Forum BatCave

Inne => Inne filmy i seriale => Wątek zaczęty przez: LelekPL w 27 lipiec 2014, 11:27:50

Tytuł: Interstellar
Wiadomość wysłana przez: LelekPL w 27 lipiec 2014, 11:27:50
Nowy film Nolana jeszcze nie ma swojego tematu, ale myślę, że można taki założyć (jak będzie mało odpowiedzi zawsze można go przerzucić do innego). Jak dla mnie jest to najbardziej oczekiwany film tego roku. Nawet jeśli nie byłem największym fanem Incepcji to jednak tematyka jego nowego projektu jest wystarczającym powodem, abym się nim zainteresował. Na dodatek mamy też fantastyczną, jak to zwykle u niego, obsadę. Nolan jeszcze bardziej zwiększył moje zainteresowanie pojawiając się po raz pierwszy na Comic Conie w tym roku. Tutaj jest jego panel:
https://www.youtube.com/watch?v=mfWOhpaiNv4 (https://www.youtube.com/watch?v=mfWOhpaiNv4)

I cóż, muszę przyznać, że chyba po raz pierwszy fani mnie nie zawiedli swoimi krzykami i bezsensownymi pytaniami, ale pod presją czasu zadawali naprawdę ciekawe i wnikliwe pytania. Warto poczekać i obejrzeć cały film, aby dowiedzieć się o inspiracjach i procesie tworzenia tego filmu.
Tytuł: Odp: Interstellar
Wiadomość wysłana przez: Rado w 22 sierpień 2014, 14:40:47
Ja prawie nic nie wiem o tym filmie i dobrze mi z tym. Widziałem tylko teaser, z którego nic nie wynikało, ale poza tym, to nie śledzę żadnych materiałów i tym podobnych rzeczy. Co nie oznacza, że się tym filmem nie interesuję, bo oczywiście, jak tylko produkcja trafi do kin, momentalnie się wybieram. Omijając wszelkie informacje, po prostu liczę, że w kinie będę zaskoczony czymś ekstra. W sumie, mógłbym obejrzeć trailery, bo jeżeli robi je Nolan, to na pewno robione są z głową i nie pokazują całego filmu w dwie minuty, jednak do tej pory wytrzymałem, to i  wytrzymam do premiery.
Tytuł: Odp: Interstellar
Wiadomość wysłana przez: LelekPL w 22 sierpień 2014, 15:23:26
Ja już do żadnych filmów nie oglądam zwiastunów... no chyba, że mnie kompletnie nie interesują, więc i z tym projektem pozostaję do tyłu. Przekonują mnie ludzi zaangażowani w tą produkcję i to wystarcza.

Mam nadzieję, że się nie zawiodę, bo poza tym filmem i Gone Girl na nic w tym roku AŻ TAK nie czekam mocno.
Tytuł: Odp: Interstellar
Wiadomość wysłana przez: Funky w 24 sierpień 2014, 23:19:01
Jak dla mnie ten film po zwiastunach to wci?? zagadka (tunele czasoprzestrzenne to nie moja bajka). Pierwszy teaser jeszcze bardziej zwi?kszy? moje w?tpliwo?ci a trailer nie zmieni? tego nastawienia. Oczywi?cie mam zaufanie do Nolana i my?l? ?e to b?dzie bardzo dobra produkcja (i tak jak Rado licz? na co? ekstra) tylko nie by?o tego ''Wow'' jak w przypadku zwiastunów poprzednich filmów . Jedynie do Hathaway mog? si? przyczepi? bo jak jest w obsadzie to odechciewa mi si? filmu. No i z wielk? niecierpliwo?ci? czekam na soundtrack Hansa Zimmera gdzie licz? na równie co? dobrego jak ''TDKR'', ''MoS'' czy ''Inception''.
Tytuł: Odp: Interstellar
Wiadomość wysłana przez: LelekPL w 09 listopad 2014, 01:18:28
POLECAM, POLECAM, POLECAM... Nie jestem specjalnie zszokowany mieszanymi recenzjami dla tego filmu, ale według mnie wyszedł fenomenalnie i jeśli ktoś ma być w IMAXie w tym roku na jakimś filmie, to trzeba być właśnie na tym. Recenzja być może jutro
Tytuł: Odp: Interstellar
Wiadomość wysłana przez: Funky w 10 listopad 2014, 02:25:22
Byłem w kinie i jestem pod dużym wrażeniem, aktorstwo, efekty i fabuła są naprawdę znakomite (i ta cudowna muzyka Hansa Zimmera). Jedynie do czego mogę się przyczepić to że miejscami można się pogubić (szczególnie tym który temat wszechświata jest obcy) no i zakończenie które też dla mnie jest zagadką.
Spoiler
Coop znajduje się w czarnej dziurze przekazuje wiadomość Murph a później budzi się w szpitalu WTF?. Na Wikipedii piszą "His mission now complete, Cooper is transported back through the wormhole and rescued by a NASA ship. He awakens aboard the NASA station orbiting Saturn, which is now serving as a waypoint to marshal the remainder of humanity to cross the wormhole, and is reunited with an elderly Murph". I pytanie czy on był w innym wymiarze czy też faktycznie jakoś go uratowano z tej czarnej dziury? :P
[Zamknij]

