27 Styczeń 2020, 21:59:04

Aktualności:

Trwają zmiany na forum.

UWAGA: MOGĄ WYSTĘPOWAĆ PROBLEMY Z WYSYŁANIEM MAILI Z FORUM


SPOILERY - wrażenia po seansie The Dark Knight Rises

Zaczęty przez kelen, 26 Lipiec 2012, 11:33:37

Juby

Myślałem, że tak, bo inaczej po co byś to tłumaczył. ;)
"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

LelekPL


Funky

Nie rozumiem tego narzekania na śmierć Bane`a. Gdyby zszedł w sposób epicki to pewnie byłoby narzekanie na Hollywoodzką śmierć. A tak Nolan pokazał że na wojnie zgon jest szybki i mało filmowy. I to mi się podoba pokazał to bardzo oryginalnie i nie bawił się w jakieś akcje jak walka Jokera z Batmanem w "TDK" (która wyglądała świetnie ale dla odmiany inaczej jest w "TDKR") No i epic walka była w kanałach ;)

Johnny Napalm

Dla mnie epciko?? tej drugiej walki mia?a ju? mniejsze znaczenie, bo jak s?usznie zauwa?y?e?, i zwolennicy takich obrazów te? dostali co? na z?b przy okazji ich pierwszego pojedynku.
Jednak troch? za szybko si? to wszystko sko?czy?o... z mi?? ch?ci? posiedzia?bym d?u?ej w kinie, ogl?daj?c rado?nie naparzaj?cych si? Batmana i Bane'a. :)
THE EARTH WITHOUT ART IS JUST EHh...

Nagi Wonrz

Swoją drogą, słyszałem że w którymś momencie filmu w tle widać czerwony telefon (wiadomo, West). Oglądałem film 2 razy i go nie widziałem, ale może jakiś analityk by się tym zajął?

Rado

Podobno telefon wida? w apartamencie Wayne'a podczas jego rozmowy z Blakiem. Tak przynajmniej gdzie? s?ysza?em, ale sam nie pami?tam ?ebym go widzia?.

kelen

Oglądałem film 6 razy w kinie i ani razu nie dopatrzyłem się telefonu. Gdyby tma był, ktoś dawno już by pewnie zrobił screena z wersji cam. Jak dla mnie ściema.

blueflower

Cytat: Rado w 02 Październik  2012, 21:35:53
Podobno telefon wida? w apartamencie Wayne'a podczas jego rozmowy z Blakiem. Tak przynajmniej gdzie? s?ysza?em, ale sam nie pami?tam ?ebym go widzia?.


nie ma telefonu na 100%

Huntersky

Opinia po trzecim seansie:


TDKR to praktycznie Bogaty Ninja 3. Chocia? tyle, ?e rezyduje w jaskini i w jednej scenie pojawi?y si? jakie? nietoperze.

Niestety trzeci seans TDKR nie by? taki dobry jak poprzednie, a moja pierwsza recenzja wydaje mi si? teraz do?? nie na miejscu. Ale spokojnie, daleki jestem do wystawiania 2/10.

Przede wszystkim wkurza brak Batmana w Batmanie. Tak naprawd? klimat czu? jedynie od momentu pierwszego pojawienia si? po latach, do walki z Bane'em, potem pozostaje tylko nudna partyzantka i fina?owa walka, która pozostawia spory niedosyt, mo?na j? by?o zrobi? dwa razy ciekawiej, bardziej widowiskowo i epicko.

Ch?tnie wywali?bym prolog w samolocie i zast?pi?bym go jak?? akcj? z udzia?em Batmana, która przy okazji pokaza?aby, ?e nie jest on w pe?ni si? i ledwo daje rad?. O?mioletnia przerwa w walce to bzdura - jedynie Bruce Wayne powinien osun?? si? w cie?. Zm?czenie materia?u i obsesja by?yby ciekawszym w?tkiem psychologicznym ni? depresja, zwi?zana ze ?mierci? Rachel.

