30 Maj 2020, 13:28:41

Aktualności:

Trwają zmiany na forum.

UWAGA: MOGĄ WYSTĘPOWAĆ PROBLEMY Z WYSYŁANIEM MAILI Z FORUM


Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.

Wiadomości - Night_Wing

1
Zack Snyder, to jedna z najważniejszych osobistości dla ogólnego dziedzictwa Kinowego Uniwersum Komiksowego ostatnich lat, ba, w ogóle jedna z najznakomitszych postaci tej specjalności i zasług w dziejach kina rozrywkowego. Wiem, jest to z goła kontrowersyjne myślenie tudzież założenie, jednak co by się o Zacku nie mówiło, niepotrzebne moim zdaniem jest usilne spychanie go gdzieś na boczne tory! Przeszedł w życiu nie mało, momentami krwawił tylko dla siebie, niczym Daredevil. Wizja wyłaniająca się w jego filmach z Kinowego Uniwersum DC Comics emanowała świeżością, odwagą myśli i idei; Snyder prowadził w nich dialog ze społeczeństwem, przemawiał do oglądającego, a nie po prostu tylko adaptował określone realia komiksów z tego Uniwersum, na, obraz kina. Czy nie byłoby może i kontrowersyjnym, ale jednak dość odważnym działaniem, wydanie obrazu "Justice League: Zack Snyder Cut", w formacie zapisu filmu na dyskach: Blu-Ray, Blu-Ray 4K i DVD? Warner Bros, dystrybutorzy i wszyscy ci, którzy zajmowaliby się tego rodzaju implementacją filmu na odpowiednie nośniki ostatecznie nie straciliby na tym procesie. Fani, może nie wszyscy, ale większość na pewno, z chęcią obejrzeliby "Snyder Cut" w domowym zaciszu, w odpowiednio wybranej przez siebie jakości i warunkach. Dodatkowo taki okaz do kolekcji! Ha!
2
Seriale animowane i TV / Odp: Titans
23 Maj 2020, 11:11:57
Cytat: Obywatel Wayne w 12 Kwiecień  2020, 23:25:01Iain Glen powróci w trzecim sezonie serialu jako Bruce Wayne. Po fatalnym w mojej ocenie finale 2 sezonu, który nie trzymał się kupy fabularnie, poczułem się zniechęcony do serialu. Jednak dla Glena będę oglądał dalej nowe odcinki. Moim zdaniem to jedna z najlepszych interpretacji Wayne'a w cywilu, szkoda że raczej nikłe szanse są by Glen dostał swój własny serial. Miła odmiana po 5 latach emicji serialu Gotham z młodym Davidem Manzuosem. Zadebiutować ma także w 3 serii Barbara Gordon jako Oracle.

"Gotham" od Foxa jest serialem w materii gatunku superbohaterskiego, nawet kryminału, science-fiction i fantastyki - bo multum gatunków się tu przewinęło - obrazem dość niezwykłym. 5 sezonów, które produkcja ofiarowała rzeszy miłośnikom adaptacji komiksowych Uniwersów, było - w generalnym podsumowaniu - bardzo, ale to bardzo udanymi sezonami, rzecz jasna z wyjątkami, które w każdym serialowym czy filmowym dziele się zdarzają, na które to nie mamy wpływu; przecież nie ma zjawisk i rzeczy idealnych, co nie? "Titans", to także ten świetnie pomyślany adaptujący świat amerykańskich herosów serial. Pięknie mroczny, tajemniczy, jak do tej pory, dwusezonowy twór małoekranowy. Cóż, obecność Deathstroke'a w drugim sezonie była czymś zjawiskowym - dodawało to fabule serii pierwiastka nieprzewidywalności. W kreacji jego osoby podobać się mogło m.in. to
Spoiler
, że w dość nieoczekiwany sposób w umyśle Slade'a, czego mogliśmy doświadczyć fanowskimi zmysłami, utknął Jericho, tj. jego pozostałość mentalna.
[Zamknij]
.

