Forum BatCave

Batman => Bat-Filmy => Wątek zaczęty przez: Maik w 23 Styczeń 2008, 23:57:46

Tytuł: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Maik w 23 Styczeń 2008, 23:57:46
Definitywnie dosyc kontrowersyjny Batmanów gdyz zdania na jego temat są bardzo podzielone. Jednym sie podoba i uwazają go za calkiem niezly, inni mieszają go z blotem ile wlezie i stawiają go gdzieś obok ,,Batmana i Robina". 
Schumacher chcial odejśc od gotyckiego świata Burtona i z miasta rodem z lat 30-stych, Gotham city ląduje gdzieś w latach 90-siątych...  Tu przy okazji dodam ze - prawda Burton jest producentem ale jego rola w filmie sko?czyla sie na kilku wstepnych spotkaniach ze scenarzystami i rezyserem. Chcial oddac w pelnio oddac Schumacherowi paleczke i pozwolic mu oddac sie wlasnej wizji...

Osobiście lubie sobie ten film okazyjnie obejrzec i ,,kolory" jakoś specjalnie mi nie wadzą choc swoje zastrzezenia mam.
Glównym problemem jest dla manie... Two-Face - najwiekszy szkopul w filmie. Juz mniejsza ze w pierwszym filmie ta postac byla czarnoskóra a tu nagle jest biala, ale po prostu ostro go odwalili.
Nie dojśc ze z wyglądu wogóle nie robi wrazenia to jeszcze caly czas robi glupawe miny... (az dziw bierze ze ci jego pakerzy sie go sluchają i biorą na serio).W pierwszej scenie jeszcze sie nie?le prezentuje (scena gdy jego moneta leci w zwolnionym tempie i monolog o ślepym losie) ale dalej jest tylko gorzej. Jeśli juz darowac to wszystko to jedno czego mi naprawde brakuje to jakiś dialog Two-Face'a z Batmanem. Bo to ze olali przyja?? Harvey/Bruce to trudno ale miedzy tymi dwiema postaciami nie ma prawie w ogóle zadnych interakcji.

Po za tym postac Batmana nie prezentuje sie tak powaznie jak w cześci pierwszej... W ogóle to widac w tym filmie (w przeciwie?stwie do pozostalych) ostrą róznice miedzy światem zwyklych ludzi a światem super-bohaterów i lotrów. Jedne sceny starają sie pokazywac super serio, inne komiczne i groteskowe i w sumie to troche jakby zmontowali dwa rózne filmy...

No ale mimo wszystko nie przeszkadza mi to super w oglądaniu... Z kolei na definitywne plusy licze :
- Sceny ,,demonów" Bruce. Raz ze wlaśnie dobrze i powaznie pokazane, a dwa bardzo świetny klimat.
- Riddler - no wlaśnie to jedna z tych rzeczy która jednych zachwyca, innych odtrąca. Ja jestem z tych pierwszych. Jestem fanem Carreya i moim zdaniem (mimo scenariusza) wykreowal ciekawą postac od której wali obledem, czuc obsesje i jest w niej coś diabolicznego. Moze daleko mu do villanów Burtona, ale przynajmniej prezentuje sie o niebo lepiej od pozostalych wrogów z filmów Schumachera (przynajmniej nie wali zadnych ,,punów" na temat zagadek co piec sekund) i jakieś motywacje i geneze ma... (przynajmniej nie wpadl do ,,czegoś tam" a stopniowo oglądamy jak staje sie ,,mega intelektem") No i ma fajne kostiumy i laske.
-  Pokazanie Robina moze nie bylo idealne ale jak na mój gust calkiem przyzwoicie poprowadzili jego geneze
- Sceny Alfred/Dick... Swoją drogą Alfred w moim odczuciu mial nieco wiekszą role w tym filmie i wypadl świetnie.
- Zagadki! (moim zdaniem - po prostu super) Te wycinanki tez fajne. Wiem ze jest naciągana ze hej, ale lubie scene w której Bruce rozwiązuje jak zagadki są powiązane. Jest po prostu zabawna ;)
- ,,Jeśli wiedza jest mocą to Bogiem jestem....JA!!!" (mój ulubiony tekst w calym filmie)
- Wreszcie pokazali Arkham
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Leon Kennedy w 24 Styczeń 2008, 13:06:37
BF jest to film, który bardzo sie rózni od tych Burtona. Schumacher chcial stworzyc historie bardziej przypominającą komiks. Chcial równiez aby ta cześc Batmana byla bardziej optymistyczna, widowiskowa i zmniejszą  dawką mroku. Ten cel zostal osiągniety. Po oglądnieciu poprzednich dwóch cześci i ja sam chcialem zobaczyc film, który bedzie mniej powazny i mroczny, a bardziej widowiskowy z dobrymi efektami i szybką akcją. Wiec to co zobaczylem w pewnym stopniu mnie usatysfakcjonowalo. Bardzo zadowolony jestem ze stroju Batmana, który prezentuje sie o wiele lepiej niz ten z poprzednich cześci (sutki praktycznie nie rzucają sie w oczy). Jeśli idzie o obsade: Kilmer, O'Donnell, Carrey, Kidman i Gough zaprezentowali sie naprawde dobrze. Tylko gra T.L. Jones'a byla jakaś taka irytująca, ale jest to bardziej wina rezysera niz samego aktora. Podsumowując BF jest filmem dobrym... Szkoda, ze tylko dobrym, bo mógl sie stac rewelacyjnym...
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Juby w 24 Styczeń 2008, 15:19:23
"Batman Forever" po tym ja obejrzalem go za pierwszym razem bardziej podobal mi sie od "Powrotu Batmana", bo bylo w nim wiecej tytulowej postaci. Dopiero po obejrzeniu za drugim razem zauwazylem mase bledów i glupich scen. Film mi sie nawet podoba, zwlaszcza Jim Curry jako Zagadka i nowy kostium Batmana (ten, w którym walczyl w banku do BB byl moim ulubionym). W filmie samo Gotham jest o wiele wieksze niz w wersji Burtona, pokazano w nim Arkham i Wayne Enterprises, a w filmach Burtona tego nie widzieliśmy. Nie?le tez wykminiono postac Robina, której nie mogli wcześniej wcisnąc w scenariusz. Niestety popsuli dosyc dobrą role Pata Hingle'go i kompletnie beznadziejnie pokazany zostal Dwie Twarze, masa rzeczy jest niedorzeczna, przez co moja ocena jeśli chodzi o filmy Batmana jest taka a nie inna.
Moja ocena 6,5/10 
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Leon Kennedy w 24 Styczeń 2008, 17:22:26
Role Gordona mozna po prostu przemilczec, ale nie tylko jeśli idzie o tą cześc... tylko o te wszystkie zagrane w XX wieku. Gordon to najbardziej zniszczona postac, jeśli patrzymy oczywiście na te pozytywne.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Maik w 24 Styczeń 2008, 21:10:46
Z czasem zaczynam sie zastanawiac czy faktycznie tak jest... Jasne! W tej wersji jest przy tuszy i nie robi nic konkretnego dla fabuly [tu daje info o Two-Face na początku filmu, przywozi Dicka do domu Bruce i na ko?cu krzyczy coś tam do Batmana] ale nie licząc sceny w której w biega na dach w pizamie (uch!) to w sumie prezentuje sie nie najgorzej w tej cześci... 
Ale co racja, to racja mogli go pokazac o wieeeeeeeeeele lepiej...
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Leon Kennedy w 25 Styczeń 2008, 12:12:39
CytujW tej wersji jest przy tuszy


Chcialoby sie krzyknąc, a w której nie jest? ;)

Cytujnie robi nic konkretnego dla fabuly


Szczerze, to on dla mnie w zadnej cześci nie zrobil nic naprawde konkretnego dla fabuly... No dobra po za jedynką :)

Cytuj[tu daje info o Two-Face na początku filmu, przywozi Dicka do domu Bruce i na ko?cu krzyczy coś tam do Batmana]


Doradzil równiez, aby skontaktowal sie z Chase w sprawie tych zagadek które dostaje... Chod? w filmie tego nie pokazali, tylko zostalo to powiedziane przez Wayne'a, ale jednak ;).

Cytujto w sumie prezentuje sie nie najgorzej w tej cześci...


Porównując go z Gordonem z komiksu, to byla to istna tragedia Titanica.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Marquss w 25 Styczeń 2008, 12:30:30
Ogólnie to mi sie film nie podobal, za bardzo humorystyczny i kolorowy. Owszem obsesja  Riddlera byla fajna ale i tak film mi nie przypadl do gustu .(A zastanawialiście sie kiedyś jakby zagral jokera Jim Carrey??)
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: (A)nonim w 25 Styczeń 2008, 12:36:05
Podobnie jak Riddlera blaznowato. O ironio Carreyowi najlepiej wychodzą nieliczne powazne role.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Funky w 29 Styczeń 2008, 18:45:55
Batman Forever to byla dla mnie porazka, "Gacek" z sutkami (moze i na pierwszym kostiumie az tak nie rzucaly sie w oczy ale mnie razily) neonowe Gotham City i wrogowie którzy byli marnymi podróbkami Jokera. Rozumiem ze studio kazalo Schumacherowi nakrecic taki film po kapitalnym "Powrocie Batmana" ale dlaczego Joel zgodzil sie na shit które ośmieszylo postac Batmana czyli "Batman i Robin"... A wracając do Forever to plusy jakie zauwazylem to Arkahm z Dr. Burtonem :P i niektóre teksty Riddlera. Ale film i tak uwazam za porazke

4,5/10 (i tak zawyzona :P )

P.S. Leon tak dobrze ocieniasz to "dzielo" poniewaz masz do niego sentyment z dzieci?stwa (ja w wieku 10 lat równiez kochalem ten film ;) ) czy tez podoba ci sie ten film?...
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Firm w 29 Styczeń 2008, 22:05:19
Batman Forever - Definytwnie gorszy od poprzedników. Tym razem Burton byl jedynie "wspólpracą". Tragiczne gumowe sutki, latający Batmobile, O'Donnel - denerwujący nastolatek, Tommy Lee Jones - świetny aktor ale Two Face przedstawiony tragicznie...co to mialo byc?! Jim - którego średnio przelykam....w niektórych scenach dobrze w innych tragicznie, motyw z mózgami...i to chyba tyle...mrok gdzieś uciekl tak jak klimat

Jednak ten film nie jest tragiczny ma pare plusów: Fajny strój fajnie sie prezentuje, fajne garnitury Tommy'ego, nowa wizaj Gotham - bardziej wspólczesna....jednak stara byla lepsza, motyw z powstaniem Robin'a (nie O'Donnel ale akcja z Batmobilem - kazdy by chyba tak zrobil), pierwszy kostium Robin'a, moglo byc gorzej (i bylo...BiR)

Ocena: 6
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Leon Kennedy w 30 Styczeń 2008, 13:58:20
CytujP.S. Leon tak dobrze ocieniasz to "dzielo" poniewaz masz do niego sentyment z dzieci?stwa czy tez podoba ci sie ten film?...


Sentyment z dzieci?stwa pozostal... W ko?cu to mój pierwszy film o Gacku, który zobaczylem w kinie. Jednak z czasem kazdy dorasta i zmienia zdanie o filmach, które uwielbial w dzieci?stwie. Natomiast moje zdanie o BF nie uleglo jakiejś wielkiej zmianie, mimo paru glupich scen które sie tam znajdują... no i ten Dwie Twarze... Zawsze jak sie zabieram za ponownie oglądanie Batmanów po kolei, to BF ogląda mi sie dośc przyjemnie, po tych dwóch mrocznych i groteskowych cześciach. Zresztą w BF jest kilka scen które naprawde uwielbiam... Początek filmu, cala akcja w banku, scena z helikopterem, rozmowa Gacka z Chase na dachu komisariatu, pierwsze spotkanie Bruce'a z Chase, scena w cyrku, wszystkie te retrospekcje i pare innych dobrych momentów. Uwielbiam równiez pierwszy strój Batka, a drugi uwazam za calkiem dobry, strój Robina, Zagadki ( te jego świecące byly do bani) i garnitur Dwóch-Twarzy to bylo po prostu zrobione rewelacyjne. Bardzo spodobal mi sie Val Kilmer w roli Gacka, O'Donnel, Carrey, polubilem równiez kreacje Kidman i Gougha. Uwielbiam równiez muzyke jaką slyszymy w tym filmie... Moim zdaniem pasuje ona do Gacka ;).

Cytujja w wieku 10 lat równiez kochalem ten film


W wieku 10 lat uwielbialem ten film, a teraz uwazam go za dobry i chetnie do niego wracam :).

PS: BF to film który podzielil fanów tak po polowie... lubie nie lubie, a BiR to film który na nowo zjednoczyl wszystkich fanów...
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Funky w 30 Styczeń 2008, 17:51:04
CytujPoczątek filmu, cala akcja w banku, scena z helikopterem, rozmowa Gacka z Chase na dachu komisariatu, pierwsze spotkanie Bruce'a z Chase, scena w cyrku, wszystkie te retrospekcje i pare innych dobrych momentów. Uwielbiam równiez pierwszy strój Batka, a drugi uwazam za calkiem dobry, strój Robina, Zagadki ( te jego świecące byly do bani) i garnitur Dwóch-Twarzy to bylo po prostu zrobione rewelacyjne.


