28 Luty 2020, 12:51:20

Aktualności:

Trwają zmiany na forum.

UWAGA: MOGĄ WYSTĘPOWAĆ PROBLEMY Z WYSYŁANIEM MAILI Z FORUM


10-Lecie Batcave

Zaczęty przez Leon Kennedy, 14 Maj 2013, 10:19:11

kelen

Oj tam, Damex chyba trochę przesadził z interpretacją moich słów. Tylko z ciekawości pytałem ;) Nie mam niczego za złe.

Adolf

CytujZ perspektywy czasu i ja uważam fuzję ze SVP za totalną kichę. Dlaczego? Bo miałem nadzieję ma gigantyczny i sprawnie funkcjonujący serwis, do którego ludzie by się garnęli, w tym także na forum. Sam pamiętasz, że oprócz pierdyliona rozmów z Kubanino prowadziłem rozmowy z każdym jednym członkiem redakcji SVP by wypracować jakąś wspólną wizję dalszych prac. Kurde, zrzekłem się nawet na rzecz Kuby szefowania w nowym DCM! I wiesz co Ci teraz powiem? Wybacz agresywny język, ale pisanie teraz że nic z tego nie wyszło to wina starej ekipy DCM-u to zwykłe pieprzenie! Ekipa z SVP przyszła, rozejrzała się i w niemal w całości pouciekała, nawet nie próbując się zaangażować. W tym także i Ty, a teraz pisanie że to przez krzyczenie Breji zakrawa na kpinę. Jedyne dwie osoby które chociaż spróbowały się zasymilować z ekipą DCM-u to Drawski vel Doctus i Bartosh. Ten pierwszy chciał pisać biosy i na chęciach się skończyło - ale, bez urazy, to jego częsta przypadłość, a drugi do dziś spokojnie działa sobie w redakcji i nie narzeka.


Wiesz co? Mógłbym tu zacząć zaraz się pluć, że nie masz racji (bo nie masz), ale po co mi to. Było minęło. Dla pocieszenia mogę Ci napisać coś dobrego o DCMie. Portal ma fajną publicystykę, to jest jego mocna siła. Szkoda też, że nie rysujesz tych śmiesznych komiksów, bo nadawały jakiegoś charakteru. Doceniam też dobre relacje portalu z wydawcami, co skutkuje dużą liczbą patronatów medialnych. Portal ma swoje plusy i jest kierowany do wąskiej grupy odbiorców, co nie jest niczym złym. Ogólnie to niech każdy robi swoje i żyjmy w pokoju.

Johnny Napalm

Ha! I ja powracam z dalekiej podróży. Powiedzmy, że korzystałem z pierwszego śniegu i lepiłem bałwana.
CytujCzas więc rozpocząć regularny flame war, bo tak.