Dick Grayson i Barbara Gordon a.k.a. Oracle? Kreacja relacji tej dwójki w trzecim sezonie "Titans" będzie mocno zagadkowym wątkiem. I mam nadzieję, że mimo wszystko seria nowych odcinków serialu nie zaprezentuje nam tego w taki sposób:


 ;D  ;D
3
Inne filmy i seriale / Odp: Star Trek
28 Marzec 2020, 21:22:54
Czy "Star Trek: Discovery", serial emitowany od 2017 roku na Netflixie, da się spójnie określić i powiązać z serialem, "Star Trek: The Original Series", pierwocinami startrekowskiej myśli, emitowanej w latach 1966-69? Co w ogóle pośród małoekranowych produkcji z tego Uniwersum ma palmę pierwszeństwa, jest najważniejsze i buduje się wokół niego cały świat Star Treka? Czy istnieje tu w ogóle takie pojęcie? I co istotne, co ewentualnie stanowi, a co nie stanowi Kanonu w materii Star Treka? Bo właśnie z tym serialowym dylematem mam z lekka irytujący i zgryźliwy problem, gdyż nie ukrywam chciałbym z całą mocą zaangażowania zacząć zapoznawać się z tym Uniwersum, najlepiej zaczynając od wnikliwego oglądania seriali: od najważniejszych produkcji począwszy, czyli uporządkowanych zgodnie z jakąś chronologią wydarzeń tego Wszechświata seriali, jeśli takowa rzecz jasna ,,struktura ważności" tu istnieje. Moja znajomość Star Treka polega na obejrzeniu kiedyś, hen daleko w przeszłości, filmu z 2009 roku i jego sequela z 2013 roku z Benedictem Cumberbatchem w roli Khana, oraz doświadczeniu oldschoolowej kreskówki "Star Trek: TAS" z lat 1973-75. I tyle w temacie, nic poza tym. Dlatego zabierając się za pierwszy w moim geekowskim życiu aktorski serial z tego fantastyczno-naukowego Uniwersum, chciałbym mieć pewność za co się zabrać, aby dobrze poznać ten świat, i nie mieć problemów z chronologią wydarzeń tego, co w ujęciu przestawienia wydarzeń w całym Star Treku ma miejsce. "Star Trek: Discovery", a może "The Original Series" lub coś innego?
4
Na dudy zakwakane! Na Brodę Odyna! Na... wszystko co można jeszcze wzniośle zawołać! Stało się nieuniknione! "The Last of Us" przenosi się na mały ekran, stając się kolejną produkcją, nad którą pracę rozpocznie niedługo stacja HBO. Za scenariusz, teoretycznie, odpowiada Craig Mazin, jeden z twórców "Czarnobyla"!

A kto według mnie byłby wytrawnym, godnym sylwetki, charakteru i osobowości Joela, z Uniwersum "The Last of Us"?

Gerard Butler jest tego typu aktorską osobistością, która naprawdę jeśli chce, to potrafi grać bohatera negatywnego, skomfliktowanego, czy dramatycznego albo i kogoś na miarę post-apokaliptycznego wykolejeńca losu, renegata i przywódcy jakiejś ocalałej grupki, dla której byłby i wsparciem i głosem przewodnim zarazem. Mało tego, Butler ma wzrost odpowiedni wzrost i tężyznę fizyczną idealną do roli Joela. Twarz aktora najbardziej potrafi wyrazić twarde emocje, podobne do męskiej postaci z gry, w którą mógłby się wcielić. Zdaje się na własną intuicję i doświadczenie, wynikające z oglądania filmów z udziałem Gerarda Butlera, i tych wielkich hitów i tych cichych, mało znanych produkcji. Po prostu, nie widzę lepszego kandydata niż on. Hugh Jackmana nikt nie zatrudni. To nie przejdzie. Zbyt duża oczywistość; sam aktor nie pozwoli sobie na ewentualną klapę, gdyby serial nie okazał się tak dobry.