Lepiej by te? chyba wysz?o, gdyby Batman zosta? zaatakowany w jego rezydencji i zmuszony do obrony przed chord? najemników wszelkimi dost?pnymi ?rodkami. A do walki z Bane'em dosz?oby w samym ?rodku jaskini.

Zamiast Gordona lataj?cego z GPS-em i oddzia?ów specjalnych - mo?e Blake prowadz?cy partyzantk? wspólnie z Catwoman?

To tylko lu?ne pomys?y, ale dowodz? tego, ?e Nolanowie poszli po najmniejszej linii oporu, pokazuj?c przy tym, ?e Batmana po prostu nie rozumiej?. Cz?owiek po latach naprawd? zaczyna docenia? Begins. Czy?by tutaj zabrak?o Goyera?



Natomiast postacie, oprócz Talii, dalej mi si? podobaj?, Bane to kozak co nie miara i stawiam go na równi z Jokerem, dalej te? uwa?am, ?e fina? i zako?czenie trylogii jest rewelacyjne i do tego si? nigdy nie przyczepi?.
TDKR to dalej dobry film, ale niestety najs?abszy z trylogii.
<br />http://huntersky.deviantart.com<br />WHATTUP, BIOTCH! - Harrison Ford

JaRo II

 Przed ?wi?tami zakupi?em ten film na DvD- ok?adka z Banem i roztrzaskan? mask? Batmana. Musz? przyzna?, ?e po ponownym seansie film jeszcze mniej mi si? spodoba? ni? wcze?niej. Sporo rzeczy tu rozczarowuje. ?mier? Bane'a strasznie mi nie pasuje i komentarze typu "trwa?a wojna, Batman nie mia? czasu, ?eby si? z nim cacka?" mnie nie satysfakcjonuj?, bo scenariusz mo?na by?o tak poprowadzi?, ?e Batman znalaz?by na wszystko czas. Bane- taki mega kozak, taki geniusz strategi, a umiera w tak prostacki sposób...
Inne rzeczy te? dra?ni?, chocia?by ca?y w?tek Thali al Ghul. Najwi?ksz? jednak g?upot? jest to w jaki sposób Gordon skojarzy?, ?e Bruce i Batman to jedna i ta sama osoba. A? ci??ko uwierzy?, ?e kto? tak ambitny jak Christopher Nolan dopu?ci? do tak idiotycznej i naiwnej sceny.
  Spory problem tego filmu polega na tym, ?e jest on oceniany poprzez poprzednika. "Mroczny Rycerz" to film naprawd? ?wietny, podniós? on poprzeczk? wyj?tkowo wysoko. Fabu?a w tym filmie by?a bardzo wci?gaj?ca, sporo si? dzia?o na ekranie i w?tki bohaterów by?y mocno ze sob? zwi?zane. Batman, Joker, Harvey vel Dwie Twarze, Gordon= ka?da z tych postaci wnosi?a co? do tego filmu, ich relacje by?y sensowne i wci?gaj?ce. Tego wszystkiego zabrak?o w "Mroczny Rycerz powstaje".
Akcji jest tu ma?o, samego Batmana te? nie za wiele. W ?rodku film zaczyna po prostu przynudza?. Najgorsze jest jednak to, ?e relacje postaci nie s? tak dobrze ze sob? zgrane jak to by?o w poprzedniku. Gordon si? w ogóle nie wykazuje, Alfreda i Foxa zepchni?to do niemal ról go?cinnych. Nie wiem po jak? choler? wtr?cono nijaki motyw gliny granego przez Matthew Modine'a? Posta? ta nic w sumie nie wnosi do filmu, a tylko zajmuje czas. Tak samo zupe?nie zbyteczna by?a posta? Thali, dodali j? chyba tylko po to, aby na ko?cu "zaskoczy?" widzów. Na relacjach bohaterów film le?y, przez to ich losy nas ju? tak nie interesuj?, a i sama fabu?a nie wci?ga. Film jest zdecydowanie za d?ugi, zbyt du?o gadania, a za ma?o akcji. Scena po?cigu za motorami te? taka bez iskry. Zabrak?o Jokera i to wida?, z nim fina? trylogii by?by na pewno ciekawszy.
Moim zdaniem film rozczarowuje. ?eby nie by?o, ?e go totalnie besztam, to powiem, ?e tak ogólnie to mi si? spodoba? i uwa?am, ?e jest dobry, ale jak na film o Batmanie to zdecydowanie za ma?o. Po tak genialnym filmie jak "Mroczny Rycerz" oczekiwa?em spektakularnego zwie?czenia trylogii. I niestety tego nie otrzyma?em. Film jako ta cz??? ostatnia, jako to wielkie epickie zako?czenie po prostu rozczarowuje. Jest to film dobry, ale oczekiwa?em czego? wi?cej.