Czemu od razu flame war? W końcu od momentu pojawienia się tego tekstu minęło już ho ho... albo i dłużej. Także kto był podgrzany twoim tekstem, ten powinien już dawno ochłonąć.
Ja na pewno już do tej wypowiedzi, napisanej z okazji 10-lecia Batcave, nie mam negatywnego stosunku, ponieważ w sumie rozwinąłeś już to co tobie się nie podoba w naszej stronie. Z kilkoma zarzutami mogę się zgodzić, lecz na pewno nie ze wszystkimi. W każdym razie, bez żadnego emocjonalnego stosunku, obiektywnie patrząc przez cały swój subiektywizm stwierdzam, że mimo wszystko mogłeś ograniczyć część swojej wypowiedzi, właśnie ze względu na okoliczność, której dotyczyła.
Czyli nie był to czas ani miejsce dla tekstu w takiej formie. Po primo, Batcave jest wolną stroną i każdy chyba może się na niej zarejestrować, aby zaraz potem założyć temat lub dopisać się do innego, w którym można napisać punkt po punkcie co tu mogłoby być lepsze, albo co jest ewidentnie złe.
Po drugie, nieprzychylny tekst to jedno, a co innego różne wyprawy w strone podsumowania różnych userów, redaktorów z tej okazji. To też pewnie nie wywołałoby reakcji, lub nie byłaby ona taka negatywna, gdyby wygłaszał ją ktoś inny, niż ktoś z etykietą redaktora konkurencyjnego portalu, strony.
Waszej strony nie odwiedzam zbyt często, nie jest to żadnym przytykiem pod Waszym adresem. Powód jest prozaiczny - gdybym wpadł na nią wcześniej, szukając informacji o Batmanie, niż na Batcave, to pewnie tam bym się zaangażował. Z tego co jednak zauważyłem, DCM skręca powoli w tą stronę, którą reprezentują ludzie z krainy Deszczowców - strony nastawionej na bardzo rzadkie nowe publikacje, gdzie bardziej liczy się forma tekstu niż sama jego treść. No i dodatkowo, to nie redaktorzy czy userzy tam piszą, tylko badacze komiksu. Hm... może powinienem napisać ten termin z dużej litery, żeby ktoś się jeszcze przypadkiem nie poczuł niedoceniony?
Co do małej liczby osób tworzących samą stronę myślę, że z kolei przechył w drugą stronę, gdy połowa ludzi wypowiadających się na stronie jest moderatorami lub redaktorami, no jest też lekkim przegięciem. Gdybym znalazł taką stronę, zarejestrowałbym się na niej i potem rzucił okiem kto się tam wypowiada - a tam, bang! Redaktor, bang! Moderator - no, aż głupio by mi było wchodzić pomiędzy takie szacowne grono. To oczywiście mała ironia, jednak coś tam jest na rzeczy. ;)
Czy bez Q ta strona by nie istniała? Cholera wie, być może by tak było, jednak ludzi, którzy poświęcili przez lata swoje serducho Batcave jest na pewno więcej, niż jeden człowiek, od którego jednak to wszystko się zaczęło i trwa w najlepsze. I oby trwało jak najdłużej. :) Ok, przy okazji pochwalę, bo jest za co i Wollanda, Rada, no i oczywiście Kelena. Wiele osób poza tym przyczyniło się do rozwoju strony.
Nie wiem czy Q - któremu któregoś dnia coś by się stało i uznał by, że od dziś Punisher, Punisher i tylko Punisher... czy coś  ;) - w chwili zwątpienia w Batcave nie przekazałby batarangu w kolejne ręcę. W sumie, mało to jest świetnych ludzi, którzy współtworzą naszą stronę? Kilka pierwszych z brzegu nicków już rzuciłem.
Także pisanie o tym, że ta strona jest nasza, nasza i tylko nasza, odbiera trochę sensu istnienia danego portalu, bo komu będzie się chciało odwiedzać stronkę z takim nastawieniem zarządu? Q u nas na BC zawsze daje do zrozumienia, że każdy user może dorzucić swoje trzy groszę do tematu. Nie ma żadnych tajnych topiców, bo i po co miały by one powstawać? Serio, nic na temat sekretnych tematów na DCM do tej pory nie wiedziałem, nigdy bym na to nie wpadł, że może coś takiego być - temat tylko dla modów, redaktorów. Motłoch niech z kolei spada. ;)  No a tu taka niespodzianka. I też się pytam po co? Przecież gdy tylko ktoś się o czymś takim dowiaduje, rodzi to masę spekulacji, domysłów co się tam wyprawia. Można tego uniknąć, tak i jak pisania wszystkiego co leży komuś na wątrobie w każdej sytuacji. Sorry, ale nie miałeś chyba w planach odgrywania babci czy cioci, która wpada od wielkiego dzwonu w odwiedziny na urodziny do wnuczka, traktowanego per noga, którego po uprzednim wyściskaniu po policzku, pyta się mniej więcej tak:
- o masz już dziesięć lat. A jak ci idzie w szkole? Co? A na szóstkę cię nie stać? Jak ty się w ogóle uczysz? Ja w twoim wieku nie jadłam...
THE EARTH WITHOUT ART IS JUST EHh...

Doctus

Cytuji na chęciach się skończyło - ale, bez urazy, to jego częsta przypadłość,


Nie będę mówił że tak nie jest, bo mówmy sobie wprost - bywało tak w przeszłości. Niemniej próbowałem coś robić na DCM, gdzieś się odnaleźć, nawet sypnąłem kilkoma streszczeniami (!!!). Próbowałem, ale to nie mój klimat i kulturalnie się rozstaliśmy, bez najmniejszego kwasu, a przynajmniej z mojej strony. Adolf ma rację, żyjmy wszyscy w zgodzie bo w większości nawet się osobiście nie znamy i nie widzę najmniejszego powodu żeby robić w stosunku do siebie jakieś internetowe podjazdy.

CytujTakże pisanie o tym, że ta strona jest nasza, nasza i tylko nasza, odbiera trochę sensu istnienia danego portalu, bo komu będzie się chciało odwiedzać stronkę z takim nastawieniem zarządu?


Też mnie to śmieszy, ale ich strona - ich sprawa.