Co do akcji w banku to Two-Face byl tam marną podróbką Jokera bardzo irytujący. W spotkaniu na dachu komisariatu Chase patrzyla na Batka jak na obiekt seksualny :P Cyrk byl ok tylko ten strój Denta byl taki zbyt "jaskrawy" (no ale to Schumacher) Retrospekcje to akurat mocna strona filmu (szczególnie zastrzelenie Waynów gdzie nie widac twarzy zabójcy jedni mogą myślec ze to Jack Napier a inni ze ktoś inny ;) ) Strój pierwszy byl zbyt "anatomiczny" te miesnie niczym jak u Strong-Mana no i te nieszczesne sutki. Drugi byl lepszy ale zniszczyly go przekombinowane bajery no i zblizenie na póldupki (!) Strój Robina Ok tylko bez sutków i gdyby byl troszke mniej kolorowy i bez tych mieśni na brzuchu. Zagdki zabawne a strój Denta zbyt jaskarwy (te panterki dlaczego nie mógl byc taki prosty jak ten z "TAS"-u) Kilmer dla mnie taki bezbarwny, O`Donnell chyba najlepiej wypadl pod wzgledem aktorskim. Cough bardzo dobrze a Chase byla zwyklą laską która czekala na ratunek Batmana (chociaz mozna bylo zawieśic oko ;) ) A muzyka do dziś mi sie podoba i jest bardzo mocną stroną filmu.

CytujW wieku 10 lat uwielbialem ten film, a teraz uwazam go za dobry i chetnie do niego wracam .

PS: BF to film który podzielil fanów tak po polowie... lubie nie lubie, a BiR to film który na nowo zjednoczyl wszystkich fanów...


Niestety chyba nawet najwieksi pesymiści wizji Schumachera na postac Batmana nie mogli sie spodziewac sie takiego kalu...

P.S. Akurat trzeba ich pochwalic za ten plakat ;)

(http://img153.imageshack.us/img153/8199/batman95poster08xe8.jpg)
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Leon Kennedy w 31 Styczeń 2008, 11:58:41
CytujCo do akcji w banku to Two-Face byl tam marną podróbką Jokera bardzo irytujący.


Moim zdaniem to byla jego najlepsza akcja w calym filmie... zal tylko, ze wycieto monolog pomiedzy Gackiem a Harveyem, który odbyl sie w trakcie akcji w helikopterze.

CytujW spotkaniu na dachu komisariatu Chase patrzyla na Batka jak na obiekt seksualny


Jestem pewien, ze tak to wlaśnie mialo wyglądac ;).

CytujCyrk byl ok tylko ten strój Denta byl taki zbyt "jaskrawy"


Najlepszy garnitur nosil na początku filmu i w trakcie napadu na przyjecie Edwarda. Reszta byla ok, chod? bez zadnych rewelacji.

CytujStrój pierwszy byl zbyt "anatomiczny" te miesnie niczym jak u Strong-Mana no i te nieszczesne sutki.


Jakoś nigdy mi nie przeszkadzalo to uwydatnienie mieśni, a do Pudziana mu bardzo daleko :). Co do sutek, to byly one zbedne... Chod? w tej cześci są przynajmniej malo widoczne :).

CytujDrugi byl lepszy ale zniszczyly go przekombinowane bajery no i zblizenie na póldupki (!)


Te bajery byl dośc sensownie i dobrze ukazane, a zblizenie na póldupki mogli sobie podarowac, ale trudno.

CytujKilmer dla mnie taki bezbarwny


Dla mnie wypadl świetnie jako Batman i Wayne.

CytujNiestety chyba nawet najwieksi pesymiści wizji Schumachera na postac Batmana nie mogli sie spodziewac sie takiego
kalu...


Jeśli tu mowa o BiR to jak najbardziej sie zgadzam.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Harvey Dent w 31 Styczeń 2008, 14:35:02
Cytat: Leon Kennedy w 31 Styczeń  2008, 11:58:41
Moim zdaniem to byla jego najlepsza akcja w calym filmie...


Zdecydowanie najlepsza scena z Two Face'm. Gdyby wycieli ten irytujący śmiech kiedy stoi przed windą byloby idealnie. Nawet z uwielbieniem wycinane z przerabianych filmików z YouTube "Blast him!" mi sie podobalo.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Funky w 31 Styczeń 2008, 21:21:00
CytujMoim zdaniem to byla jego najlepsza akcja w calym filmie... zal tylko, ze wycieto monolog pomiedzy Gackiem a Harveyem, który odbyl sie w trakcie akcji w helikopterze.


Jak zauwazyl kolega wyzej powinni darowac sobie ten śmiech i ogólnie krety?sko-irytujące usposobienie.

CytujNajlepszy garnitur nosil na początku filmu i w trakcie napadu na przyjecie Edwarda. Reszta byla ok, chod? bez zadnych rewelacji.


To juz kwestia gustu ja uwazam jego garnitury za kiczowato-świeciące a ty Leon za fajne ;)

CytujJakoś nigdy mi nie przeszkadzalo to uwydatnienie mieśni, a do Pudziana mu bardzo daleko . Co do sutek, to byly one zbedne... Chod? w tej cześci są przynajmniej malo widoczne


Heh moze do Pudziana faktycznie bylo mu daleko ale dla mnie ten strój byl po prostu za "anatomiczny" nie lubie Batmana z przesadzonym kaloryferem na brzuchu. No i przypominalo to zbroje Rzymskiego legionisty ;)

CytujTe bajery byl dośc sensownie i dobrze ukazane, a zblizenie na póldupki mogli sobie podarowac, ale trudno.


Chyba dopalacz w butach jest lekko kiczowaty, no i ciesze sie ze krytycznym okiem patrzysz na zblizenie na pośladki Batmana.

CytujDla mnie wypadl świetnie jako Batman i Wayne.


Kwestia gustu tobie sie podoba komu innemu nie ;)

CytujJeśli tu mowa o BiR to jak najbardziej sie zgadzam.


Wlaśnie chodzilo mi o "BiR" dobrze ze Nolan przywrócil do zycia "Mrocznego Rycerza".

Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Leon Kennedy w 01 Luty 2008, 10:14:46
CytujJak zauwazyl kolega wyzej powinni darowac sobie ten śmiech


Ale on równiez uwaza tą scene za jego najlepszą, ale faktycznie śmiech mógl zostac sobie podarowany... Wtedy scena bylaby rewelacyjna :).

CytujTo juz kwestia gustu ja uwazam jego garnitury za kiczowato-świeciące


Te dwa które wymienilem nie byly az tak świecące ;).

CytujChyba dopalacz w butach jest lekko kiczowaty


Ale bylo to w granicach normy :).

Cytujdobrze ze Nolan przywrócil do zycia "Mrocznego Rycerza".


W pelni sie zgadzam.


Równiez pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Funky w 03 Luty 2008, 20:48:41
CytujAle on równiez uwaza tą scene za jego najlepszą, ale faktycznie śmiech mógl zostac sobie podarowany... Wtedy scena bylaby rewelacyjna


Ale i bez śmiecu on byl tam irytujący taki "Jokerowaty". Dla mnie Two-Face powinnien byc taki ja w "TAS"-ie, no ale po kapitalnym Batman Returns, studio chcialo wiecej kasy i czarny charakter z prawdziwego zdarzenia byl niedopuszczalny. No chyba ze taka byla wizja Joela "gumowe sutki" Schumachera  ::)

CytujAle bylo to w granicach normy


No Leon prosze cie dopalacz w butach.  ::)

Pozdro.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Leon Kennedy w 04 Luty 2008, 11:05:59
CytujNo Leon prosze cie dopalacz w butach.


Ujme to tak... Faktycznie jest to troche dziwne, ale jakoś nigdy specjalnie mnie to nie draznilo, a to jest chyba najwazniejsze ;).
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Harvey Dent w 04 Luty 2008, 12:57:06
Cytat: Funky w 31 Styczeń  2008, 21:21:00
To juz kwestia gustu ja uwazam jego garnitury za kiczowato-świeciące a ty Leon za fajne ;)


Oczywiście ze są kiczowate, ale wlaśnie dlatego fajne ;)

Cytat: Funky w 31 Styczeń  2008, 21:21:00
Chyba dopalacz w butach jest lekko kiczowaty, no i ciesze sie ze krytycznym okiem patrzysz na zblizenie na pośladki Batmana.


Mi to wyglądalo ofen na zart. Tak samo jak genialna wymiana zda? miedzy Alfredem i Batmanem o kanapkach :)
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Funky w 04 Luty 2008, 20:14:54
CytujOczywiście ze są kiczowate, ale wlaśnie dlatego fajne


Jak coś kiczowatego moze byc fajne ::)

CytujMi to wyglądalo ofen na zart. Tak samo jak genialna wymiana zda? miedzy Alfredem i Batmanem o kanapkach


No wlaśnie takie zarciki pasują do Batmana jak pieśc do nosa (Riddler w jaskini i te "kreskówkowe" d?wieki przy niszczeniu batmobilu i kostiumów) a zblizenie na puldupki Batmana uwazam za zarzniecie tej postaci przez pana "gumowe sutki".
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Super Robin w 25 Marzec 2008, 17:59:55
Nie no film byl ciekawy niezla obsada(szczególnie Kilmer i O'Donnell)Moja ocena:10/10
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: (A)nonim w 25 Marzec 2008, 19:45:08
CytujJak coś kiczowatego moze byc fajne

Moze byc zwlaszcza jak jest robione jako autoparodia (patrz Kill Bill i ogólnie Tarantino).
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: DeeFeS w 12 Kwiecień 2008, 12:57:59
Mój ulubiony film z Batmanem. Jest świetny ma duzo akcji i humoru, Dwie Twarze jest dobry :D 10/10
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Juby w 12 Kwiecień 2008, 13:34:55
Dwie Twarze to po Banie najgorzej pokazany wróg w filmach, za to zagadka to jeden z najlepszych. Ten film ma najmniej akcji ze wszystkich cześci, a nawet jezeli tak nie jest, to z pewnością te akcje są najkrótsze. Film ogólem moze byc, ale bez przesady.

Witamy na stronie DeeFeS  :D
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: DeeFeS w 12 Kwiecień 2008, 13:46:10
Dzieki za przywitanie BAT MAN (czemu BAT MAN a nie BATMAN ???)

Mi najbardziej podobal sie Dwie Twarze, potem Joker, Greeze, a dalej to juz nie mam takich ulubionych. Przeciez tu jest pelno akcji!!! (szkoda, ze nie ma dubbignu :/)
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Juby w 12 Kwiecień 2008, 15:48:03
Jestem troche maniakiem filmowym i jak nie mam co robic to lubie sobie zmierzyc czas akcji w filmie, o super herosach. W kazdym Batmanie wyrózniam 4 glówne akcje, podobnie w BF, gdzie są nimi:

1) Odbicie zakladnika z banku i próba schwytania Dwie Twarze z uciekającego helikoptera.
2) Ucieczka Batmana batmobilem, przed ciezarówkami Dwie Twarze, która ko?czy sie jazdą po ścianie budynku.
3) Atak Two Face na impreze Nygmy i zasypanie Batmana zwirem na budowie.
4) Final na wyspie, gdzie lezy Nygmatech i pokonanie obydwóch wrogów, przez Batmana i Robina.

Akcje te trwają kolejno:   7, 3, 5 i 15 minut, czyli razem jest to pól godziny filmu. Jest to wiec najkrótszy czas akcji w filmach o Batku, mniejszy nawet od BB, mimo iz tam akcja zaczyna sie dopiero po 55 minutach, choc nie mówie, ze te akcje są kiepskie, bo nie są. Moze mam jakieś schizy do tego mierzenia akcji w filmach, ale taki juz jestem, mam tylko nadzieje, ze ten post nie bedzie za bardzo komentowany, a raczej krytykowany. Mam tez nadzieje, ze cie nim urazilem DeeFeS, bo przeciez, kazdy ma prawo miec swoje zdanie.  ;)
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Maik w 12 Kwiecień 2008, 16:53:31
Ja osobiście nie przykladam uwagi do akcji... Tzn. byc musi i jak tu zaznaczylem ze cztery sceny walki/pościgu w filmie o Batmanie miec miejsce powinny ale bardziej sie skupiam na dialogach i postaciach.

