck nie b?dzie ani troch? przera?aj?cy. Boj? si?, ?e nie b?dzie detektywem. Boj? si?, ?e nikomu nie b?dzie imponowa?. ?e b?dzie Batfleckiem - Affleckiem w kostiumie Batmana, a nie Batmanem.

Obym si? myli?.

Podsumowuj?c, dzisiejszy news nie napawa mnie optymizmem. Ale niczego nie przekre?lam.

Doctus

CytujBoj? si?, ?e po raz kolejny dostaniemy dobrego Bruce'a (co akurat jest zaj?ciem banalnym, bo wystarczy wyj?? w smokingu obejmuj?c trzy laski),


Bzdury... ?eby odegra? dobrze Bruce'a nie wystarczy w smokingu obj?? kilku dziewczyn, bo to przede wszystkim, i tutaj to sobie to ustalmy, nie jest Bruce Wayne. To medialna maska i kamufla? oraz jedno z zabezpiecze? ?eby kto? nie skojarzy? Wayne'a z Batmanem (ten motyw zosta? najlepiej pokazany imo w Year One). Je?eli nowy Batman ma sk?ada? si? tylko z playboy'a i go?cia w zbroi to b?dzie to niebywale p?ytka posta?. Prawdziwym Bruce'm zawsze by? ten mroczny go?? przesiaduj?cy w jaskini, rozmy?laj?cy nad nowymi tropami i pogr??aj?cy si? w w?asnych demonach. Nie oczekuj? skrupulatnego wg??biania si? w psychik? Batmana, bo na to nie ma ani czasu ani miejsca. Natomiast obowi?zkowe jest wyra?ne rozdzielenie tych trzech osobowo?ci - playboy'a, Batmana, i tego prawdziwego Wayne'a który ujawnia si? tylko przy Alfredzie. Je?eli Batman mia?by by? taki jak Ty sugerujesz, to ja dzi?kuje ju? na starcie. Dlatego te? obawiam si? o to czy aby na pewno Ben Affleck sprosta tej roli, i b?dzie umia? nam pokaza? wyrazistego Batmana który jest postaci? na tyle z?o?on?, ?e trzeba go pokaza? widzowi na ró?nych p?aszczyznach jego osobowo?ci.

Kolejna rzecz o któr? si? martwi?, to scenariusz. Man of Steel mi si? ?wietnie ogl?da?o, jednak nie jest to film bez wad. Przedstawienie nam genezy, Kryptonu, oraz wizualnej uczty przykry?o pewne wady. W drugiej cz??ci jednak Snyder nie mo?e skupi? si? tylko na wybuchach i bijatykach. Team up Supermana z Batmanem powinien by? mniej widowiskowy, a bardziej powinien skupi? si? na relacjach tych dwóch bohaterów oraz ró?nicach w ich pogl?dach i sposobie dzia?ania. Obaj winni ze sob? kontrastowali co najmniej tak dobrze, jak Charles Xavier i Erik Lensherr w filmie X-Men: First Class których znakiem rozpoznawczym sta?a si? w?a?nie ta ogromna ?wiatopogl?dowa przepa??. Czemu by nie wykorzysta? tego samego dobrego schematu, gdzie zamiast nawi?zania do znanego nam konfliktu o mutanty (dalej bawi? si? w porównania do Xaviera i Magneto) umiejscowiono by ?wietnie nam znane relacje Batmana z Supermanem i rz?dem z The Dark Knight Returns. Nie chodzi mi o ten konkretny konflikt, ale podobnie jak w przytoczonym przeze mnie filmem, pokaza? zal??ek tego. Nie widz? innej opcji ?eby ciekawiej pokaza? relacje harcerzyka z m?cicielem nie wyszczególniaj?c jednocze?nie ogromnych ró?nic które ich dziel?.

LelekPL

Świetne są te memy Rado, ale ten pozamiatał wszystko.


Idealny :D

Kujaw

W sumie to jestem zdziwiony, ze padło na Afflecka. W sumie wybór oceniam na plus. O samym aktorze słyszałem różne opinie, ale te negatywne, w większości opierały się na Daredevilu, więc ich obiektywność jest wątpliwa. Z Affleckiem widziałem tylko ten film, więc również nie oceniam gościa. Właściwie to nie miałem jakichś faworytów do tej roli, więc niusa przyjąłem raczej ze spokojem. Lamentowałbym tylko przy Orlando Bloomie i rozpaczał żewnie przy Idrisie Elbie :D

Zobaczym, co dostaniem w 2015.

"Is it a bird? Is it a plane? NO! It's a flyin' pirate ship!"
~ Lagerstein "Dreaded Skies"

Leon Kennedy

Dla mnie to był spory szok, gdy wstaję sobie po nocce i słyszę, że wybrano już Gacka, a gdy usłyszałem nazwisko Affleck... trochę mnie zamurowało, ale z drugiej strony pomyślałem sobie, czemu by nie? Przecież lubisz tego gościa :)

b.p.