Tak czy siak film jest naprawdę kapitalny i przekonał nawet mnie który w sprawach kosmosu lubi jedynie Obcego i Predatora ;)

9/10
Tytuł: Odp: Interstellar
Wiadomość wysłana przez: LelekPL w 10 listopad 2014, 13:19:58
Sam sobie odpowiedziałeś Funky na to pytanie.
Spoiler
Czarna dziura służyła w tym filmie jako portal czasoprzestrzenny, w którym Cooper podróżował. Była to prawdopodobnie sztucznie stworzona czarna dziura, która hipotetycznie może służyć jako tunel między wymiarami. W przeciwnym wypadku z Coopera nic by nie zostało. Jest to fikcja, ale teoretycznie możliwa. Mało prawdopodobna ze względu na ilość czynników które powinny zabić Coopera (promieniowanie, przyciąganie, rozbijanie i właśnie względność czasu), ale możliwa, jeśli bawimy się w  5cio wymiarowe istoty które panują nad zakrzywieniami czasoprzestrzeni i takimi tunelami.
[Zamknij]
Tytuł: Odp: Interstellar
Wiadomość wysłana przez: Juby w 10 listopad 2014, 13:42:02
Byłem w piątek. Podobało mi się, choć z filmów Nolana najmniej (niestety równa pochyła trwa). Interstellar powtarza wszystkie zalety i wady poprzednich filmów Chrisa. Scenariusz czasami daje dupy (zbędna ekspozycja!! czyli łopatologiczne tłumaczenia wszystkiego "widzowi" w głupich dialogach między postaciami, np.
Spoiler
tłumaczenie Coopowi jak działa dziurą z karteczką i ołówkiem, tłumaczenie Coopowi jak mija czas na tej planecie przy czarnej dziurze, choć wcześniej tłumaczył te różnice swojej córce, no i TARS w finale przetrwał wlot w dziurę chyba tylko po to, aby Coop będący w tej "kostce" wspomnień Murph miał do kogo gadać, żeby widz wszystko zrozumiał), no i takie kwiatki jak dr Mann, który pieszo wrócił do bazy i ukradł statek w tym samym czasie kiedy dr Brand poleciała statkiem po Coopa!
[Zamknij]
, czasami bywał zdrowo przesadzony
Spoiler
(kiedy Coop próbuje dokować do statku, którego "uszkodził" Dr. Mann lata tyle szczątków po wybuchu, a Matju tam się pcha i pcha i żaden, nawet najdrobniejszych odłamek w nich nie walnął. Aż przypomniała mi się ubiegłoroczna Grawitacja)
[Zamknij]
, film zdecydowanie za bardzo przypominał mi 2001: Odyseję Kosmiczną Kubricka, czyli "arcydzieło", którego szczerze nienawidzę (!), i całość mogłaby być trochę krótsza (mam mieszane odczucia co do zakończenia).

Reszta to same plusy. Większość obsady spisała się ok (Matju, Anne, Caine). Zimmer o dziwo bardzo oryginalnie i z odpowiednią pompą. Zdjęcia, efekty specjalne, udźwiękowienie - fantastycznie. No i przede wszystkim są emocje!! Nolan to utalentowany reżyser, na tyle utalentowany, że nawet swoje pokaleczone scenariusze potrafi opowiadać w interesujący dla widza sposób i nieźle maskować wszelkie braki. Zdecydowanie najlepiej bawiłem się przez pierwszą godzinę (po przelocie przez czarną dziurę przy Saturnie zaczęło się robić nudnawo) i na wątku z (najlepszym w obsadzie obok małej Murph i Jessici Chastain) Mattem Damonem! Niby oklepany i czasami zabawny (ujęcie bójki z oddali) ale też najbardziej naładowany akcją i trzymający w napięciu.