Swoją drogą troche mnie razi ze w praktycznie nie ma scen miedzy glównym bohaterem a Two-Face.  Nie licząc tej krótkiej wymiany zda? w ostatniej scenie przez caly film co najwyzej Harvey do niego strzela/drze sie z odleglości...  Przynajmniej z Riddlerem/Nygmom troche tego jest...
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: LelekPL w 12 Kwiecień 2008, 17:18:39
Cytat: (A)nonim w 25 Marzec  2008, 19:45:08
Moze byc zwlaszcza jak jest robione jako autoparodia (patrz Kill Bill i ogólnie Tarantino).


tak w formie uściślenia, Kill Bill czy Grindhouse (a przynajmniej Death Proof) nie mialy byc parodią, czy pastizem jak kto woli, a holdem zlozonym tym gatunkom filmowym. Gatunkom na których Quentin sie wychowal, aczkolwiek zako?czenie Death Proofa jest nietypowe to jednak dominacja kobiet zostala zachowana... pozdrawiam

A zeby nie bylo off-topicu:
Dla mnie Batman Forever to po pierwsze film, który niesamowicie sie postarzal! Jako 10 latek kochalem ten film kiedy go zobaczylem, pamietam bo mialem nawet notesik z karteczkami (wielu wtedy taki mialo, pewnie i tu ktoś je pamieta :) ) Czlowiek jednak (moze i w niektórych wypadkach niestety, ale nie w tym) dorasta. O ile 10-15 lat temu moim ulubionym Batmanem "starej serii" byla jedynka o tyle teraz wole mroczniejsze klimaty BR i o ile lubilem kiedyś BF o tyle teraz boje sie go oglądac, zeby doszczetnie go znienawidzic. Póki co mam mieszane uczucia bo jak wszyscy wiemy Two-Face jest tragiczny, gumowe sutki jeszcze bardziej, nie mówiąc o zdjeciu pośladków, to musze przyznac ze lubilem Vala Kilmera jako Batmana. Byc moze dlatego, ze ogólnie bardzo lubie tego aktora, ale naprawde mial prezencje Wayne'a i nie zrobil z siebie takiego pośmiewiska jak Clooney. Do Nicole Kidman tez nic nie mam podobnie jak do O'donella, chociaz momentami byl naprawde irytujący! Natomiast chyba najbardziej kontrowersyjna postac to Riddler w wykonaniu Carreya. Mi sie kiedyś bardzo podobal bo to bylo zaraz po świetnych filmach Ace Ventura i Glupi i Glupszy. Teraz mozna dojśc do wniosku ze byl to kolejny zly omen przed tym co mialo nas czekac wraz z kolejną odsloną filmu, czyli elementy dzieciecego humoru wplątane w jakby nie bylo powazne postacie. To musialo sie ?le sko?czyc. W trójce wszystkie kolory, denne dialogi czy plytkie postacie nie rzucaly sie jeszcze tak bardzo w oczy, dlatego daje temu filmowi i tak zawyzone 5/10
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Grim Knight w 12 Kwiecień 2008, 18:13:32
No no, nie mieszajmy Tarantino z Schumacherem, ok? Bo nie ma co ukrywac- gośc wielką wirtuozerią sie tutaj nie popisal. Zapoczątkowal za to serie średnich i niezbyt ambitnych filmów o superbohaterach, która ciągnie sie do dziś, gdzie rezyser podchodzi do wszystkiego z baaardzo duzym przymruzeniem oka. Niestety, nie jest to przymruzenie charakterystyczne dla zalózmy Burtona, który bawi sie gatunkiem, a raczej stwierdzenie : "a kij, po co sie starac, to dla dzieci jest". I to niestety w BF widac.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: LelekPL w 12 Kwiecień 2008, 18:44:31
Cytat: Grim Knight w 12 Kwiecień  2008, 18:13:32
No no, nie mieszajmy Tarantino z Schumacherem, ok?


a mozesz mi wyjaśnic kto to robil? poprawilem kogoś co do twórczości QT, ale w zaden sposób nie odnioslem sie do BF. Radze przeczytac jeszcze raz, bo obie moje wypowiedzi nie mają ze sobą nic wspólnego, są nawet odzielone enterem.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Grim Knight w 12 Kwiecień 2008, 19:03:41
Nikt nie robil, na przyszlośc uczulam :D
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: JaRo w 14 Maj 2008, 12:22:59
 Jak to juz wcześniej trafnie zauwazono jest to bardzo kontrowersyjny film. U jednych zdobyl uznanie, u innych zdecydowanie nie. Ja sie zaliczam do tych pierwszych, wszystko postaram sie uzasadnic. Otóz lubie ten film, chod? jest slabszy od serii Burtona to mi sie jednak bardzo spodobal. Co mi sie w nim podoba to zdjecia (najlepsze z calej serii Batfilmów), widowiskowe efekty specjalne z rozpadającą sie Statuą Wolności na czele. Bardzo dobrze wypadla tutaj piosenka zespolu U2, a sama muzyka do filmu, chod? ustepuje wersjom Danny'ego Ellfama to jednak doskonale wkomponowuje sie w styl Batmana. Mocną stroną filmu są takze wyszukane kostiumy, moze niektóre z nich mają zbyt mocne kolory, ale jednak bardzo ladnie sie prezentują. Co do postaci...
Val Kilmer jako Batman mi sie nie spodobal. Byl sztywny, jednowymiarowy. W sumie poza jedną sceną, kiedy z uśmiechem wychodzi z sypialni dr Chase to wyraz jego twarzy jest jednakowo powazny/ sztywny/ smutny. Zapewne mial takiego grac, herosa z problemami (koszmarne sny z dzieci?stwa), ale jednak granie postaci tragicznej nie polega tylko na nudnym wyrazie twarzy. Jako Batman nie wypadl najgorzej, ale dobrze tez nie bylo. Byl w swoich czynach niepewny, zbyt czesto wyraz twarzy Batmana jest przerazony. Batman ma byc taki jak w wykonaniu Keatona/ Bale'a - mroczny, twardy. Nie moze sobie pozwolic na strach, czy przerazenie w swoich oczach. Ze wszystkich starych Batów, Kilmer byl za to najlepiej zbudowany.
Postac Robina to kontrowersja sama w sobie. Wielu fanów gacka denerwuje. Mi osobiście Robin w filmie sie spodobal. Zostal dobrze wprowadzony, dobrze zagrany, taki zbuntowany, spontaniczny, a jednak sympatyczny nastolatek. Obserwujemy jak rośnie jego nienawiśc do Dwóch Twarzy, a w momencie gdy ten umiera mamy wrazenie, ze Robin zaluje, ze tak sie stalo. Robin pojawia sie pod koniec w finalowej rozgrywce i to bylo dobrym posunieciem. W sumie niewiele pomógl, a dodatkowo przyspozyl Batmanowi roboty.
Dr Chase to dobrze pokazana postac. Byla juz fotoreporterka, kryminalistka, a teraz przyszla kolej na panią psycholog. Jej psychologia dobrze wplywa w filmie na problemy Batmana. Sama Nicole ladnie tu wygląda (chod? w innych filmach jej wygląd jest ponizej przecietnej).
Takie postacie poboczne jak Alfred, czy Gordon tradycyjnie są malo wyraziście pokazane. Przyznac jednak musze, ze w tym filmie Alfred najbardziej przypadl mi do gustu, poprzez ciety jezyk i sytuacje z Robinem.
No i wrogowie...
To jest chyba najbardziej kontrowersyjny temat filmu. Byc moze sie naraze, ale zawsze mialem swoje zdanie, wiec powiem wprost - Dwie Twarze w wykonaniu Tommy Lee Jonesa bardzo mi sie spodobal. Aktor powinien byc z siebie dumny, gdyz aktorsko zagral bardzo dobrze, postac szaloną, rozkreconą do granic mozliwości. Owszem, Dwie Twarze z komiksu nie byl taki radosny, ale interpretacja Tomma mi sie spodobala. Co prawda zabraklo tu dramaturgi, taka postac to istna skarbnica na dramat. Poza tym zupelnie nie zwrócono uwagi na rozdwojoną osobowośc Harveya, jest tylko zly i tyle. Ale mi ta postac sama w sobie sie bardzo spodobala, taki doskonaly szaleniec, pelen klasy, doskonale ubrany. Jego rózowa deformacja jest ladnie zrobiona, równo, ale wlaśnie przez to zbyt komiksowo, malo naturalnie. Mi sie podoba, ale osobiście mam nadzieje, ze Nolan ukaze nam w swym filmie postac rodem z horroru, bo wlaśnie takiego Harveya wszyscy kochają. Z Dwiema Twarzami w filmie jest wiele ciekawych scen (podrzucenie monety na wprost Batsygnalu, ukazanie tej postaci w drzwiach swej kryjówki, picie z dwóch kieliszków), te wszystkie smaczki dodatkowo wplywają na jakośc obrazu. Dobrze wypadają takze podwladne Harveya Sugar i Spice, czyli Piekna ( Drew Barrymore) i Brzydka (Debi Mazar). swoją drogą to troche sie dziwie, ze Drew zagrala tak malą rólke. Przyznac jedno musze, ze Harvey za malo sie w filmie odzywa, z reguly rechocze. To juz jest wina Schumachera. Joel jakoś sobie dziwnie ubzdural, ze aby dobrze przedstawic Batwroga to trzeba go upodobnic do Jokera / Jacka Nicholsona. I w sumie cel osiągnal, gdyz Tommy Jones naprawde przypomina Jokera. Przypomina go takze drugi wróg...
Zagadka w wykonaniu Carreya równiez bardzo mi sie spodobal. Świetne kostiumy, ruda fryzura i ekscentryczne zachowanie. Denerwowala mnie tylko jego nadchaotycznośc i nadkrzykliwośc, czasem przesadzal. W filmie w bardzo ciekawy sposób pokazano fascynacje Edwarda Brucem, to mi sie bardzo spodobalo. Chod? Edward stal sie bogaty, to i tak zyl w kompleksie, ze Bruce jest od niego lepszy. Najlepiej ukazuje to scena podczas pokazu w Nygmatech. Edward pyta Spice czy dobrze lezy na nim muszka. Podchodzi do Bruce'a. Ma tak samo uczesaną fryzure. Bruce ubiera okulary. To samo robi Edward. Bruce po chwili je ściąga. Edward czyni to samo. Jego chorą fascynacje świetnie ukazano. Postac tragicznie zakompleksiona plus świetne zako?czenie kariery w zakladzie Arkham.
Dwie Twarze i Zagadka spodobali mi sie, jednak dobrze widac, ze Joel nie wiedzial do ko?ca na kogo sie zdecydowac. O ile Burton odpowiednio podzielil role Pingwina, Kobiety Kota i Maxa Shracka, tak juz Joel mial z tym problem. Niby to Dwie Twarze jest numerem jeden, ale w pewnym momencie zauwazamy, ze jest tej postaci coraz mniej. Jak juz sie zjawia to narobi troche zamieszania i znika bez slowa. Pojawia sie Zagadka i zgarnia caly film dla siebie - duzo mówi, to on jest pomyslodawcą glównej maszyny śmierci, to w jego kryjówce toczy sie finalowy pojedynek i to on na ko?cu siedzi na tronie. Chaotycznie to rozegral Schumacher, nie wykorzystal potencjalu, który tkwil w postaci Dwóch Twarzy.
Film jest nierówny. Świat smutnego Batmana bije sie ze zwariowanym i krzykliwym światem kryminalistów. Humor w tym filmie jest zbedny i stoi na bardzo niskim poziomie. Takie akcje jak bicie policjanta, czy animowane odglosy to dobra zabawa dla przedszkolaka. W ogóle uwazam, ze filmy pokroju Batmana powinny miec w sobie jak najmniej humoru, a jezeli juz to powinien to byc humor slowny, a nie sytuacyjny.
Podsumowując, naprawde lubie ten film. Mimo wielu wad, ma on takze wiele zalet. Film jest pelen ciekawostek, świetnych ujec i pomyslów, w ko?cu widzimy zaklad Arkham. Owszem, zawodzi brak mroku, klimatu i debilny humor, ale moim zdaniem ten film trzyma poziom, chod? nie jest szczytem wyszukanych ambicji.
Ciekawostka za zako?czenie. Śmierc Dwóch Twarzy bardzo mi sie spodobala, byla godna, taka w stylu Burtona. Pierwotnie (w pierwszych wersjach scenariusza miala ona wyglądac nieco inaczej). Otóz Harvey stoi na rusztowaniu nad Batmanem, Robinem i Chase. Chce ich zabic i wtedy Batman przypomina mu o jego monecie. Harvey ją podrzucil. Batman wyciągnąl batarang. Rzucil nim w monete. Trafil i ta odskoczyla do tylu. Harvey rzucil sie za nią. Spadl, ale zdązyl sie jeszcze uchwycic szczebla ponizej. W dloni trzymal swoją monete. Nadal mial przy sobie takze pistolet. Zagrozil Batmanowi, ze tak latwo sie go nie pozbedą. Wtedy do akcji wkroczyl Robin.
Robin krzyknąl (bez cytatów): Zawsze decydujesz o zyciu innych. Czemu sam siebie nie osądzisz?!
Harvey przyznal racje Robinowi, nazywając go Cudownym Chlopcem. Przyjąl ządanie monety. Ta wybrala śmierc. Harvey na rozkaz swej monety puścil sie rusztowania, roztrzaskując sie o skaly.
Ciekawy to byl pomysl i bardziej przejmujący, ale śmierc, którą zostawiono w filmie tez wypadla bardzo dobrze.
Ciekawostka II. Gdy Batman dociera do kryjówki Zagadki widzi go na tronie. Zagadka ma na swej glowie fryzure wyrytą na ksztal znaku zapytania. Poza tym energia, którą pobieral do swej glowy zaczela takze wplywac na jego mieśnie. Byl bardzo rozbudowany. Nawet krzyknąl do Batmana: Jestem Schwarzeenygma! ; ) Pomysl z napakowanym cudownie Nygmą byl na tyle bliski realizacji, ze uwzgledniono go w grze na motywach filmu "Batman Forever". Po serii poziomów i trudności docieramy do kryjówki Dwóch Twarzy. Pokonujemy Sugar i Spice, pó?niej walczymy z Harvey'em. Po walce wyskakuje Zagadka, taki jak zawsze szczuply, nieporadny. Pokonujemy go i wtedy przemienia sie on w napakowanego strong mana. Schumacher mial rózne wizje ; )

Moja ocena: 10 / 12.

Plusy:
+ zdjecia / ujecia,
+ kostiumy,
+ efekty specjalne i wizualne,
+ galeria przeciwników,
+ muzyka / piosenka zespolu UT,
+ wiele ciekawostek.