5
Dla seriali animowanych związanych bezpośrednio lub pośrednio z Batmanem, najlepszym lektorem, o czym zapomnialem wcześniej wspomnieć, dlatego przekażę to i teraz, jest pan Utta - o ile dobrze pamiętam użyczał swojego eleganckiego, dystyngownie wybrzmiewającego głosu, dla "Batman TAS (1992-1995)" i "Batman Przyszłości (1999-2001)", w którym lektorem był w pierwszych 13-tu odcinkach produkcji; na Cartoon Network, jakiś czas później pojawiła się wersja zdubbingowana wszystkich odcinków serialu. Zastanawiać może jedna zagwozdka związana z drugim z wymienionych dzieł: brak obecnie w eterze internetu (Cartoon Network na chwilę obecną nie emituje kreskówki) spolszczonych odcinków powyżej 33-ego epizodu: czy to dubbing, czy lektor - o ile istnieją powyżej 13-ego odcinka epizody z którymś z polskich lektorów. Czy ktoś z Was wie, gdzie w sieci mógłbym obejrzeć resztę 19-tu odcinków "Batman Beyond"?
6
"Batman vs. Teenage Mutant Ninja Turtles" z 2019 roku, to ciekawa animacja. Barwna, humorystyczna, konsekwentna historia, z szatą graficzną, która jest gdzieś po środku tego nowego batmanowskiego stylu rysunku z animacji Uniwersum WB/DC, a tego, co graficznie prezentował nam serial "TMNT" z lat 2003-09. Odniosłem wrażenie, że niczego nie było tu na siłę - humor żółwi potrafił wprowadzić fajny kontrast do mrocznego, stanowczego wizerunku Batmana. Jak dla mnie, prawidłową oceną tej animacji będzie wartość: 9/10!
7
Cytat: Juby w 10 Luty  2020, 13:23:34Nie oglądam trylogii Nolana z lektorem (zbyt przyzwyczajony jestem do wersji z napisami), ale nie pamiętam, aby BB kiedykolwiek czytał Borowiec. Wersje UHD mają inne lektora od tych z BD?

"Mroczny Rycerz" z 2008 roku był właśnie tym filmem, który widziałem i który ,,czytał" swym znakomitym głosem Piotr Borowiec. Pozostałe dwa tytuły z trylogii, to w tej kwestii już inny lektor, którego imienia i nazwiska nie pamiętam. "Mrocznego Rycerza" widziałem w opcji ,,prawie FULL HD" - był to plik ściągnięty na własny użytek, nie służący do rozprowadzania, a co za tym idzie do celów zarobkowych. Nie wiem, jak tego dokonano, ale "Batman Forever" z 1995 roku widziałem z implementacją ścieżki dźwiękowej 4 rożnych polskich lektorów.
8
Nie mam osobistego typowania dla lektora najlepszego we wszystkich filmach z Batmanem w roli głównej. Przykładowo do Trylogii Nolana pasuje Piotr Borowiec. Jednak najlepszym lektorem jakiego jak dotąd miałem przyjemność słyszeć w dowolnym batmanowskim obrazie kinowym, był głos Macieja Gudowskiego w filmie "Powrót Batmana" z 1992 roku. Idealnie wpasowanie się w baśniowo-mroczny klimat filmu!
9
Kilka twarzy Wandy Maximoff z nowego serialowego MCU, tak naprawdę to już pełnoprawnego szerokiego Kinowego Uniwersum Marvela. Na grafice widzimy prawdopodobnie możliwe fanowskie opcje emblematów tytułu serialu "WandaVision". Są one rozrysowane na tle charakterystycznych dla danej epoki kulturowej i okresu lat rozwoju kinematografii, kadrów... Czyżby produkcja przedstawiała nam swego rodzaju adaptację komiksowego "House of M" Bendisa? Będzie zjawiskowo ciekawie!

10
"Wiedźmin" od Netflixa na razie odłożony. Za beletrystykę Sapkowskiego, w której główną rolę odgrywa Geralt z Rivii, co podejrzewam, w ogóle się nie zabiorę. Tego podgatunku fantastyk w literaturze nie spełnia moich wymagań, dla tej prawdziwej ,,fantastyki" z mojego punktu widzenia, którą czytam bardzo rzadko, ale jednak to robię(dla każdego i tak będzie to odmienny wybór). Trylogia "Władca Pierścieni" i "Hobbit", "Narrenturm" Sapkowskiego oraz "Ja, Inkwizytor" Jacka Piekary, to będące symbolem fantastyki, z mitycznymi, baśniowymi krainami itp., stanowiące jej kanon tytuły. Przynajmniej dla mnie, a może wielu innych osób też... Kto wie.