7/10


Liczę na to, że Nolan teraz da sobie z wysokobudżetowymi filmami sci-fi i zrobi coś skromniejszego w stylu Memento albo Prestiżu. I oby reżyserował na podstawie czyjegoś scenariusza albo przypomniał sobie, że robi filmy nie tylko dla tępych amerykanów, bo jego scenariusze są coraz słabsze (szkoda jego wielkiego talentu reżyserskiego na tak skopane skrypty).
Tytuł: Odp: Interstellar
Wiadomość wysłana przez: LelekPL w 10 listopad 2014, 13:51:26
Ach tak, ja swojej recenzji tutaj nie wrzuciłem jeszcze, a więc:
(http://flicksandthecity.com/wp-content/uploads/interstellar-trailer-07302014-111409.jpg)

From the director of the intellectually engaging Memento and the epic The Dark Knight trilogy, comes a project that combines both elements in incredibly swift and effective 169 minutes. If you are to see any film on the big screen this year, this should be it, as it makes the entire experience that much grander. Believe me, thanks to the sheer scope of the film, you won't be disappointed.

The film itself is best to be experienced without knowing too much, even though the gist of the story is extremely well-known to modern audiences – "save the world". Matthew McConaughey plays Cooper, a pilot who in a not so distant, almost dystopian future, has dreams of exploration, of us being far greater then we, as a species, have become. The world around him has forgotten to dream big and rather it just struggles to keep itself alive on a planet that doesn't seem to need or want humans on it. On this world, people are dangerously close to being wiped out by the harsh environment. Due to an anomaly in the space-time continuum, Cooper is set on a dangerous mission into the unknown to save mankind and his family. He has to sacrifice all that he knows and loves to rescue the very same things he holds dearest.

After the venture into space, it's best to not be spoiled by different twists and turns and scientific theories and facts that have a big impact on the overall story of the film. Many might scare you that this film is a homework, that it uses confusing plot-devices. Do not worry, everything as usual for Nolan, is explained in great detail in the film, so that the audience is not kept in the dark. One might say the dialogue is too expositional and sometimes it feels like a lecture and that would be a fair criticism, however it is done so mostly within only the first hour of the film, allowing some of the less scientifically savvy viewers to catch up and grasp the concepts used in the film. By that time, everyone can just roll with the action and adventure. So the science is used only to provide background and support for the plot and after that we go on to full fiction mode, like 5th dimension beings, time-travel, wormholes and some other, purely theoretical concepts. It is a blast to see such a unique mix of science and fiction because even if some of these theories are very out there and some of it doesn't always make sense within the film (Before you go, mind you that this is in fact science-FICTION, not science-FACT, the movie clearly wants to entertain), it still manages to make you believe it is possible and tangible because it is so grounded in real theory and thus the movie has the power to inspire and engage people into a conversation, which is the most you can really demand from a film. The other element to the film is the more "down to earth" story (pun intended) of a father-daughter drama. For the most part, it's almost as effective as the space adventure, because it's so closely connected to it and because the characters in the film are very relatable but there are some misses here – like the underdeveloped connection to the son, who by the end of the film is completely forgotten. But as a father-daughter story it is extremely well-done and manages to pull at your heart strings quite often.

One could not discuss the family element and the human connection elements of the movie without mentioning the acting. It's not particularly amazing in this film, I don't think, that other than Matthew McConaughey's performance, there are many stand-outs. It's definitely not a knock at the actors who do their jobs as well as any but for such a huge concept it's not really an ensemble type of film, where characters get to shine. It is a character driven piece but that character is mainly Cooper and to a lesser extent Murph, his daughter, played mostly by Jessica Chastain. However, all that being said, McConaughey is great and delivers emotional gut-punches at just the right amounts and at just the right time. He has the most to work with and he uses it to its full potential, with him and his daughter having the real meaty character arks. Jessica Chastain works well enough, but it's nothing to write home about. She's a good actress that does a good job. The same could be said about every other actor in this film. The scope of the film is so grand that the secondary characters really don't have time to stand-out. The only two exceptions are: one, a rather long cameo that I won't spoil for you, which in my opinion is quite jarring, maybe because the actor is too big for such a small role. It's a great part that comes as a big surprise and adds another extremely suspenseful layer to the film but the presence of this actor takes you out of the immersion for a little bit. The second stand-out are the robot characters. TARS is quite possibly the funniest creation in a Nolan film ever. You normally don't think laughter and Nolan, even though there is always some humor in his films, but it's definitely in short supply. If because of this, you think that Nolan can't do comedy or at least funny, you might rethink your position on this, because TARS is a great tension breaker that comes at the exact moment you really want him to. He is voiced by Bill Irwin and the actor does a great job.