Minusy:
- aktor Val Kilmer,
- niewykorzystany potencjal postaci Dwie Twarze,
- chaotycznośc pomiedzy postacią Zagadki, a postacią Dwóch Twarzy (czyli, który z nich jest tym numerem jeden),
- zupelnie niepotrzebny i wrecz idiotyczny humor,
- brak klimatu / razące "dyskotekowe" kolory.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Juby w 15 Maj 2008, 15:17:28
Batman Forever
(http://terminator.pl/grafa/filmy/3na6.png)
(http://image.toutlecine.com/photos/b/a/t/batman-forever-1995-24-g.jpg)

Jest to pierwszy film o Batmanie jaki obejrzałem, a będąc dzieckiem wolałem go bardziej od Powrotu Batmana. Od razu zwróciłem uwagę na znakomite efekty specjalne (to główna zaleta filmu). Niestety, po bardzo dobrej części pierwszej, nadal niezłej ale jednak słabszej części drugiej sądziłem, że ta będzie wielkim finałem trylogii, a tak się nie stało. W Batman Forever jest znacznie więcej rzeczy, które mi się nie podobały niż w poprzednich, ale najpierw muszę pochwalić film za to, czego brakowało w dwóch pierwszych produkcjach.

Przede wszystkim "Arkham", którego zabrakło u Tima Burtona, a tu zostało pokazane bardzo fajnie i klimatycznie. Następnie sam Batman, którego w Powrocie Batmana bardzo brakowało, podobnie jak i Gordona. Tutaj jest tych postaci znacznie więcej i przestano skupiać się tylko na czarnych charakterach. Pokazany nam został nareszcie dach komisariatu, z którego wysyłany jest Bat-sygnał, a jak już jestem przy komisariacie, to muszę przyznać, ze nowy reżyser chyba, tak jaj ja dostrzegł brak policji w poprzedniej części i poprawił ten element w swoim filmie. Nie byłbym sobą gdybym nie wspomniał o nowym kostiumie Batmana, który do lipca 2005 roku był moim ulubionym filmowym kostiumem superbohatera i nie przeszkadzały mi nawet te małe sutki, które nie były wówczas jeszcze tak widoczne.

Ogólnie podobało mi się szersze pokazanie Gotham, oraz funkcjonowanie pracy Batmana, bardziej zbliżone do tekstu źródłowego (niezły był też jego nowy Batmobil, a BatPlane był jeszcze lepszy od tego z pierwszej części). Z pewnością mocnym punktem tej produkcji dla każdego fana powinno być to, że była ona znacznie bliższym odwzorowaniem świata komiksu Batmana, aniżeli oba filmy Tima Burtona. Jak widać Batman Forever ma wiele plusów, o których można napisać, ale niestety posiada także multum wad.

Załamuje mnie postać Dwóch-Twarzy. Jest on przy Jokerze moim ulubionym wrogiem Batmana, a w tym filmie pokazano go i zagrano tragicznie, i nawet nie wiem czy to on był głównym wrogiem, czy tez Człowiek Zagadka. Jak dla mnie postać Dwóch-Twarzy z tego filmu to najgorsze przedstawienie czarnego charakteru ze wszystkich części cyklu. Jim Curry za to spisał się bardzo dobrze w swojej roli, tylko drażniło mnie te ciągłe zmienianie fryzury, raz ma krótkie włosy, raz dłuższe. W poprzednich częściach drażniły mnie głupoty i absurdy, które występowały w wielu momentach, ale w tym filmie jest ich pewnie więcej niż w tamtych dwóch razem wziętych.

W wykreowanym przez Joela Schumachera świecie jest zdecydowanie za dużo kolorów i neonów, a z baśniowej wizji kierunek serii zaczął przechodzić do bajkowej i dziecinnej konwencji (poprzednia część była tylko trochę infantylna ze względu na swoją bajkowość, ale tutaj jest już znacznie gorzej). W dodatku zupełnie zapomniano o realności, o logice i prawach fizyki co jest dla mnie wielkim minusem, bo sądzę że Batman jest najlepszym z komiksów, zwłaszcza z powodu swojej realności i prostoty względem reszty. Film im dalej się ogląda, tym bardziej staje się coraz głupszy. Nie uratowały go nawet spektakularne sekwencje akcji, które były naprawdę głupie (choć scena otwarcia w banku i finał na wyspie, były lepsze od otwarcia i finału z poprzedniej części).

Batman Forever jako tako nadal mi się podoba, choć jest zdecydowanie gorszy od poprzednich dwóch części ijest zdecydowanie najnudniejszą adaptacją komiksu. Mamy tutaj nowszą, zmienioną ale mimo wszystko dobrą muzykę, sceny walki (choć trochę zbyt przekombinowane i zabrakło mi pościgów), efekty specjalne i wielką świetnie wykonaną scenografie. Val Kilmer znacznie gorzej wyszedł jako Batman od swojego poprzednika, ale Bruce'm był znacznie lepszym. Kidman i O'Donnell wypadli raczej przeciętnie, oraz ich filmowe wątki były nie za ciekawe. Mimo wszystko cieszy mnie, że dokonano tylu zmian, nawet jeżeli nie wyszły całkiem na dobre, bo fajnie jest zobaczyć Batmana w innej koncepcji. Ocenę zawyżam (z dodaniem minusa) ze względu na sentyment. :-\
Recenzja: Juby   

Ocena: 6/10
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Hydro w 19 Czerwiec 2008, 15:40:10
Cóz, mam do tego filmu sentyment, chociaz do Batmanów Burtona wiele mu brakuje. Carrey, chociaz swirek, pozostawia pewien niedosyt, bo nie zupelnie TEGO oczekiwaliśmy. Two-Face'a przemilcze. Gotham wyglądalo bardziej kolorowo, ale nie tak szmirowato jak jego nastepca (BIR). Kilmer byl dobry jako Wayne, jako Batman byl troche sztywny i zagubiony. Razi też masa z dupy wziętych gadżetów...  Robin, ach co tu gadac. Moze i ma coś tam z komiksu, ale nie podobal mi sie, głownie za jego "aa! zabije two-face'a!". Kidman zrobila to, co zrobic miala: ponętny dodatek do Batmana. To nie jej wina, przeciez scenariusza nie pisała...

Z plusów wymienię scenę w cyrku, retrospekcje, początek (mimo że bardziej nielogicznej sceny nie dało się wymyślić, jest OK :) ), ścieżka dźwiękowa, Alfred i Batman.

Da się film obejżeć, jednakże jeśli macie nadzieję na coś w styu chociażby pierwszego Batmana, odpuśćcie sobie. 5/10
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w 28 Lipiec 2008, 01:25:55
hmmm jakby to powiedziec...
Najpierw krótko - ten film to dno, albo przynajmniej bardzo blisko dna.
teraz dluzsza wersja:

Akcja zaczyna sie od samego początku, pierwsze spotkanie Batmana z Chase Meridian wskazuje juz na to ze coś jest nie tak. Kobita niemal go zezarla  a gadali ze sobą jakby znali sie od lat. Potem pojawia sie Two-Face z tak zalosną charakteryzacją (min zeby dorysowane na wardze co niestety widac) ze rece opadają. Jego gang ma świecące karabiny a Batman strzela do nich jakimiś niebieskimi promieniami... chwile potem Batman daje sie zlapac jak ostatni leszcz w najbardziej typową z typowych pulapke. Kiedy juz sie z niej wydostaje mamy chyba wpadke, bo straznik ktory mu towarzyszyl na jednym ujeciu na ktorym powinno go byc widac niestety gdzieś zniknąl.

Jedziemy dalej - Carrey zachowuje sie jak to Carrey, tyle ze to nie Ace Ventura ani Glupi i Glupszy ale Batman na litośc boską...
swoją drogą ciekawe ze Bruce nie ma zadnych kamer przed swoim domem zeby zobaczyc kto mu podrzuca liściki, a dzieciaki (lub przebrani za dzieciaki wrogowie :? ) z okazji Halloween wchodzą jak chcą na teren posiadlości.

Nastepnie Bruce daje kolejne dowody swojej glupoty, najpierw wywaza drziw do gabinetu Chase slysząc ją trenującą (to z pewnością NIE brzmialo jakby miala klopoty) potem wystawia sie pytając czy Chase lubi nietoperze patrząc a test <kogośtam> w którym kazdy ponoc widzi to co chce. Ale bez obaw, Chase to blondynka-idiotka, jeszcze to pare razy udowodni.

Scena w cyrku - na ultimatum Two-Face Bruce nawet sie nie zastanawia tylko wstaje i krzyczy "ja jestem batmanem!" Chase siedzi obok niego ale tego nie slyszy  kiedy po chwili Bruce wpada na arene i zaczyna (w cywilnym stroju) "butowac" zbirów TwoFace'a tez najwyra?niej nie widzi w tym nic podejrzanego, bo nawet podczas pó?niejszej rozmowy zdaje sie nie nie kumac:

Cytat:

Bruce:
-Ten stwór odmienil moje zycie. Jaskinia byla ogromna. Byla tam pewnie od wieków. I tam... w glebokich w ciemnościach... zobaczylem...
Lecial prosto na mnie. Balem sie, ale tylko z początku. Wykorzystalem jego ksztalt,|by siac strach w sercach zlych ludzi.
Nikomu wiecej nie mialo sie|przydarzyc to, co mnie.
To miala byc moja zemsta.
Chase: (dalej nic nie kumając)
-Co próbujesz mi powiedziec?


I zaczyna coś jarzyc dopiero po pocalunku z Bruce'm który pewnie wydal sie jej podejrzanie podobny do tegoz Batmanem...

Nie wiadomo po co pojawiają sie dwa pojazdy - latający i plywający które zostają zniszczeno w ciągu kilku minut nie osiągajączadnych sukcesów. Robin nie ma szans sie wykazac, pare razy tylko doklada Two Faceowi a potem robi juz tylko za zakladnika.

Muzyka > nie ma juz motywu Elfmana, jest za to nowy motyw Goldenthala, który (jak i caly score) nawet w jakiś sposób przypomina muzyke z poprzednich filmów, choc jej nie dorównuuje, ale to i tak jedna z lepszych stron tego filmu. Kilmer w roli Batmana wypada blado, Kidman ma role psychologa-idiotki, trudno ją za to winic, O'Donnel na tym tle nawet nie jest najgorszy. Jones ma pecha bo na sile musi z siebie robic parodie Jokera, co nie daje zbyt dobrych rezultatów. Carrey irytuje, zabawny jest tylko chwilami. Najlepiej juz wypada Alfred  bo Gordon jak zwykle praktycznie jest tylko takim malym bonusem, ktory jest bo wypada zeby byl i tyle.

Poza tym bezn adziejne byly:
- sutki i zblizenia na póldupki Kilmera opiete obcislym kostiumem :?
- setka gostków uciekająca na widok Batmana
- Batmobil jadący po ścianie (tak, wiem na lince, ale i tak wyglądalo glupio)
- sam krety?ski wygląda Batmobila z tymi wszystkimi światelkami
- drugi kostium Batmana uzyty w ko?cówce filmu
- dyskotekowa kolorystyka
- caly motyw wchlaniania fal mózgowych
- wygląd Gotham (cholernie sztuczne panoramy na coś co nawet nie przypominalo miasta tylko jakąś futurystyczną fortece)
- tunele, którymi Wayne przemieszczal sie z firmy do Jaskini :?
- zbyt szybki rozwój sytuacji (np Carrey wylatuje, za chwile jest juz biznesmenem deklasującym Wayne'a i ma wyspe z wybudowanym na niej megaodbiornikiem fal mózgowych)
- zmieniające sie co minute kostiumy Riddlera.
- cieniarskie zagadki 
- pierdólkowate gadzeciki Batmana

I zapewne masa innych rzeczy, o których akurat w tej chwili nie pamietam.


Moja ocena 3/10, moglaby byc nizsza, ale trzeba pamietac ze jest jeszcze Batman i Robin, który jest jeszcze sporo gorszy ratując tym samym BF od totalnego zmieszania z blotem.

Ale juz raczej wiecej do tego czegoś co na pewno nei zasluguje na miano filmu o Batmanie nie wróce.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Max w 29 Czerwiec 2009, 10:52:46
Ten film według mnie nie jest aż taki zły. Nie mogę powiedzieć że jest godnym następcą "Batman" i "Batman Powraca", ale gdyby przymrużyć oko na parę głupot nie jest źle. Tak naprawdę to jako przeciwników mamy dwie kopie Jokera. Nie wizualnie oczywiście. Two Face, nie pokazuje swojego komiksowego potencjału tylko jakieś wymyślone "szaleństwo". Tak samo jest z Człowiekiem Zagadką, przy nim mogę się jeszcze zgodzić na jego szaleństwo. Nie podoba mi się też że i w tym filmie zignorowano całkowicie postać Komisarza Jamesa Gordona. Nie pokazano także jego współpracy z Batmanem. Odnośnie Robina - uważam że samo wprowadzenie jego postaci jest dobrym pomysłem, jednak aktor który go gra nie pasuje mi do jego roli. Razi mnie zwłaszcza kolczyk w jego uchu. No i nasza piękna Dr. Hase Meridian ;) grana przez Nicole Kidman. Do samej postaci nic nie mam jednak wolałbym widzieć ją w innych okolicznościach. Czytając na stronie głównej BatCave przeczytałem że na początku James Gordon miał być zabity przez Dwie Twarze. W sumie to nie była by wielka strata dla filmu, bo jego udział był prawie zerowy. Ile on miał scen? wyjście w piżamie na dach, zawiezienie Dicka Graysona do rezydencji Wayne'a, i pobyt przed budynkiem gdzie Dent przetrzymywał strażnika? nie dużo prawda? Jak już wcześniej pisałem, oceniam film na 6/10.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Leon Kennedy w 29 Czerwiec 2009, 11:06:33
Gordon to do pewnego momentu postać praktycznie całkowicie stracona i ukazana w taki śmieszny grubaskowy sposób ;). Dobrze, ze potem ktoś poszedł po rozum do głowy.

