Forum BatCave

Inne => Inne filmy i seriale => Wątek zaczęty przez: sporpigal w 24 maj 2014, 12:37:38

Tytuł: X-Men: Days of Future Past Timeline (2014-2019)
Wiadomość wysłana przez: sporpigal w 24 maj 2014, 12:37:38
X-Men: Days of Future Past

(http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/0/0c/X-Men_Days_of_Future_Past_poster.jpg)

No i mamy kolejny film z serii X Men tym razem zahaczaj?cy o w?tek poruszony w animowanej serii oraz komiksach czyli Days of Future Past.

Obsada :
Hugh Jackman ... Logan / Wolverine
James McAvoy ... Charles Xavier
Michael Fassbender ... Erik Lehnsherr
Jennifer Lawrence ... Raven / Mystique
Halle Berry Halle Berry  ... Storm
Nicholas Hoult  ... Hank / Beast
Anna Paquin  ... Rogue
Ellen Page ... Kitty Pryde
Peter Dinklage ... Dr. Bolivar Trask
Shawn Ashmore ... Bobby / Iceman
Omar Sy ... Bishop
Evan Peters ... Peter / Quicksilver
Josh Helman ... Maj. Bill Stryker
Daniel Cudmore ... Colossus
Bingbing Fan ... Blink

Fabu?a:
?wiadomo?? Wolverine'a zostaje przeniesiona w przesz?o?? do swojego m?odszego cia?a, aby zapobiec wydarzeniom, które doprowadzi?y do zag?ady ludzi i mutantów. Punktem zwrotnym, któremu ma przeciwdzia?a? Logan, jest morderstwo prezydenta JFK, za którym prawdopodobnie stoi Magneto lub Mystique pod postaci? Lee Harveya Oswalda.

Z tego co wyczyta?em na internecie w nowej produkcji po?wi?cono ma?o czasu na przedstawienie nowych postaci do tego filmowa fabu?a wymaga znajomo?ci zarówno postaci z X-Men: The Last Stand jaki i X-Men: First Class poniewa? najnowsza produkcja jest sequelem obydwu tych cz??ci. Przeci?tny wid? w kinie nie b?dzie wi?c wiedzia? ?e Wolverine posiada szkielet z adamantium , a Quicksilver jest synem Magneto tak wi?c niektóre sceny mog? wydawa? si? nieprawdopodobne albo po prostu myl?ce. To samo odnosi sie do wciele? Profesora X i Magneto je?eli nie widzia?o si? X-Men: First Class konfrontacja postaci z przysz?o?ci i przesz?o?ci równie? mo?e sprawi? ?e kto? podrapie si? po g?owie i zacznie pyta? " A kim on jest ? ".
Z pewno?ci? nie mo?na odmówi? tej produkcji rozmachu i ciekawych efektów specjalnych szczególnie gdy ogl?da si? go w 3D (chocia? nie polecam tego nikomu kto ma problemy z widzeniem) , chocia?by pocz?tkowa scena w filmie w której Blink walczy ze spor? ilo?ci? Sentinellów a do tego na ekranie pojawiaj? si? liczne portale przez które walcz?cy przeskakuj?. Do tego mamy kilka pomniejszych faktów historycznych wplatanych w fabu?? universum marvela , chocia?by morderstwo JFK, rozmowy pokojowe w Pary?u (1973) dotycz?ce zako?czenia wojny w Vietnamie czy zaginione 18 minut z ta?m Nixona i afery Watergate. Jednak zrozumienie fabu?y,bohaterów i ich motywów moze by? do?? niezrozumia?e dla osób ma?o obeznanych z tematem X MEN.
Co do postaci plusem jest na pewno fakt ?e po raz kolejny mamy okazje pozna? kogo? nowego i nie jest klepany w kó?ko ten sam temat i ten sam sk?ad ludzi. Nawet je?eli nie znamy postaci z komiksów i jeste?my jedynie przeci?tnym wid?em napewno moce jakimi dysponuj? bohaterowie jak i sceny akcji zapewni? do?? satysfakcjonuj?cych wra?e?.
Cieszy mnie fakt ?e znowu dali na ekran Icemana poniewa? jest to jedna z postaci które polubi?em nie wspominaj?c ju? o Wolverinie.