The visuals, as many say, are breathtaking and deserve to be seen in the best quality possible, hopefully IMAX, if you can see it there. DP Hoyt Van Hoytema and the rest of the crew use old-school techniques with new technology to present space travel in a never before seen fashion. In terms of technology, it's not as ground-breaking as Gravity was, or it's not too focused on creating new viewing technology as Avatar, but it's as effective if not more than those films because instead of searching for something that might be fantastic in ten years time, the film uses the best of current technology to be as photorealistic as possible. To make the images feel like something you saw from Apollo missions or text books about space. Some of the imagery feels like inspired from Kubrick's 2001 or even more so by its sequel 2010. Some of it feels like classic space films like Apollo 13 or The Right Stuff. It adds the new to the old school technology like lines and strings instead of heavy CGI to depict zero gravity. Again, Nolan uses relatable technology to fool us into thinking everything is plausible and in my opinion, he succeeds once again. All of this technical mastery on display helps incredibly well with the immersion - the tension in the story is enhanced by the visuals because it feels that much more real and engaging. As for the music, I think the main theme might be Hans Zimmer's best work to date. At times it does feel like the film relies too heavily on that one theme, especially in suspenseful events but it is such a great score that I'm not shocked that he wanted to repeat it so often. I also wouldn't be surprised if it becomes a classic theme in the future, because it builds on the tension and pushes you right into your chair.

I cannot recommend Interstellar enough if you want to see a true event on the big screen. In my estimates, the film should also hold up on smaller screens, in more intimate surroundings, because of its great story but it is undeniably meant to be seen on the biggest scale. The movie as seen in IMAX cinemas is an incredible spectacle that keeps the audience at the edge of their seats throughout most its running time and then it is able to make us emotionally invest on a much smaller, recognizable scale, thanks to a brilliant script and really solid performances. During the screening, I was pushed into my chair very often and, this might sound silly to you but I really had a need for someone to hold my hand at various stages of the film. The tension and stakes were so relentless! To sum up, Interstellar is a great experience, a true conversation starter, it's grand, bold and even if you don't love it quite as much as I did, it will really stick with you and hopefully reignite the fire that we once had to be explorers and to conquer our final frontier.

"Do not go gentle into that good night.
Rage, rage against the dying of the light."

Ocena: 10/10

W filmografii Nolana daję ten film tylko za Mrocznym Rycerzem i zaraz przed Memento.
Tytuł: Odp: Interstellar
Wiadomość wysłana przez: vincent w 11 listopad 2014, 03:01:44
Ja mam wrażenie, że wy nie zrozumieliście tego filmu. Lelek tłumaczysz Funkiemu, a sam nie kumasz.

Przecież w tym filmie nie było
Spoiler
"kosmitów" i "boskich istot". Tymi kosmitami i istotami byli LUDZIE z przyszłości (którzy dzięki Murph opanowali kontrolę nad 5 wymiarem - odczytała dane, które wysłał jej Coop w zegarku, który to dane miał od robota, który przeanalizował kwantowe informacje zebrane w czarnej dziurze). A cały koncept opiera się na pętli (ludzie znaleźli tunel czasoprzestrzenny odpalony przez ludzi z przyszłości, którzy w ten sposób ratowali samych siebie wcześniej).

Córka Coopera rozwiązała równanie Alfreda, tym samym odkrywając prawdziwą, ponadwymiarową naturę grawitacji. I właśnie tej nowej wiedzy użyto później do wyciągnięcia Coopera ORAZ odpalenia tunelu czasoprzestrzennego ludziom z przeszłości, w który to tunel wchodzi Cooper, by ratować Ziemię.