CytujCzytając na stronie głównej BatCave przeczytałem że na początku James Gordon miał być zabity przez Dwie Twarze


Tego nie wiedziałem... Ale jeśli to prawda, to brawa dla Schumachera... jednej głupoty mniej ;D.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Kadaver w 29 Czerwiec 2009, 11:47:06
Jest jeszcze jeden minus BF:niewykorzystanie Dragona Wilsona,który gra przywódcę gangu. Można z nim było nakręcić spektakularną scenę walki z Batmanem,tymczasem zostaje on szybko pokonany przez Dicka.
Co za marnotrastwo.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: heros65 w 22 Listopad 2009, 18:32:38
Forevera wolę niż BiR.Dla togo że ma podaną historię jak powstał Robin(historia była zmieniona,ale da się obejrzeć).Kilmer może dobrze nie zagrał Wayne,ale dla mnie zagrał go lepiej niż Cloney lub West.Chris też niczego sobie ciekawy ma kostium.Film można obejrzeć. 
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Kadaver w 22 Listopad 2009, 18:36:47
Z BF jest jak z T3 - ogląda się nienajgorzej,dopóki się nie porównuje z poprzednikami.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: heros65 w 22 Listopad 2009, 18:38:28
Masz rację.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Juby w 23 Listopad 2009, 14:53:06
Tyle, że T3 to i tak wyższa półka niż BF, bo w nim po prostu popsuto klimat serii i nawalono masę (niby)komicznych scen, zaś w trzecim filmowym Batmanie... cóż, same efekty, kolorki i papka. :P
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Kadaver w 23 Listopad 2009, 20:30:18
Cytat: Gieferg w 28 Lipiec  2008, 01:25:55

Bruce wpada na arene i zaczyna (w cywilnym stroju) "butowac" zbirów TwoFace'a tez najwyra?niej nie widzi w tym nic podejrzanego, bo nawet podczas pó?niejszej rozmowy zdaje sie nie nie kumac:





Poza tym bezn adziejne byly:
- sutki i zblizenia na póldupki Kilmera opiete obcislym kostiumem :?
 
- drugi kostium Batmana uzyty w ko?cówce filmu

- caly motyw wchlaniania fal mózgowych

To,?e Wayne zna? sztuki walki,nie oznacza?o jeszcze,?e by? Batmanem(równie dobrze Two Face móg?by si? domy?li? po tym, ?e Wayne i Batman s? takiego samego wzrostu),sutki by?y dopiero w kolejnej cz??ci,drugi kostium Batmana mi si? podoba? -wygl?da? w nim jak prawdziwy heros,wch?anianie fal mózgowyh nie razi mnie bardziej od armii pingwinów i wskrzeszenia przez koty.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Anarky w 05 Marzec 2010, 17:46:38
Po bardzo udanych filmach Tima Burtona, muszę stwierdzić że Batman Forever był po prostu pomyłką. Niestety Val Kilmer w wypadł w swojej roli bardzo sztywnie, Tommy Lee Jones jako Two-Face zbyt szalony i gwałtowny a za mało statyczny. Jim Carrey jako Riddler swoimi wygłupami i błazeństwem w jakimś stopniu się broni, choć mając w pamięci inne jego role można stwierdzić że nie pokazał nic ciekawego. Chyba najlepiej więc wypada Chris O'Donnell jako Robin, buntownik szukający zemsty po śmierci rodziców. Samo Gotham City jak przestało być gotyckie i mroczne, jest kolorowe niestety. Jeśli chodzi o kostiumy to przyczepić się można do tych w których paraduje Batman i Robin. I nie chodzi tu tylko o uwidocznione sutki. U Burtona Batman miał jeden konkretny strój i nie był on tanio efekciarski jak te dwa u Schumachera. Podobnie rzecz się ma względem pojazdów w filmie, a już najbardziej zawiódł mnie Batmobil. Ten przypominający ''kapeć'' i nafaszerowany świecidełkami i neonami twór, powinien nie ujrzeć światłą dziennego ( i dobrze że Riddler go rozwalił w Jaskini). Gdyby dodać do tego jeszcze pewne błędy w fabule, niewykorzystanie potencjału niektórych postaci i tandetny humor, można by stwierdzić że film nie ma plusów. Otóż ma jeden, a mianowicie muzykę. Może nie doświadczymy muzyki Elfmana, ale mamy za to U2 - Hold Me, Thrill Me, Kiss Me, Kill Me oraz Seal - Kiss from a Rose (zarówno muzyka jak i teledyski w obu przypadkach naprawdę znakomite). Dużo by pisać o tym filmie złego, cóż jednak film powstał i nie da się tego zmienić. Ten film podobnie jak Batman & Robin powinien być przykładem na to, jak nie powinien wyglądać film o Batmanie.

Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: XIII w 22 Sierpień 2010, 21:59:51
Pytanie do posiadaczy wersji 2 dvd. Jakie sceny usunięto z tego filmu?
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: JaRo II w 03 Wrzesień 2010, 14:49:04
 Usunięto kilka scen w tym kilka naprawdę dobrych:

- ucieczka Denta z zakładu (bardzo dobra scena),
- Dent i Batman w helikopterze (ta scena jest w filmie, ale pierwotnie była znaczniej dłuższa),
- Batman przypadkowo trafia do zakładu fryzjerskiego (debilna scena, chwała, że chociaż ją usunęli),
- Dick ćwiczy, wyżywając się na worku treningowym z podobizną Dwóch Twarzy (też bardzo fajna scenka),
- scena kiedy Zagadka uderza policjanta była dłuższa (i tak samo żenująco głupia),
- scena kiedy Edward zwraca uwagę Dentowi na swoim przyjęciu, że Batman miał lepsze wejście też była dłuższa.

Hmmm, tyle usuniętych scen pamiętam.

Ostatnio udało mi się zdobyć oryginalną kasetę VHS z tym filmem w wersji niemieckiej. Film jest całkowicie zdubbingowany, początkowo, gdy się to ogląda to śmiech sam się nasuwa na twarzy. Z czasem można się przyzwyczaić do tego dubbingu, nie mniej Niemcy całkowicie psują tym klimat filmów. Poza wprowadzeniem dubbingu wersja niemiecka niczym nie różni się od tej, którą znamy.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: BD96 w 04 Wrzesień 2010, 09:38:47
Wypowiem się o tym filmie. A więc krótko - słaby. Na taki jak Batman & Robin ale słaby. Two Face jest pokazany jako marna podróbka Jokera, zachowuje się nie poważnie. Riddler jest słabym mistrzem zagadek, nic specjalnego. Gotham jest moim zdaniem zbyt świecące, za dużo w nim kolorów i świateł. W dodatku jest jeszcze jedna znacząca wada - Dick Grayson. Uważam że powinien zostać przygarnięty jako nastolatek, obstawiam wiek 14-16 lat. Nie widzę tutaj męczącego treningu który pozwoli Dickowi zostać godnym pomocnikiem i następcą Batmana. Od tak z dnia na dzień ubiera się w kostium Robina i biegnie "na ratunek". Mimo wszystko BF nie powoduje u mnie takich strasznych wymiotów podczas seansu jak B&R, i jest mniej głupot niż w sequelu, jednakowoż i tak to nie uratuje tego filmu. Nawet patrzenie przez pryzmat sequela.

Ocena: 3-/10
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Anarky w 04 Wrzesień 2010, 16:13:35
Cytat: BD96 w 04 Wrzesień  2010, 09:38:47
Nie widzę tutaj męczącego treningu który pozwoli Dickowi zostać godnym pomocnikiem i następcą Batmana.


W filmie to jednak dobrze wyszkolony akrobata i początkujący bohater u boku Batmana. Nie dziwie się więc że nie widziałeś tego męczącego treningu, gdyż ten motyw (motyw jakiegoś specjalnego szkolenia) jest uważam zupełnie zbędny. Zresztą w filmie Batman nie chciał się zająć nawet jego treningiem, poza tym patrzenie na tą postać z perspektywy komiksowego następcy Batmana jest uważam błędne.

Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: RafBat w 20 Listopad 2010, 13:36:30
 Po ?wietnych filmach Burtona szanse na realizacje swojej wizji ?wiata Batmana dosta? hollywodzki spec od kina akcji (ale i nie tylko, pami?tam jego ?wietne "Ognie ?w. Elma"), czyli Joel Schumacher. Dosta? wszystko co tylko chcia? do stworzenia kasowego filmu, który by zachwyci? fanów. Po pierwsze-gwiazdorski Real Madryt. I?cie "galaktyczna" obsada, w której mielismy i Vala Kilmera, Tomy Lee Jones'a, Jima Carrey'a i Nicole Kidman. Jednak nazwiska same nie graj? i potrzebuj? do rozwini?cia skrzyde? dobrego scenariusza a tego najzwyczajniej zabrak?o w "dziele" Schumachera. Do filmów Burtona te? mo?na si? przyczepi? (jak si? chc?), ?e mo?e czego? w nich zabrak?o, co? mo?na by?o zrobi? lepiej, jednak jego filmy co? w sobie mia?y, przede wszystkim jak?? sensowna fabu??, która potrafi?a wci?gn??, no i klimat. U Schumachera ca?y film przypomina? t? kolorow? wydmuszk?, która jest w ?rodku pusta. Gdyby to jeszcze by? rodzaj ho?du dla Batmana z 1966r. i samego serialu z tego okresu, ale nie, Schumacher robi? ten film ca?kiem na serio (sam kiedy? to powiedzia?), nie by? wi?c to pastisz filmu z lat sze??dziesi?tych. Ca?o?? dobija te? schumacherowa wizja Robina (Chris O'Donnell), który ma aparycje m?odocianego przest?pcy (czeka?em a? w ko?cu przypierd... Bruce'owi po której? k?ótni). Pr?dzej on by si? nadawa? na villainsa Batmana, ni? ci "?li" w tym filmie, którzy tak naprawd? ?miesz? widzów. :D
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Mikoto w 20 Listopad 2010, 20:48:07
Jedyny plus tego filmu to to, ?e Batek nareszcie pokazuje swoje umiej?tno?ci detektywistyczne przy rozwi?zywaniu zagadek Edwarda Nigmy. Reszta to niestety czysty kicz. Od nadmiaru kolorów w pewnym momencie widzowi robi si? niedobrze. Tak samo sprawa si? ma z ci?g?ymi ?artami w wykonaniu Carrey' a. St??enie tych elementów w filmie jest tak wielkie, ?e widz po pewnym czasie ma ca?ej zabawy do?? (naprawd?, ci??ko mi by?o wysiedzie? do ko?ca na tym filmie).

4/10 za Batmana - detektywa i za to, ?e nie jest, a? tak tandetny jak kontynuacja ;).
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Johnny Napalm w 27 Luty 2012, 20:30:15
Ten film jest chyba najrzadziej przeze mnie oglądanym ze wszystkich o Batmanie. Mam do niego stosunek bardziej obojętny niż do BiR, który mimo wszystko wywoływał u mnie jakieś emocje. Z kolei pierwszy film Schumachera nie jest wart zapamiętania. Był zbyt papierowy, sztuczny.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: franek w 28 Luty 2012, 15:40:19
Co wy macie do Batmana Forever? Ja wychowałem się na tym filmie, może stąd sentyment. Jim Carrey świetny, kostiumy Batmana i Robina zaje*iste, Gotham z neonami wygląda tak futurystycznie, fajne gadżety, fajny Batmobil. Jedynym błędem dającym w dupę jest Two-Face. Reszta całkiem, całkiem. 7/10
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Corso w 28 Luty 2012, 15:55:46
Forever jakoś ujdzie w tłoku. Carey ostatecznie może być. Tommy Lee Jones jako Two Face, wygląda jak opętany muppet po lsd, tragedia. Zaś Batmobile to jeżdżąca choinka, total kicz! Sam model pojazdu też został fatalnie wykonany. W każdej scenie "skrzydełka" trzęsły się jak ręce babci chorej na parkinsona. Ostro pojechałem, ale tą są potwornie tandetne i kiczowate elementy filmu.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: lady_ozzy w 28 Luty 2012, 17:06:16
Cytat: franek w 28 Luty  2012, 15:40:19
kostiumy Batmana i Robina zaje*iste


Czyżby fan gumowych sutków ?
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: franek w 28 Luty 2012, 20:20:27
W Forever nie było widać tych sutków. Poza tym tam gdzie oglądam DVD mam TV 14 cali i siedzę od ekranu jakieś 2 metry, więc ja nie widzę ;)
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: LelekPL w 28 Luty 2012, 21:32:02
No tu musisz być ślepy jeśli nie widzisz sutków w Forever. Jedynie na kostiumie z sonarem ich nie ma (za to mamy bardzo wyraźne ujęcie tyłka znowu), ale tak to są równie widoczne jak w BiR. Kostiumy są fatalne... choć ten z sonarem przyznam, nie był aż tak tragiczny, i w końcu porzucił żółtą elipsę.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Funky w 28 Luty 2012, 22:25:17
Jak tak sobie piszecie o tym filmie to przypomnia?o mi si? ?e Two-Face by? najs?abszym elementem tego filmu. Pocz?wszy of fatalnej charakteryzacji (chocia? w dzieci?stwie uwielbia?em jego kiczowat? koszul? w panterk? ;D) sko?czywszy na ci?g?ych wyg?upach. Chyba w ka?dym pojawieniu si? ci?gle rechota?, a scena z monet? w Wayne Manor jest dla mnie czym? skandalicznym (podrzucanie a? wyjdzie ''z?a'' strona) Z postaci tragicznej Schumacher zrobi? ?miej?cego si? g?upka który jest strasznie irytuj?cy ::)
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: lady_ozzy w 28 Luty 2012, 23:23:09
Cytat: franek w 28 Luty  2012, 20:20:27
W Forever nie by?o wida? tych sutków. Poza tym tam gdzie ogl?dam DVD mam TV 14 cali i siedz? od ekranu jakie? 2 metry, wi?c ja nie widz? ;)


S? wyra?nie widoczne... nawet na malutkich ekranach.