Nolan podszed? do tego filmu po najmniejszej linii oporu, podobnie zreszt? jak w przypadku pierwszej cz??ci- "Batman: Pocz?tek". "Batman: Pocz?tek" je?dzi po dawno przetartych kliszach, g?ówny w?tek fabularny opiera si? na motywie starym jak ?wiat- mistrz kontra ucze? (Gwiezdne wojny i masa innych filmów). "Mroczny Rycerz powstaje" sw? fabu?? te? nie powala, a g?ówny w?tek to pokonanie bohatera, który po wielu trudach powraca, aby odzyska? swe królestwo (równie? w?tek stary jak ?wiat, k?ania si? chocia?by "Król lew"). Tak wi?c je?li chodzi o fabu?? to pan Nolan si? przesadnie nie wysili?.

Troch? zbeszta?em ten film, ale to przez to, ?e emocje po pierwszym kinowym seansie dawno ju? opad?y, a od?wie?enie tego filmu na DvD nie wzbudzi?o we mnie fascynacji, a wr?cz momentami si? nudzi?em. No, szkoda, bo w historii tkwi? ogromny potencja?. Tak jak pisa?em wy?ej- ogólnie ten film mi si? podoba, ale takie "podobanie" si? to za ma?o w odczuciu fana. Nolan w tym filmie zmiksowa? dwa swoje wcze?niejsze- u?y? zu?yty od lat motyw fabularny (podobnie jak i w "Batman: Pocz?tek") i doda? rewelacyjne czarne charaktery (bo Bane i Selina to chyba najmocniejsze punkty tego filmu, podobnie jak mocni byli Joker i Dwie Twarze z "Mrocznego Rycerza").
Nie chc? si? pastwi? nad filmem o Batmanie, bo nie sprawia mi to przyjemno?ci. Po prostu chcia?em ten ci??ar zrzuci? z siebie, bo doszed?em do wniosku, ?e po pierwszym seansie mylnie i nazbyt dobrze oceni?em ten film. Nadal uwa?am, ?e jest to dobre kino (ale nie bardzo dobre), zdecydowanie przebija cz??? pierwsz?, ale niestety nawet nie dorównuje rewelacyjnej cz??ci drugiej.
Na początku duże Jot, a pomiędzy małym 'a' i 'o' znak Robina rozświetla to = JaRo

camel

JaRo, nie chce w ?aden sposób deprecjonowa? Twojej recki, gdy? ka?dy ma prawo do swojego zdania, lecz do jednej kwestii si? przyczepi?

"Bane- taki mega kozak, taki geniusz strategi, a umiera w tak prostacki sposób..."
A co ma jego "kozaczno??", strategia do tego ?e wpad? nagle Bat-Pod i zdj?? go ci??sz? broni??
Napoleon po??czony z Fedorem Emelianenko i Muhammadem Ali nie da? by rady.
?mier? Bane'a te? mi si? nie podoba?a, mia?em inna wizj? ko?cówki filmu, ale to co napisa?e? w cudzys?owu nie trzyma si? kupy. Co ma piernik...