Cytat: AntyDoctus w 23 Sierpień  2013, 23:24:48
Bzdury... ?eby odegra? dobrze Bruce'a nie wystarczy w smokingu obj?? kilku dziewczyn, bo to przede wszystkim, i tutaj to sobie to ustalmy, nie jest Bruce Wayne. To medialna maska i kamufla? oraz jedno z zabezpiecze? ?eby kto? nie skojarzy? Wayne'a z Batmanem (ten motyw zosta? najlepiej pokazany imo w Year One). Je?eli nowy Batman ma sk?ada? si? tylko z playboy'a i go?cia w zbroi to b?dzie to niebywale p?ytka posta?. Prawdziwym Bruce'm zawsze by? ten mroczny go?? przesiaduj?cy w jaskini, rozmy?laj?cy nad nowymi tropami i pogr??aj?cy si? w w?asnych demonach. Nie oczekuj? skrupulatnego wg??biania si? w psychik? Batmana, bo na to nie ma ani czasu ani miejsca. Natomiast obowi?zkowe jest wyra?ne rozdzielenie tych trzech osobowo?ci - playboy'a, Batmana, i tego prawdziwego Wayne'a który ujawnia si? tylko przy Alfredzie. Je?eli Batman mia?by by? taki jak Ty sugerujesz, to ja dzi?kuje ju? na starcie. Dlatego te? obawiam si? o to czy aby na pewno Ben Affleck sprosta tej roli, i b?dzie umia? nam pokaza? wyrazistego Batmana który jest postaci? na tyle z?o?on?, ?e trzeba go pokaza? widzowi na ró?nych p?aszczyznach jego osobowo?ci.


Pisz?c "Bruce Wayne" mia?em na my?li ow? "mask?". Bruce schodz?cy do jaskini, pracuj?cy nad sprawami i pogr??aj?cy si? w swoich demonach jest po prostu Batmanem, tyle, ?e bez kostiumu. I o tego Batmana tak?e si? boj?.

Kilka uwag, które przysz?y mi na my?l w zwi?zku z wyborem Afflecka:

1) b?dzie chyba najwy?szym jak dot?d Batmanem (1,92) i jest wy?szy od Cavilla (1,85). Batman wi?kszy od Supermana? ?ami? kanon ;)
2) jak dot?d w filmach komiskowych WB robi?o dobr? robot? z castingiem (wy??czaj?c Green Lanterna). Mam nadziej?, ?e Affleck zosta? wybrany nie na zasadzie biznesowego dealu (ty nam Batmana, my ci kas? na Twoje projekty), a naprawd? przekona? Snydera tak, jak Cavill.
3) Amerykanin wraca na "stanowisko" ikony komiksu. Ostatnio przecie? dominowali tam nie-Amerykanie (Batman, Superman, Spider-man, Profesor X, Magneto, Wolverine...).


LelekPL

Cytat: b.p. w 24 Sierpień  2013, 16:05:20
1) b?dzie chyba najwy?szym jak dot?d Batmanem (1,92) i jest wy?szy od Cavilla (1,85). Batman wi?kszy od Supermana? ?ami? kanon ;)


Z tym nie mam kompletnie problemu. Zawsze mówi?em, ?e kanon kanonem, ale Superman móg?by by? grany przez Petere'a Dinklage'a i nadal by?by równie silny, bo jego si?y pochodz? ze s?o?ca, a nie mi??ni. Bruce Wayne musi by? fizycznym szczytem osi?gni?? ludzkich dlatego powinien dominowa? swoj? sylwetk? Supermana.

Doctus

CytujPisz?c "Bruce Wayne" mia?em na my?li ow? "mask?". Bruce schodz?cy do jaskini, pracuj?cy nad sprawami i pogr??aj?cy si? w swoich demonach jest po prostu Batmanem, tyle, ?e bez kostiumu. I o tego Batmana tak?e si? boj?.


Niestety nie umiem Ci czyta? w my?lach. Odnios?em si? do tego co napisa?e?, a napisa?e? co? zupe?nie innego.

CytujZ tym nie mam kompletnie problemu. Zawsze mówi?em, ?e kanon kanonem, ale Superman móg?by by? grany przez Petere'a Dinklage'a i nadal by?by równie silny, bo jego si?y pochodz? ze s?o?ca, a nie mi??ni. Bruce Wayne musi by? fizycznym szczytem osi?gni?? ludzkich dlatego powinien dominowa? swoj? sylwetk? Supermana.


Dok?adnie. Batman swoja postur? musi pokazywa?, ?e mimo braku boskich umiej?tno?ci Supermana sam doprowadzi? swoje cia?o do perfekcji ludzkich mo?liwo?ci. Wzrost Batmana kompletnie nie przeszkadza, a nawet mo?e by? ciekawym wyj?ciem. Superman, mimo ?e jest w naszym bogiem wed?ug naszego pojmowania cz?owiecze?stwa, zawsze by? w cieniu Batmana. Powiedzmy sobie to wprost - Bruce Wayne mo?e nie umie? lata?, strzela? laserami z oczy, czy patrze? przez ?ciany, a i tak zawsze jest dwa kroki do przodu. To jest w?a?nie rzecz która mimo realizmu musi by? w 100% przerysowana z komiksu.