Cytat: Air Jordan w 28 Luty  2012, 21:32:02
(za to mamy bardzo wyra?ne uj?cie ty?ka znowu


No co ? Jedna z ostatnich szans, ?eby zobaczy? taki sexowny ty?eczkek Vala Kilmera... chyba kto? przeczuwa? co si? z nim stanie i specjalnie pokazano go d?u?ej.

Cytat: Funky w 28 Luty  2012, 22:25:17
Z postaci tragicznej Schumacher zrobi? ?miej?cego si? g?upka który jest strasznie irytuj?cy ::)


Ma po prostu talent do o?mieszania postaci (Bane w 'BiR')
Natomiast uwa?am, ?e JC as Riddler wypad? fajnie... podobnie jak 'historia' Dick'a te? jest ca?kiem sympatycznie pokazana...
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Rado w 29 Luty 2012, 10:04:17
Zgadzam si?, ?e origin Robina wypad? ca?kiem nie?le. Mam tu na my?li ?mier? rodziców w cyrku, bo potem jak je?dzi? batmobilem i si? wydurnia?, to ju? mniej mi si? to podoba?o. Je?li ju? mia?bym wskaza?, jaki? mój ulubiony moment w filmie, to by?by to test Rorschacha, któremu nie?wiadomie podda? si? Bruce. K?ania si? Arkham Asylum. Oprócz tego, za plus uznaje Nicole Kidman. Im jestem starszy, tym bardziej mi si? ona podoba. Nie mówi? tu o aktorskich umiej?tno?ciach, których swoj? drog?, nie uwa?am za tragiczne.

Co do, chwalonego tu, Jima Careya to zagra? on dobrze. Tyle ?e on nie zagra? Riddlera, tak samo jak Jones nie zagra? Twoface'a. Patrz?c na Careya (szczególnie w scenie demolowania Batcave) widz? wiginaj?cego si? i robi?cego miny Ace'a Ventur?. To nie jest Riddler.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: lady_ozzy w 29 Luty 2012, 10:11:46
Cytat: Rado w 29 Luty  2012, 10:04:17
Zgadzam si?, ?e origin Robina wypad? ca?kiem nie?le. Mam tu na my?li ?mier? rodziców w cyrku, bo potem jak je?dzi? batmobilem i si? wydurnia?, to ju? mniej mi si? to podoba?o.


Mam tutaj na my?li w?a?nie sam pocz?tek... ?mier? rodziny i pó?niej przygarni?cie przez Bruce'a. Dla mnie to 'fajne' ko?czy si? w momencie odkrycia jaskini.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Johnny Napalm w 29 Luty 2012, 13:09:34
Film podobał mi się m.in. z powodu pokazania się Brucea w innym stroju niż taki typowy czarny z żółtą elipsą. Początkowo byłem zafascynowany nowym wizerunkiem, bo w sumie mu się aż tak bardzo nie przyglądałem. Dopiero jak ktoś mi powiedział, że on ma te... sutki, to mnie wtedy oświeciło i przejrzałem na oczy.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: franek w 29 Luty 2012, 16:48:44
NO kurde przynajmniej te sutki nie sterczą na 2cm jak w BiR. Więc dajce spokój że pierwszy kostium batman w BF był tragiczny. Był zajebisty i tyle, zarąbiste mięśnie na tym były, a kostium z sonarem to jakaś kpina. Większego loga już chyba nie dali rady. I w dodatku ta wieśniacka maska.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: LelekPL w 29 Luty 2012, 18:55:09
Wybacz, ale sutki w BF nie sterczą mniej niż w BiR :) To jest jakiś mit w internecie, bo każdy lubi atakować BiR o te sutki, bo łatwiej jest nabijać się z gorszego filmu, ale zapomina się o tym, tak jak w twoim przypadku, że w BF też były obecne. Nie robią mi akurat takiej różnicy jak innym przy odbiorze całego filmu, w zarówno w jednym jak i w drugim filmie, oba mają dużo większe problemy niż kostiumy. Ale jeśli rozmawiamy o tym szczególe to nie widzę powodu, abyśmy nie mieli posługiwać się faktami. Dowodem są zdjęcia no i widać na nich, że pierwszy kostium z BF i pierwszy kostium z BiR to jest praktycznie jeden i ten sam kostium. Jedyne różnice są takie, że ten w BiR jest jaśniejszy i nie ma żółtej elipsy tylko mono-kolorystyczną. Ale design jest praktycznie TEN SAM. Z resztą podobnie ma się sprawa z kostiumem z sonarem z BF i kostiumem zimowym z BiR. Najwidoczniej chcieli zaoszczędzić kasy. Także nie ma co bredzić, że w jednym filmie sutki wystawały bardziej, a w drugim mniej...

Nigdy nie myślałem, że kiedykolwiek aż tak rozpiszę się o męskich sutkach
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: lady_ozzy w 29 Luty 2012, 21:20:15
Sutki (świetny temat się rozkręcił) w obu filmach są identyczne... Gdyż to jeden i ten sam kostium Batmana.
Producenci wykorzystali fakt, że Kilmer i Clooney byli podobnej budowy... i zaoszczędzili pare groszy.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Johnny Napalm w 01 Marzec 2012, 14:29:59
CytujProducenci wykorzystali fakt, że Kilmer i Clooney byli podobnej budowy... i zaoszczędzili pare groszy.
To może jeszcze slipy/bokserki nosili po sobie... takie z żółtą elipsą... bleech... :P
Lady ozzy, fakt, temat się rozkręcił... aż za bardzo nawet.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: lady_ozzy w 01 Marzec 2012, 21:26:56
Poważnie mówię z tym kostiumem... jak znajdę, to nawet link wkleje do tej informacji
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: franek w 03 Marzec 2012, 17:05:59
eh... mi te sutki u Clooneya wydają się sterczące, a u Kilmera bardziej okrągłe.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: LelekPL w 03 Marzec 2012, 18:11:40
Cytat: franek w 03 Marzec  2012, 17:05:59
eh... mi te sutki u Clooneya wydają się sterczące, a u Kilmera bardziej okrągłe.


Niestety tylko Ci się wydaje
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: lady_ozzy w 03 Marzec 2012, 21:39:30
Cytat: franek w 03 Marzec  2012, 17:05:59
eh... mi te sutki u Clooneya wydają się sterczące, a u Kilmera bardziej okrągłe.


Mhm... George bardziej się podniecił grając Batmana
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: franek w 04 Marzec 2012, 18:50:21
Hehehe, widzę że masz za sobą niezłe doznania skoro jesteś tak obeznana w temacie ;)
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: lady_ozzy w 04 Marzec 2012, 19:03:53
Po pierwsze chłopcze, troche szacunku... Po drugie, to nie ja opisuję, kto miał twarde, a kto okrągłe
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: franek w 05 Marzec 2012, 14:45:56
Chyba trochę się rozkręciliśmy. Zakończmy temat o sutkach i zacznijmy o BF. Kto jest za?
I wybacz skojarzenia ale chłopcy w tym wieku tak już mają ;D
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Leon Kennedy w 05 Marzec 2012, 15:03:38
Temat o sutkach, o mój boże... Dla mnie są takie same, a kostiumy które nosili Kilmer i Clooney różne.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Johnny Napalm w 05 Marzec 2012, 15:48:42
CytujHehehe, widzę że masz za sobą niezłe doznania skoro jesteś tak obeznana w temacie

Po takim tekście powinieneś usłyszeć tekst - ogarnij d..., ale lady ozzy, jako dama, tego ci nie powie. Dobra, gdzie są moje sole trzeźwiące, bo nie wyrobie z tymi sutkami. :P

Wracając do głównego tematu - można mówić, że BiR jest nieco słabszym filmem od Forevera, zresztą są różne opinie, ale w jednym BiR, moim zdaniem, ma przewagę nad pierwszym filmem Schumachera - aktorzy są w nim lepiej dobrani do ról, które mieli zagrać. I nie mówię tu o Clooneyu, a o przeciwnikach Batmana, pomijając oczywiście Banea - którego z powodzeniem mógłby zagrać każdy, byleby miał dwie ręce i dwie nogi. Arnold w sam raz wpasował się w postać zimnego jak lód Freezea. Jego sztywniackość była idealna do tej roli. Uma, z kolei, mimo tego, że nie jest klasyczną pięknością... w ogóle nie jest, ale jak chcę to potrafi być uwodzicielska. No i fajnie wypadła jako lekko zakręcona Dr Pamela Isley.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: jakura w 29 Marzec 2012, 00:09:15
BF to pierwszy gacek na którym byłem w kinie, do teraz pamiętam, jak sobie pisakiem dorysowywałem zarost, żeby mnie do kina wpuścili (był bodaj od 12 lat, a ja miałem 8 ):P  Więc mam sentyment:) Nawet kiedy teraz go oglądam, to mi się podoba, pozwala się oderwać od mrocznych i poważnych wizji. Sympatyczna bajka o Batmanie.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Leon Kennedy w 30 Marzec 2012, 13:57:38
Gdyby tylko Two - Face był poważniejszy...
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: HUDY w 15 Kwiecień 2012, 19:39:25
A ja powiem tyle ,że mam sentyment do BF ,był to mój pierwszy gacek na który poszedłem do kina więc wrzenie wywołał ogromne. Obecnie stawiam ten film jako dobra rozrywkę i taka odskocznia on Nolana i Burtona, no i jest to film który śmiało konkurować możne z obecnymi produkcjami od konkurencyjnego marvelsa
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: franek w 16 Kwiecień 2012, 15:13:03
No tak, masz rację.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Leon Kennedy w 17 Kwiecień 2012, 13:51:54
Myślę, że ze sporą częścią ich filmów faktycznie może konkurować. Nawet niektóre produkcje pokroju F4, Ghost Rider czy chodź by War Zone uważam nawet za gorsze.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Johnny Napalm w 08 Maj 2012, 13:30:33
CytujNawet niektóre produkcje pokroju F4, Ghost Rider czy chodź by War Zone uważam nawet za gorsze.

Pod warunkiem, że uznamy, iż Schumacher kręcił ten film z myślą zrobienia pastiszu, kawału przebijającego balon powagi pierwszych Batmanów Burtona, wtedy tak, bo wymienione przez ciebie filmy chyba jednak były robione na serio, a i tak wyszła komedia.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: franek w 08 Maj 2012, 14:17:03
Żadna komedia. To jest po prostu dobry film klasy B.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Johnny Napalm w 08 Maj 2012, 14:20:05
Dobry film klasy B. Ta opinia przejdzie do historii. ;)
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: lady_ozzy w 08 Maj 2012, 15:01:18
Widzę franek trzyma poziom...
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Leon Kennedy w 08 Maj 2012, 15:48:03
CytujPod warunkiem, ?e uznamy, i? Schumacher kr?ci? ten film z my?l? zrobienia pastiszu, kawa?u przebijaj?cego balon powagi pierwszych Batmanów Burtona, wtedy tak, bo wymienione przez ciebie filmy chyba jednak by?y robione na serio, a i tak wysz?a komedia.


Schumacher nigdy nie twierdzi?, ?e robi? ten film na powa?nie. Mia?a to by? swoista komiksowa przygoda, bardziej efektowna ni? poprzednie Batmany, do?? kolorowa, ale i z nutk? zerkaj?c? na umys? Bruce'a. St?d jeszcze wi?kszy plus przy produkcjach Marvela.