A wracając do netflixowskiego "Wiedźmina", czy jest logicznym, aby w ogóle oglądać serial, gdy nie ma się ochoty czytać "Wiedźmina", ani w niego grać, a ma się za sobą doświadczenie z literaturą, którą wyżej wymieniłem? Jak myślicie?
11
Posłużę się powyższą listą zestawienia oczekiwanych kinowych produkcji na 2020 rok, od użytkownika "LelekPL", jako źródło wielu przykładów; filmy z listy forumowicza kojarzę dość dobrze, jednak nie chce mi się szukać pozycji po zakamarkach ,,internetów". Oto i lista najistotniejszych dla mnie, najbardziej wyczekiwanych i zaspokajających moje popkulturowe zapotrzebowania kinowych obrazów na 2020 rok; od najbardziej do najmniej wyczekiwanych w top 20:

1) Venom 2 (o ile będzie to październik 2020; o filmie informacji większych brak)
2) Ptaki Nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn)
3) Tenet
4) Ciche miejsce 2
5) Eternals
6) Godzilla vs Kong
7) The New Mutants
8 ) Free Guy
9) Wonder Woman 1984
10) Black Widow
11) The Conjuring: The Devil Made Me Do It
12) 1917 (polska premiera obrazu 24 stycznia 2020 roku)
13) James Bond 007. No time To Die
14) Naprzód
15) Głębia strachu
16) Doktor Dolittle
17) Ghostbusters: Afterlife
18) SpongeBob Film: Na ratunek
19) Fast & Furious 9
20) Scooby-Doo!

12
Inne filmy i seriale / Odp: MOJE ULUBIONE FILMY
04 Styczeń 2020, 11:39:07
"Vanishing Point", to film, którego fanom kina pościgowego, z elementami dramatu tzw. kina drogi, szczególnie polecać nie trzeba. Produkcja swą premierę miała w 1971 roku, jednak to jak ją zrealizowano, sprawia, że wciąż jest ona aktualna. Głównym bohaterem dramatu jest Kowalski - i nie jest to Polak, lecz ktoś z takim nazwiskiem... ot tak - fabuła filmu tego nie wyjaśniała. Mężczyzna musi przewieźć podrasowane sportowe, pięknie wyprofilowane auto przez kilka Stanów w USA, aż do Kalifornii. Nie wiadomo dlaczego tak się spieszy z tą swoją robotą, gdyż z samej historii filmu dowiadujemy się, że ma on sporo czasu w zapasie, aby dostarczyć sprzęt na miejsce. Kowalski to człowiek buntu. Nic nie robi sobie z łamania zasad społecznych i w ogóle prawa drogowego; robi tego na tyle dużo, że ,,normalny człowiek" postawiony w jego sytuacji, nie mający nic światu do udowodnienia, tak by nie postępował. Mało tego, skoro trzeba dostarczyć wóz do Kalifornii, Kowalski powinien zrobić to starannie, dbając o stan białego Dodge'a Challengera 440 R/T. Bardzo specyficzny jest koniec filmu, sam nie wiem czy adekwatny do tego typu dramatycznego, refleksyjnego gatunku ,,kina drogi", które to dopiero poznaję. Bohater, renegat własnego losu, społeczny wykolejeniec
Spoiler
w ostatniej krótkiej scenie filmu popełnia samobójstwo
[Zamknij]
. Trzeba przyznać, że szeroko ekranowe ujęcia, w których pędzący w białym wozie Kowalski jest ledwo widoczny na tle rozległego spłaszczonego krajobrazu, wyglądają niesamowicie. Obiektyw szerokokątny zrobił tu niemożebną, elegancką robotę! Jego efekt kontrastuje z ujęciami z bliska - z różnymi planami zdjęciowymi i ułożeniami kamery w pojeździe, lub gdzieś na nim.