JaRo II

 Chodzi mi o to, ?e kto? pokroju Bane'a (cz?owieka, który jako jedyny pokona? Batmana) nie mo?e zgin?? sobie od tak po prostu. Bane by? g?ównym wrogiem w tym filmie, zapowiedziano go jako totaln? zag?ad?, a pojedynek z nim mia? by? epicki. Kto? taki- silny, inteligentny geniusz zbrodni i strategi, po prostu kto? taki nie mo?e zgin?? od jednego pocisku jak jaki? pionek. Mo?e niektórzy maj? to gdzie?, ale mnie to bardzo wkurza. Czarny charakter to dla mnie najwa?niejsza rzecz- posta? w filmach. Wa?ne jest jego wprowadzenie jak i zej?cie z ekranu. Je?eli przez ca?y film Bane by? kreowany na kogo? niemal niezniszczalnego, to jak mo?na by?o pozwoli? na to, ?eby zabi? go jeden wystrza? z batpoda?! ?mier? Bane'a schrzaniono i tyle. Podobnie Nolan spartoli? ko?cowy w?tek Stracha na Wróble w "Batman: Pocz?tek" zupe?nie jakby nie mia? pomys?u na to jak zwie?czy? ?ywot swoich przeciwników.
Bane to ?wietny czarny charakter, ale pami?tajmy, ?e nie wa?ne jest to jak si? zaczyna, ale jak si? ko?czy. Bane sko?czy? ?a?o?nie, odszed? ze sceny w sposób nijaki. Nie tak odchodz? mocarni geniusze z?a.
Na początku duże Jot, a pomiędzy małym 'a' i 'o' znak Robina rozświetla to = JaRo

camel

Generalnie si? z Tob? zgadzam, tylko jak mówi? zabrzmia?o to niezrozumiale, ?le dobra?e? s?owa. ;)
Poza tym epickim pojedynkiem bo pierwszy to miazga, drugi gorszy ale nie z?y. Ja w ogóle liczy?em na trzy walki, z trailerów jasno wynika?o (z filmu te?) ?e w kana?ach i na schodach Batman jest s?abszy - liczy?em na walk? trzeci? w której albo wygra, b?dzie lepszy i zabije Bane'a, albo zginie z nim. Z Scarecrowem te? si? zgadzam.

lady_ozzy

Cytat: JaRo II w 29 Styczeń  2013, 23:50:55
?mier? Bane'a schrzaniono i tyle. Podobnie Nolan spartoli? ko?cowy w?tek Stracha na Wróble w "Batman: Pocz?tek" zupe?nie jakby nie mia? pomys?u na to jak zwie?czy? ?ywot swoich przeciwników.


(Mimo Mojego uwielbienia do tego filmu) By? mo?e si? nara??... ale uwa?am, ?e Joker w 'TDK" równie? tak jako? nijak zako?czy? udzia?... wisi, wchodzi SWAT... i tyle. Poza tym scena wygl?da na nieco urwan?.

Natomiast ?mier? Bane'a powinna by? bardziej spektakularna... lub podobny motyw jak w grze 'Batman: Arkham Asylum', gdzie na kocu z wody wy?ania si? r?ka Bane'a. Ale teraz mo?emy sobie gdyba?.

Film dobry ale pozostaje spory niedosyt.
<br /><br />[glow=red,2,300]Dom to organizm... żywiący się szaleństwem...<br />To labirynt, który śni...<br /><br />...a ja się zgubiłam...[/glow]

Rado

A ja to w?a?nie jestem zadowolony, ?e w ?mierci Bane'a nie by?o tego patosu. W?a?nie ta wy?aniaj?ca si? r?ka albo jakie? spadanie, w zwolnionym tempie, z okrzykiem "Nooooo!" czy tego typu rzeczy mnie dra?ni?. Ciesz? si?, ?e Nolan tak w?a?nie zako?czy? ?ywot Bane'a. Tym bardziej, ?e przez u?amek sekundy, s?ysz?c wystrza? z batpoda, my?la?em, ?e to jednak Zguba poci?gn?? za spust shotguna.