PS: Wersja re?yserska mog?aby kiedy? wyj?? :D
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: kelen w 08 Maj 2012, 18:39:02
Trzeba też pamiętać, że studio też sporo dyktowało jeśli chodzi o ten oraz szczególnie następny film.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: franek w 08 Maj 2012, 20:21:06
Johhny, lady_ozzy co znaczą te komenty?
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: lady_ozzy w 08 Maj 2012, 21:51:19
Tu masz definicje 'Filmu klasy B':

http://pl.wikipedia.org/wiki/Film_klasy_B
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Kadaver w 08 Maj 2012, 22:25:09
Ta definicja jest niewiele warta.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: franek w 09 Maj 2012, 15:22:15
Wikipedia? Czemu wszyscy myślą że tam jest prawda? Podobno zagadnienia są pisane przez normalnych ludzi, anie geniuszy i znawców. BF po prostu najniższą ocenę na jaką zasługuje jest 6/10 to jest film przy którym można sie dobrze bawić jeśli nie podchodzi się do tego względem Burtona i Nolana (Hatters gonna hate).
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Doctus w 30 Grudzień 2013, 19:11:12
CytujPod warunkiem, ?e uznamy, i? Schumacher kr?ci? ten film z my?l? zrobienia pastiszu, kawa?u przebijaj?cego balon powagi pierwszych Batmanów Burtona

Ja tak uwa?am, i dzi?ki temu potrafi? ?wietnie si? bawi? na Forever, podobnie mam z Adamem Westem jako Batmanem. Dawno nie ogl?da?em B&R, wi?c b?d? musia? sobie od?wie?y?. Problem polega na tym ?e wszyscy oceniaj? je z perspektywy powa?nego filmu z Gackiem, a nie pastiszu i bardziej komediowego podej?cia. Nie wiem, jakie Schumacher mia? wtedy intencj?, ale umieszczenie w kostiumach Batmana i Robina sutek automatycznie skre?la filmy z postrzegania ich jak powa?n? histori?. Uwa?am jednak ?e idzie to na plus, bo patrz?c na nie przez nieco kolorowe i zdystansowane okulary to ca?kiem dobra rozrywka. Zw?aszcza ?e lubi? lekko parodiuj?ce podej?cie do Batmana, za co kocham Brave and the Bold. Oczywi?cie, nie mo?e to by? fundamentem tak mrocznego bohatera, bo pami?tajmy ?e mimo Silver Age to pierwsze komiksy z Nietoperzem by?y bardzo mroczne i w?a?nie takim stworzy? go Kane.

I tak btw. od zawsze postrzega?em Batmany Burtona i Schumachera jako dwa ró?ne ?wiaty, które ??czyli tylko odtwórcy ról Alfeda i Komisarza Gordona. Wiem ?e film mo?e by? kontynuacj? innego, ale nic nie stoi na przeszkodzie ?eby to by?a inna historia by? mo?e dziej?ca si? w innym ?wiecie i chcia?bym dalej tak to postrzega?. Zastanawia mnie jednak dlaczego nikt nie czepia si? nie?cis?o?ci mi?dzy tymi filmami, jak np Harvey Dent którego u Burtona gra? Billy Dee Wiliams a w BF Tommy Lee Jones? pomijam inne zmiany obsady, bo przecie? nic nie stoi na przeszkodzie ?eby w posta? wciela?o si? wielu aktorów, ale my?l? ?e ?eby uzna? to jako jedn? posta? wszyscy powinni mie? jeden kolor skóry. Wybieli? si? mi?dzy filmami zanim oblano go kwasem?

CytujBF po prostu najni?sz? ocen? na jak? zas?uguje jest 6/10 to jest film przy którym mo?na sie dobrze bawi? je?li nie podchodzi si? do tego wzgl?dem Burtona i Nolana

Masz racj? ?e patrzenie na BF w ten sam sposób jak na Batmany Nolana czy Burtona to g?upota, ale ka?dy ma prawo ocenia? jak chce. Filmy Burtona te? powinno si? ocenia? w innej skali ni? Nolana, patrze? na nie z innej perspektywy. To mimo wszystko jest ba?niowa groteska, nie kryminalne filmy Nolana które ka?d? kwestie poruszaj? pseudo-filozoficznie. U Burtona mamy armi? pingwinów zmierzaj?c? do Gotham, u Nolana armi? terrorystów Bane'a.

Nolan pokazuje nam Jokera anarchist?, socjopat? z do?? konkretnie nakre?lonym schorzeniem który pali gór? pieni?dzy (co oczywi?cie ma super symboliczne i ambitne znaczenie ;)) Joker Nicholsona po prostu zrzuca dolary z nieba oraz zachowuje si? w klasyczny i teatralny dla siebie sposób. Batman w TDK wyg?asza Jokerowi ?zaw? mow? o dobrych ludziach i sprawiedliwo?ci, a Bruce zapytany przez Vicky dlaczego robi to co robi, odpowiada ?e nie ma nikogo innego kto by to robi?. Bale w tym czasie pewnie by pocharcza? co? o przeznaczeniu, sprawiedliwo?ci, i swoim pasie. Czy co? takiego. Dobrym porównaniem ich stylów jest ta scena (http://www.youtube.com/watch?v=3m5xGvkI2K8#ws). Meh, z porównywania konwencji znowu z mojego posta zrobi?o si? faworyzowanie Keatona kosztem Bale'a.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Johnny Napalm w 03 Styczeń 2014, 03:43:49
CytujZastanawia mnie jednak dlaczego nikt nie czepia się nieścisłości między tymi filmami, jak np Harvey Dent którego u Burtona grał Billy Dee Wiliams a w BF Tommy Lee Jones? pomijam inne zmiany obsady, bo przecież nic nie stoi na przeszkodzie żeby w postać wcielało się wielu aktorów, ale myślę że żeby uznać to jako jedną postać wszyscy powinni mieć jeden kolor skóry. Wybielił się między filmami zanim oblano go kwasem?

O, to ciekawostka. Może to podpadałoby pod twoją tezę, że gdy znajdzie się lepszy aktor z lepszymi umiejętnościami aktorskimi, to zmiana koloru skóry nie powinna nikomu przeszkadzać?
Zresztą, chociaż niedawno oglądałem - przyznaję, wyrywkowo - pierwszego Batmana Burtona, to nie usłyszałem ani razu nazwiska Dent. Z poprzednich, już pełnych seansów, ale to było dawno, również jego sobie nie przypominam. Pewnie Burton był rasistą i celowo dał mu jakąś małą rolę.

Z absurdów, bardziej rzuca mi się na oczy kwestia włosów Riddlera. Gdy jest normalnym facetem-naukowcem ma długie włosy, później jako Zagadka ma krótkie, a jak wpada na przyjęcie ma znowu długie. Czy włosy są po prostu przekazem szaleństwa?
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Doctus w 03 Styczeń 2014, 04:17:19
CytujZ absurdów, bardziej rzuca mi się na oczy kwestia włosów Riddlera. Gdy jest normalnym facetem-naukowcem ma długie włosy, później jako Zagadka ma krótkie, a jak wpada na przyjęcie ma znowu długie. Czy włosy są po prostu przekazem szaleństwa?


A moim zdaniem to jest taka slapstickowa umowność, i nie należy się tego czepiać tylko dać się ponieść świetnej rozrywce i kupie śmiechu jaką ten film dostarcza. Fryzurę Riddlera wrzucam do tego samego wora co sutki Batmana. Tak, bezapelacyjnie, te sutki są już kultowe.

CytujO, to ciekawostka. Może to podpadałoby pod twoją tezę, że gdy znajdzie się lepszy aktor z lepszymi umiejętnościami aktorskimi, to zmiana koloru skóry nie powinna nikomu przeszkadzać?


Dżony mój drogi, przeinaczyłeś trochę moją tezę. Forever miał być kontynuacją Batmanów Burtona, a trudno żeby ta sama postać nagle zmieniła kolor skóry, skoro wcześnie odgrywał ją czarnoskóry aktor. Co innego kiedy pokazuje się postać od nowa, a co innego kiedy film ma kontynuować inną historię, w której Harvey Dent był czarnoskórym politykiem. Mnie ten błąd cieszy, bo to kolejna kwestia dzięki której mogę uważać Batmany Schumachera i Burtona jako dwa kompletnie oddzielne światy. Mi to pasuje, bo nie psuje mi to odbioru pierwszych dwóch części, a BF mogę traktować nie jako zmarnowanie potencjały trylogii wg Burtona, ale osobny film, pastisz, który został nakręcony dla młodszej widowni.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Dezerter w 23 Kwiecień 2015, 18:22:28
W jednym z nieistniejących już magazynów filmowych natknąłem się na ciekawą reklamę kaset VHS zawierających tylko wersję oryginalną, gdzie do promocji wykorzystano plakat filmu Batman: Forever. Co ciekawe sam film gościł w 1997 roku na antenie Canal+. Oba zdjęcia załączam poniżej. Może przydadzą się na stronę:
(http://i.imgur.com/c7egeXM.jpg) (http://i.imgur.com/yVyclJ4.jpg)
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Juby w 06 Styczeń 2017, 18:52:20
(http://s1.cdn.autoevolution.com/images/news/history-of-the-batmobile-51373_5.jpg)

W dzieci?stwie Batman Forever by? dla mnie ekstra! Barwniejszy, zabawniejszy, bardziej widowiskowy, bli?szy komiksom, które zna?em od filmów Burtona. By? taki moment, ?e wola?em go od Batman Returns i stawia?em na równi z pierwszym Batmanem. W latach 2000-2004 spokojnie ocenia?bym go na 8/10, jednak po ostatniej powtórce, przy której znowu chcia?em poczu? to, co czu?em ogl?daj?c ten film w dzieci?stwie, niestety si? rozczarowa?em i nie mog? wystawi? mu wi?cej ni? 5/10

To g?ównie za spraw? re?ysera, czyli nies?awnego Joela Schumachera, który mia? idiotyczne podej?cie, ?eby nie nagrywa? tego na serio, bo "pami?tacie, to tylko komiks" - co powtarza? przed ka?dym klapsem. To przez to ten fajny materia? na film wyszed? taki kiczowaty. Nie przeszkadza mi jak kolorowy i przesadzony jest, lubi? jego komiksowo??, ale to jak niepowa?ne s? w nim postacie i jak je zagrali tak dobrzy aktorzy to... no po prostu oczy bol?. Val Kilmer by? dobrym Batmanem, fizycznie pasowa? do tej roli bardziej od Keatona, ale w scenach gdy jest Bruce'm Wayne'm - lunatykuje. O'Donnell i Kidman s? okej, ale ten pierwszy by? za stary do roli (nie odm?odzi? go nawet ten pedalski kolczyk), a ta druga jest uczesana i umalowana nawet kiedy ?pi (bo to "tylko komiks") i nie wytrzymuje porównania z poprzedniczkami. Alfreda prawie nie ma, Gordon jest autoparodi? samego siebie, a najgorsi w tym wszystkim s? The Riddler i Two-Face. Cz?owieka-zagadki nie lubi?, uwa?am za jednego z najbardziej przecenianych ?otrów z uniwersum Batmana. Wersj? Jima Carrey'a kupuj?, ale ewidentnie wida?, ?e gra na pe?nej szar?y, podrasowan? wersj? Ace'a Ventury. W finale pyta, czy czasami nie przesadza - tak, Jim, czasem przesadzasz. Jeszcze gorzej wypada Dwie Twarze Tommy Lee Jonesa, bo raz, ?e to jeden z najlepszych przeciwników Batmana, który zas?ugiwa? na wi?cej, a tutaj jego origin i "motywacj?" przedstawiono po ?ebkach, to dwa, zosta? zagrany na zasadzie "jestem szalony, wi?c b?d? szar?owa?, udawa? drugiego Jokera i wydawa? z siebie niewiarygodnie dziwne odg?osy":
Spoiler: ShowHide

https://www.youtube.com/watch?v=AY9uXrshAhs# (https://www.youtube.com/watch?v=AY9uXrshAhs#)

I to od zdobywcy Oscara. Serio, Tommy Lee? Serio?

Dobra, wyla?em ju? z siebie troch? jadu, trzeba si? skupi? na pozytywach. A wi?c:
- Film wprowadzi? troch? ?wie?o?ci i bywa bli?szy komiksom od tego co zaserwowa? Burton. Pokazano klimatyczne Arkham, jest Wayne Enterprises, a Batman w ko?cu przybywa nie tylko na akcje, ale i na dach komendy policji, gdy w??czony zostanie reflektor z symbolem nietoperza.
- Otwieraj?cy film suit-up montage.
- Udanie wprowadzono Robina (cho? wzi?li za starego aktora).
- Elliot Goldenthal skomponowa? bardzo chwytliw? i dobr? muzyk? do filmu.
- Akcja otwieraj?ca i fina? s? lepsze od akcji otwieraj?cej i fina?u z Batman Returns. Zw?aszcza lubi? walk? Batmana z oprychami po wyskoczeniu z windy (co? o czym zapomnia? Nolan w TDKR - podczas walki jeden na - uzbrojonych w bro? paln? - wielu, Batman powinien atakowa? z zaskoczenia i korzysta? z gad?etów) i scen? skoku po Chase i Robina na koniec (ca?kiem emocjonuj?ca).
- Dobre zdj?cia, z paroma znakomitymi kadrami (pó?niej dodam screeny).
- Kilka gagów, jak ten z uczeniem si? uderza? przez Riddlera.
- Absolutnie epickie uj?cie skoku Batmana z budynku!! Chc? co? takiego jeszcze obejrze? w filmie o Batmanie na du?ym ekranie.
- Panther suit, mimo sutków, by? ?wietny. Sonar suit zreszt? te?, cho? nie lubi? tego, ?e jest ca?y srebrny i - zw?aszcza na szyi - mocno rzuca si? w oczy, ?e to wci?? tylko pianka.
- Charakteryzacja i stroje Two-Face'a! Lubi? jego wygl?d, nawet oddzielenie twarzy co do milimetra przy linijce.
- Nostalgia, bo to tak, jak i poprzednicy jeden z najwa?niejszych filmów mojego dzieci?stwa.