Pierwszy raz widzę tak specyficzny film jak "Vanishing Point". To obraz z 1971 roku. Niedługo filmowi stuknie 50 lat, a temat i sposób jego realizacji w każdym aspekcie wciąż jest aktualny! Film oceniam na: 7/10
13
Jak to mój dobry znajomy, ze specyficznym rysem cynizmu i nihilizmu w swym humorze, podkreślił ostatnio jakże dosadnie ostatnio na Facebooku, odnośnie najnowszej produkcji Netflixa, "Wiedźmin", z nutą odpowiednio dostosowanego żartu, pisząc: ,,Jest Wiedźmin, to i jest Paździo-Wiedźmin"; podkreśla to niżej zamieszczone zdjęcie, które skopiowałem z jego posta.



Nadejdzie i taki czas, że i ja zabiorę się za netflixowskiego "Wiedźmina". Póki co Uniwersum tego, w którym obraca się Wiedźmin kompletnie nie znam - ani w grach, ani w książkach (grało się sporadycznie na PC w "Wiedźmina 2" i "Wiedźmina 3: Dziki Gon" u kumpla, ale to ,,tyle w temacie").
14
Inne filmy i seriale / Odp: Ostatnio ogladalem...
27 Grudzień 2019, 22:14:08
"Toy Story 4", piękny, ale i hiperrealny, szczegółowy z mistrzowskim oddaniem drobiazgów tworzących rzeczywistość, film animowany od Pixar Animation Studios i Disneya. Oglądany w jakości Blu-Ray, na płycie w tym formacie zapisu, którą kupiłem w MediaMarkt. Seans z "Toy Story 4", to przygoda, która połyka nostalgię, wywołując ciepło na serduchu fana, znającego pierwszą część serii animacji z ery VHS i małych wypukłych telewizorów a. k. a. kineskopiaków, aż miło. Dodajmy do tego niezapomniany baśniowy morał, i te postacie: Chudy, Buzz, Rex i inni, a czar przeżyć nawiedzi nas w niesamowity, ba,najmniej spodziewany, sposób. Jak dla mnie oceniam "Toy Story 4" na: 9/10
15
Cytat: szymqw2 w 21 Grudzień  2019, 13:49:28Moim zdanie nie jest tak zbudowany. Osobiście czytałem sagę, opowiadania, sezon burz, grałem w gry i pierwsze dwa odcinki jeśli chodzi o adaptacje opowiadań to straszna masakra. Widać inspiracje Grą o Tron gdyż narracja jest prowadzona wielowątkowo i na różnych płaszczyznach czasowych jednak sprowadza to Wiedźmina do bycia postacią drugoplanową we własnym serialu bo trzeba zrobić miejsce na wyjaśnianie masy rzeczy które nie koniecznie wydają się potrzebne. Starczy powiedzieć że opowiadanie Kraniec Świata trwa 4 sceny czyli może jakieś 10 min i to cały czas pokazywania nam Geralta z Rivi głównego bohatera. Plus jeśli się nie czytało tych opowiadań to nic nie jest prowadzone i wątki z opowiadań wydają się wplecione na siłę bo z jednej strony mamy ważne polityczne wydarzenie a z drugiej jakiś siwy dziad leje jakiś ludzi którzy nie mają znaczenia dla większej sprawy. Bo okazuje się że poważna polityczna intryga nie zgrywa się dobrze z przygodami łowcy potworów który nie chce mieć z polityką do czynienia.

Miło na fanowsko-geekowskim serduchu odczuć jest, że ktoś w taki sposób wyraża swoje opinie i obiekcje odnośnie "Wiedźmina" od Netflixa. W serialu urzeka mnie jego mroczno-baśniowa, z pierwiastkiem grozy, strona narracji obrazem (efekty specjalne w tym scenografia, CGI i inne, oraz kostiumy) i grą aktorów (odpowiednia do tematyki Uniwersum kreacja postaci); sugeruję się tym, poprzez zapowiedzi do produkcji, które widziałem. Prawdopodobnie zdecyduje się na obejrzenie serialu, na tyle, że kiedyś za ,,hen, hen daleko czas" przeczytam dwie pierwsze powieści ze świata Wiedźmina, a może, kto wie, ich cały zbiór. Jednak prędzej kupiłbym grę video: "Wiedźmin 3: Dziki Gon" na Nintendo Switch, dopiero później zająłbym się książkową stroną Sagi.