PS. Tunel czasoprzestrzenny w tym filmie NIE równa się czarnej dziurze, w którą później spadł Cooper...
PS2. Miejsce, w którym ląduje Cooper zostało umiejscowione w czarnej dziurze przez ludzi z przyszłości dzięki Murph, która odczytała info z zegarka i tak dalej...
[Zamknij]
Tytuł: Odp: Interstellar
Wiadomość wysłana przez: LelekPL w 11 listopad 2014, 13:36:40
Oj vincent!!!

Spoiler
Zamiast pisa? takich nonsensów, ?e kto? nie rozumie mo?e poczytaj dok?adnie co napisa?em. Gdzie, powtarzam GDZIE do cholery, ja napisa?em, ze to byli kosmici? Poka? mi prosz?. ?mia?o. Oczywi?cie, ?e to byli ludzie, ale ludzie przysz?o?ci. Znacznie bardziej rozwini?te "istoty", które s? w stanie panowa? nad prawami fizyki. JEST TO POWIEDZIANE W FILMIE!!! To nie by?o trudne kolego i powstrzymaj si? na przysz?o?? od takich irytuj?cych komentarzy.

Wszystko to co piszesz by?o podane jak na talerzu i nie jest niezrozumia?e. Tak samo jak nie pisa?em, ze czarna dziura równa si? tunelowi. Tylko, ?e wed?ug teorii tego filmu "s?u?y" jako taki tunel. Nic, absolutnie nic co napisa?em Funky'mu, nie jest niezgodne z tym co ty napisa?e?, i z tym co chcia? przekaza? film. Jednak musimy za?o?y?, ?e gdyby nie te istoty kontroluj?ce czasoprzestrze? to wlot w czarn? dziur? normalnie nie zostawi? by nic z Coopera. To wyja?nia?em Funky'mu. ?e potrzebny by? element nieco fantastyczny (zanim si? przyczepisz znowu, nie, nie fantasy :P ale zaginania czasoprzestrzeni, ani portali nie mo?emy w tej chwili udowodni?, wi?c jest to nadal fikcja naukowa, z podstawami w teorii prawdziwej fizyki. Ale tylko do?? fantastycznej teorii, bo ni jest ona udowodnionym faktem. Teraz mo?e by?!? :P ) w tym filmie, aby wydosta? Coopera z 5 wymiaru. A nie sk?d to si? wzi??o. Na przysz?o?? czytaj pytanie na temat rozmowy, zanim zaczniesz pisa? oczywiste oczywisto?ci.

Cytat: vincent w 11 listopad  2014, 03:01:44
PS2. Miejsce, w którym l?duje Cooper zosta?o umiejscowione w czarnej dziurze przez ludzi z przysz?o?ci dzi?ki Murph, która odczyta?a info z zegarka i tak dalej...

No shit, Sherlock...  :P A my?lisz, ?e co innego mogli?my pomy?le?, ?e jej wysy?a?? Poprawn? godzin?!? Przecie? ?opatologicznie mówi w filmie co jej wysy?a i czemu.

Poza tym wrzu? to w spoiler na lito?? bosk?!!!
[Zamknij]
Tytuł: Odp: Interstellar
Wiadomość wysłana przez: Rado w 18 listopad 2014, 23:24:22
Jakby co, to Nolan wraz z Seanem Murphy'm (nazwisko rysownika chyba nie przypadkowe w kontek?cie filmu, heh) stworzyli wspólnie krótki komiks ukazuj?cy skrawek fabu?y z doktorem Mannem. Komiks mo?na znale?? pod tym linkiem:

http://www.wired.com/2014/11/absolute-zero/ (http://www.wired.com/2014/11/absolute-zero/)
Tytuł: Odp: Interstellar
Wiadomość wysłana przez: LelekPL w 11 kwiecień 2019, 11:08:06
(https://i.kinja-img.com/gawker-media/image/upload/s--L-k6NHHg--/c_scale,f_auto,fl_progressive,q_80,w_800/ylsiqqwmuzgetyd6m6vp.png)

W końcu doczekaliśmy się pierwszego zdjęcia czarnej dziury. I cóż, Kip Thorne oraz Christopher Nolan nie mylili się co do jej wyglądu. Osoby, które może są zdziwione, czemu obiekt nie wydaje się posiadać promieni światła "przecinających" czarną dziurę, powinny wiedzieć, że na tym zdjęciu patrzymy na obiekt ze strony jego bieguna, a nie równika, przez co nie ma takiego efektu załamania światła.

Ale ogólnie wszystko by się zgadzało.