Jeszcze dwie sprawy. Batman Forever by?by lepszy gdyby zmontowano go tak, jak wygl?da? w scenariuszu, czyli zaczyna? si? od sceny ucieczki Denta z Arkham. Wi?kszo?? scen wyci?tych pasowa?aby do ca?o?ci bardziej ni? idiotyczna scena wieszania prania przez Dicka, czy pajacowanie Nygmy po napadzie. No i w ko?cu scena po?cigu nabra?aby jakiegokolwiek sensu, bo w wersji, która trafi?a do kin - nie ma. "Kto?" wzywa Batmana symbolem nietoperza na niebie, ten sobie jedzie i nagle w ?rodku miasta atakuje go Two-Face! Akcja dla samej akcji, bo za d?ugo nie by?o Batmana. :P W ogóle film ma kilka dziwnych "kwiatków", np. Batman zapala butami ?a?cuch w tunelu na wyspie Zagadki, nast?puje jaki? dziwny monta?, w którym Batman si? ?apie ?a?cucha, a ca?a maszyneria, która mia?a go zabi? spada. Dlaczego? Jak? Nie mam poj?cia.

Kiedy? napisa?em te?, ?e BF jest lepszym Batmanem od TDKR i ocenia?bym go wy?ej w wymarzonej wersji fan-edit. Cofam to stwierdzenie. TDKR, pomimo tego jak ma?o klimatycznym i g?upim jest filmem, jest i zawsze b?dzie lepszy, z trzech powodów.
1.Opowiada lepsz? histori?. Od kilku lat mam to samo, mimo ?e BF jest najkrótszym z Bat-filmów (122 minuty), nudzi mnie najbardziej. 165 minutowy TDKR nie nudzi mnie w ogóle.
2. W TDKR jest gra o najwy?sza stawk?, a w BF w sumie o nic. Batman i Robin lec? na wysp? Nygmy, bo ten ma odbiorniki w ka?dym domu w Gotham i potrafi czyta? ludziom w my?lach, i... co z tego w?a?ciwie wynika? Nic, jedyn? zagro?ona osob? jest porwana dr Chase Meridian.
3. Obsada i postacie z TDKR z Banem-Hardym i Cathaway na czele > obsada i postacie z BF, o których pisa?em w pierwszym akapicie.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: LelekPL w 06 Styczeń 2017, 20:15:49
Istnieje fan-edit Batman Forver. Nazywa się chyba Red Book Edition.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Juby w 07 Styczeń 2017, 18:56:12
Jest jakiś opis zmian? Bo mam swoją wizję co bym dodał, a co usunął wpiździec. ;)
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: LelekPL w 08 Styczeń 2017, 00:46:11
Google
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Juby w 08 Styczeń 2017, 22:24:30
Nie łumim znaleźć. :(
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: kelen w 09 Styczeń 2017, 01:06:28
Red Book edition ponoć jest w tej chwili zagubione... nikomu się nie ostała żadna kopia.

https://ifdb.fanedit.org/batman-forever-red-book-edition/
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Night_Wing w 13 Maj 2019, 21:38:19
Szanuję postać Batmana, ogólnie cenię sobie wszystkie filmy, w których on występuje. Jednak jeśli chodzi o ulubioną interpretację komiksową Batmana, najbardziej przepadam za, wręcz jestem entuzjastą w tym względzie, Batmanem będącym częścią zamkniętego otuliną niesamowitości, baśni i mroku, jakby tworzącego odrębne Uniwersum, świata filmowej kwadrologii, przeznaczonej tej postaci, tworzonej od 1989-1997 roku. Wczoraj obejrzałem "Batman: Forever", trzeci z czwórki kinowych obrazów przygód Batmana ze słynnej kwadrologii. W filmie Val Kilmer potrafił kupić uwagę widza na tyle, że śmiało mogę powiedzieć, że jest to najlepsza rola męska dla Mrocznego Rycerza w nie najlepszym, mocno kontrastującym z samym wizerunkiem Mściciela Gotham City, filmem. Zbroja Batmana, a w "Forever" mieliśmy jej dwie wersje, ta całkowicie czarna, z charakterystycznym logotypem nietoperza w owalnym żółtym kształcie, zaraz po zbroi / kostiumie Batmana z "Justice League (2017)" jest tą moją ulubioną, tak właściwie drugą najbardziej właściwą zbroją, którą zaprezentowano we wszystkich dotychczasowych filmowych adaptacjach komiksowych historii Batmana.

Jednak, gdyby nie ta ,,głupotka" jaką odstawili w "Batman: Forever (1995)": Jim Carrey w roli Nygmy (patrz obrazek poniżej), oraz Tommy Lee Jones jako Two Face, co było absurdalnie zbyt szalone w stosunku do powagi Bruce'a Wayne'a / Batmana; oraz, gdyby dzieła tego nie reżyserował Joel Schumacher, który ,,Na Boga!" odpowiadał za reżyserię słynnego serial: "House of Cards", "Batman: Forever" byłby nieco stabilniejszym, jako całość, filmem.

(https://ssl-gfx.filmweb.pl/ph/40/74/4074/403760.2.jpg)

Do dziś zastanawiam się, dlaczego nie zaangażowano Jima Carrey'a do roli Jokera w Kinowym Uniwersum DC; wystarczyłoby zebrać to jego obłąkańcze szaleństwo z "Batman: Forever", podrasować wyraźniejszą agresją i Jokera a.k.a. ,,zbrodniarza wśród klaunów" mamy gotowego.


Nie wiem, jak wy, ale mi ten motyw muzyczny, dobrze wprowadzający widza do "Batman: Forever", z dynamicznym, lekko mrocznym i baśniowym angażem, mającym w sobie coś z poprzednich dwóch filmów: "Batman" (1989), "Powrót Batmana (1992)", dość mocno zawrócił mi w głowie. Melodia ta tak mi przypadła do gustu, że wwierciła się w moje geekowskie gusta, aż samemu zaczyna się ją nucić... Po prostu! :D :O
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Leon Kennedy w 14 Maj 2019, 11:21:44
Ścieżka dźwiękowa, to jeden z największych atutów tej produkcji.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Juby w 14 Maj 2019, 15:28:21
Cytat: Night_Wing w 13 Maj  2019, 21:38:19kwadrologii

Antologii (taka jest oficjalna nazwa tej serii).

Cytat: Night_Wing w 13 Maj  2019, 21:38:19tworzonej od 1989-1997 roku

Powstałej w latach 1989-1997.

Cytat: Night_Wing w 13 Maj  2019, 21:38:19"Batman: Forever"

Batman Forever! Bez żadnych ch*#owych dwukropków, na które panuje moda od kilkunastu lat w Hollywood. :P

Cytat: Night_Wing w 13 Maj  2019, 21:38:19Do dziś zastanawiam się, dlaczego nie zaangażowano Jima Carrey'a do roli Jokera w Kinowym Uniwersum DC

Bo był za stary i nie pasował do obranej konwencji. Pewnie dyskwalifikowało go również to, że był już kojarzony z innym czarnym charakterem ze świata Batmana. Gdyby nie grał go wcześniej Nicholson, jestem przekonany, że Jim dostałby rolę Jokera już w latach 90-tych.



Poza tym, całkiem niezły i w miarę zrozumiały post, na którego można odpowiedzieć i normalnie z tobą pogadać. Oby tak dalej. ;)

A muzyka w BF jest bardzo dobra, od zawsze to powtarzam. Elliot Goldenthal to zapomniana perła kompozytorów 90s.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: XIII w 14 Maj 2019, 18:58:18
Batman Forever w dzieciństwie widziałem najwięcej razy ze wszystkich bat filmów- dokładnie  3 seanse  2 na tvp i  raz na tvn. Przed filmami Nolana to chyba był najbardziej znany  bat film w Polsce  ze swoich doświadczeń wiem że  jak pytało się  o tytuł filmu z Batmanem każda osoba  mówiła Batman Forever- chyba tu działała magia tytułu. Z ciekawostek  w filmie w roli lidera  neonowego gangu wystąpił   były kickboxer  i b-klasowy kopacz z filmów ery vhs Don "Dragon" Wilson.
(https://vignette.wikia.nocookie.net/batman/images/b/b1/Batman_Forever_-_Neon_Gang_Leader.jpg/revision/latest?cb=20150920133424)
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Juby w 14 Maj 2019, 19:21:04
Podobnie to wspominam. W latach 90-tych fraza Batman Forever oznaczała tyle samo, co samo Batman. Wielu osób dodawało to, jakby "Forever" było nazwiskiem, a "Batman" imieniem. ;D

Pierwszy seans BF to pożyczona piracka kaseta VHS, ale miałem wtedy może ze 3-4 lata, przy kolejnym podejściu pamiętałem może dwie początkowe sceny (ubieranie się w Batmana i walkę w banku) i jakieś ogólne wrażenie, nie jestem nawet pewien czy jako brzdąc obejrzałem to w całości. Pierwszy już świadomy seans zaliczyłem jakoś w lutym/marcu 2000 roku w TVP. Nagrałem wtedy ten film i powtórzyłem co najmniej raz, a później - gdy kaseta się zniszczyła - powtórzyłem manewr, gdy film puścił TVN jakoś w 2004 roku (leciała cała seria). W 2006 kupiłem na DVD wydanie z Antologii i dopiero wtedy miałem oryginał dla siebie. ;)
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: LelekPL w 15 Maj 2019, 11:34:17
Cytat: XIII w 14 Maj  2019, 18:58:18Z ciekawostek  w filmie w roli lidera  neonowego gangu wystąpił   były kickboxer  i b-klasowy kopacz z filmów ery vhs Don "Dragon" Wilson.
(https://vignette.wikia.nocookie.net/batman/images/b/b1/Batman_Forever_-_Neon_Gang_Leader.jpg/revision/latest?cb=20150920133424)
WOW! Tego nigdy nie wiedziałem, ale kilka filmów z Wilsonem się widziało jak miałem szał na tego typu filmy (chociaż nigdy filmów z nim nie lubiłem - zawsze wolałem Billy'gp Blanksa)
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Leon Kennedy w 19 Maj 2019, 04:08:14
Kurczę, sam jestem bardzo zdziwiony! Czego to człowiek po latach się dowiaduje. A Wilsona za dzieciaka bardzo lubiłem.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Night_Wing w 19 Maj 2019, 09:58:16
Na wszystkie kostiumy Batmana! Stało się. 80 lat cudownej, popkulturowej egzystencji Batmana trzeba jakoś uczcić. Od połowy czerwca, w niektórych polskich sklepach rusza sprzedaż filmów z cyklu "Batman (1989-1997)", każdy z nich w formacie 4K Blu-Ray z wbudowanym lektorem polskim i napisami. Ceny nie są wcale takie złe, jak na dysk 4k i Blu-Ray w jednym. Na jednym ze sklepów ruszyła przedsprzedaż perełek kwadrologii Mrocznego Rycerza sprzed ponad 20 lat. "Batman: Forever" kosztowałby, w tej najlepszej jakościowo opcji, 139zł. 

(https://bluedvd.pl/media/products/545bd3e06e2aabbe253b00ba6984fc6a/images/thumbnail/large_BatmanaForever-4KUHD-3D-NET-7321931352178.jpg?lm=1557910311)
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Juby w 19 Maj 2019, 12:12:37
Jeśli kupisz, potwierdź czy w końcu, pierwszy raz w Polsce wydano również film na Blu-ray. Podobno wersje Blu-ray z nowym remasterem mają być dołączone do wszystkich czterech filmów na UHD.
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: XIII w 20 Maj 2019, 19:35:20
Pytanie do tych którzy czytali nowelizację filmu autorstwa Petera Davida. Czy w tej książce były zawarte usunięte sceny  z filmu te które były na dvd plus jakieś inne?
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Juby w 20 Maj 2019, 21:20:55
Były. Całość zaczyna się tak, jak i adaptacja komiksowa, od sceny wyciętej z ucieczką Denta z Arkham. Wszystkiego już nie pamiętam, bo czytałem lata temu, ale mam na półce, jak powtórzę to zdam relację. ;)
Tytuł: Odp: Batman Forever
Wiadomość wysłana przez: Night_Wing w 27 Wrzesień 2019, 12:48:14
Adaptacja powieściowa "Batman: Na Zawsze", którą obecnie pochłaniam, którą to zażarcie, w ilości większej połowy zdołałem przeczytać, jasne, może i nie jest tym samym co filmowy pierwowzór , ale za to stanowi o wiele rozleglejsze źródło informacji, w sposób o wiele intensywniejszy - w wyrażeniu akcji i emocjonalności - opowiadający te same treści, co przelewa na ekran film. Nowelizacja wprowadza coś na miarę prologu - przytoczenia wybranych dramatycznych wydarzeń z młodych lat Bruce'a Wayne'a (Zawirowania emocjonalne, rozdarcie wewnętrzne, szukanie swej tożsamości i celu w życiu po śmierci rodziców) i Edwarda Nygmy (Skrywanie geniuszu pod warstwą skromności i uległości ,,silniejszym społecznie jednostkom", do czego można dodać początek fascynacji Bruce'em Wayne'em, który jako dziecko stracił w brutalny sposób swoich rodziców, a mimo to z perspektywy Nygmy nie poddał się żalowi i przytłoczeniu, lecz skierował się ku samozwańczej sprawiedliwości i pragnieniu zemsty za śmierć rodziców). Książkowa adaptacja klasyku kinowego "Batman Forever" nie jest w cale taka zła, jak jej oceny na wielu serwisach internetowych: fanowskich, czy jakichś czytelniczych, na to wskazują.