Cytuj3) Amerykanin wraca na "stanowisko" ikony komiksu. Ostatnio przecie? dominowali tam nie-Amerykanie (Batman, Superman, Spider-man, Profesor X, Magneto, Wolverine...).


Mi to w ogóle nie przeszkadza, a nawet si? ciesz? ?e nie wybieraj? oklepanych ameryka?skich aktorów. Cavill jest strza?em w dziesi?tk?, natomiast Affleck w tym kontek?cie mnie mocno zawiód?. Kto? tu przytoczy? nawet czarnoskórego Idrisa Elbe, gdzie nie da si? ukry? ?e to jest kompletnie nierealny i kontrowersyjny wybór, cho? uwa?am... b?d? szczery, uwa?am ?e Elba móg?by by? ?wietnym Batmanem. To by by?a zdecydowanie najwi?ksza zmiana pierwowzoru z komiksów w historii, i nawet czarnoskóry Human Torch (który ma si? pojawi? w reboocie Fantastic Four) czy Heimdall nie móg?by si? równa? z ogromnymi kontrowersjami jakie wi?za?yby si? z takim Batmanem. Wtedy oburzenie fanbojów si?gn??oby niewyobra?alnego zenitu, cho? Ci bardziej obiektywni widzowie na pewno by docenili interesuj?c? kreacj? Elby, który ju? w serialu Luther potrafi przekona? do siebie widza. Jestem przeciwny zmianom orientacji seksualnej bohaterów, bo nie wnosi to nic do g??bi danego bohatera a jedynie propaguj? ?enuj?c? poprawno?? polityczn?. Natomiast zmiana koloru skóry, je?eli jest uzasadnione wyborem dobrego aktora, jest zdecydowanie przeze mnie akceptowalna. Ale musi by? naprawd? mocno uzasadniona.

b.p.

Cytat: LelekPL
Zawsze mówi?em, ?e kanon kanonem, ale Superman móg?by by? grany przez Petere'a Dinklage'a i nadal by?by równie silny, bo jego si?y pochodz? ze s?o?ca, a nie mi??ni. Bruce Wayne musi by? fizycznym szczytem osi?gni?? ludzkich dlatego powinien dominowa? swoj? sylwetk? Supermana.

Zgadzam si? w zupe?no?ci. Jednak zawsze dominacja fizyczna uwypukla jeszcze bardziej "bosko??" Supermana, a przez to i wielko?? Batmana, gdy ow? dominacj? przezwyci??a.

Cytat: AntyDoctus w 24 Sierpień  2013, 16:50:58
Niestety nie umiem Ci czyta? w my?lach. Odnios?em si? do tego co napisa?e?, a napisa?e? co? zupe?nie innego.

Potrafisz za to wyczyta? w moich s?owach rzeczy, których tam nie ma. I stawia? niskie zarzuty obni?aj?ce poziom dyskusji na tym forum, i to nie pierwszy raz.


Doctus

CytujPotrafisz za to wyczyta? w moich s?owach rzeczy, których tam nie ma. I stawia? niskie zarzuty obni?aj?ce poziom dyskusji na tym forum, i to nie pierwszy raz.


<-----

Najpierw piszesz, ?e aby zagra? poprawnie Bruce'a Wayne'a wystarczy obj?? dwie dziewczyny i zgrywa? playboy'a, a kiedy ja ?mia?em si? z tym nie zgodzi?, nagle obni?am poziom forum. Najpierw piszesz jedno, a kiedy ja si? odnosz? do tego to nagle okazuje si? ?e chodzi?o Ci o co? zupe?nie innego. Skoro faktycznie tak by?o, to nie rozumiem dlaczego napisa?e? co? zupe?nie odwrotnego.

Adriann

Na początku tego aktora miałem gdzieś na liście w okolicach Orlando Blooma..póki co po odświeżeniu kilku filmów z nim nie jestem pewien..wciąż uważam że Richard Armitage to najlepszy kandydat..ale no trudno.;p
Będę dalej hejtował Afflecka z nadzieją że baaaardzo się pomylę i będzie jak w przypadku Ledgera..oj oby tak było..;)
Wciąż coś mi nie pasuje w tym aktorze..nie wiem no..coś w nim jest nie tak..póki co czekam na pierwsze materiały.
A odnośnie samego filmu..mam tylko nadzieję że film będzie miał duszę..Burtony ją miały,Nolany ją miały(może poza 3cią częścią..;> ) Gry z serii Arkham też mają..gorzej jest już z filmami Shumachera..no ale trudno. Oby tylko postać nowego Batmana nie podzieliła losów tego ostatniego ze wspomnianych..w sumie to nawet układałoby się w niebezpiecznie logiczną całóść..słabe lata 60te..świetne 90..później znowu upadek..no i Nolanowy skok w górę..oby obecna wersja wyłamała się z mojego schematu..;P
Czekam na film z niecierpliwością.:)