Tak wi?c zapraszam do komentowania tej produkcji , piszcie o tym jak podoba wam si? kreacja postaci , nowe postacie , stare, efekty specjalne , fabu?a , nawi?zania do historii itd
A jak kto? obejrzy film to zapodajecie swoje wra?enia.

Skal? oceny filmu ustalam na od 1 - 5 przy czym
1 - oznacza s?aby
2 - zno?ny
3 - dobry
4 - bardzo dobry ale czego? brakowa?o
5 - super

I to tyle odemnie.
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past - OPINIE
Wiadomość wysłana przez: LelekPL w 24 maj 2014, 12:58:25
No to jaka jest twoja ocena? Bo jej nie widzę tutaj. Zgadzam sie natomiast, że film będzie BARDZO trudny dla osób, które nie widziały poprzednich części. Zwłaszcza "starej" trylogii, bo domyślam się, że większość osób, które obejrzy ten film widziało Pierwszą Klasę. Ale tak czy siak, ciężko będzie się połapać nowicjuszom. Może to się odbić negatywnie na sukcesie kasowym filmu i na recenzjach w internecie ludzi nieobeznanych w temacie.

Mi się bardzo film podobał, ale napiszę coś więcej później. Na pewno jest to najlepszy film komiksowy tego roku. I jeden z trzech najlepszych w ogóle tego roku. Jest parę rzeczy, które mi się nie podobały, jak dialogi i część drugiej połowy filmu. (W pierwszej połowie zastanawiałem się nad 10/10!)

Póki co temat chyba do przeniesienie do głównego wątku o X-Menach.
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past - OPINIE
Wiadomość wysłana przez: Darkoff w 24 maj 2014, 23:11:19
Za przeniesieniem - jestem za.


Moja recenzja tutaj:

http://blog.hatak.pl/kanapanerda/x-men-days-of-future-past-recenzja (http://blog.hatak.pl/kanapanerda/x-men-days-of-future-past-recenzja)
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past - OPINIE
Wiadomość wysłana przez: Rado w 25 maj 2014, 21:04:05
Normalnie też bym już ten film zaliczył, ale wybieram się do Poznania na początku czerwca i trzeba sobie coś zostawić do IMAX-a, bo akurat w tamtym okresie chyba nic innego nie ma. Tak więc przeczytam Wasze wypowiedzi i dołączę swoją nieco później.

PS. Nie ma głównego wątku o filmowych X-menach. Co najwyżej można zrobić, ale swój temat ma "First Class", więc DotFP też chyba może mieć.
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past - OPINIE
Wiadomość wysłana przez: b.p. w 29 maj 2014, 15:31:49
Nie ukrywam, ?e sugeruj?c si? wynikiem DOFP na rottentomatoes i metacritic oraz porównaniami do CA:TWS, spodziewa?em si? wi?cej ni? to, co zobaczy?em. Film mia? by? lepszy od Pierwszej Klasy, a niestety wypada gorzej.

Wida? ewidentnie, ?e Singer i Kinberg chcieli za wszelk? cen? skasowa? to i owo z poprzednich filmów (nies?awny "Ostatni Bastion" i genez? Wolverine'a), przez co film zawiera tyle odwo?a? i kontekstów, ?e nie broni si? jako samodzielna historia.

Oczywi?cie nie mo?na odmówi? wielu pozytywów, jak cho?by ca?a sekwencja z Quicksilverem (zgadzam si? w zupe?no?ci co do tego, ?e Whedon ma wysoko postawion? poprzeczk?, cho? na jego korzy?? dzia?a to, ?e zapewne w AOU Quicksilver b?dzie mia? wi?cej czasu ekranowego) czy imponuj?ca scena z Magneto i stadionem (by? fragment z zwiastunach, wi?c ?aden spoiler).

Minusy to na pewno Raven (ma?o przekonuj?ca jako Mystique), do?? powolne nawijanie fabu?y i du?a jej hermetyczno?? (trzeba siedzie? w tej historii, ?eby j? w pe?ni zrozumie?).

Nie jest to najwybitniejszy film o X-menach, ale daj? mocne 4/6.

PS Ogl?daj?c scen? z Quicksilverem ca?y czas hucza?o mi w g?owie "chc? takiego Flasha!"  ;)
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past - OPINIE
Wiadomość wysłana przez: Altair w 30 maj 2014, 03:37:48
Nie wiem jak można mówić, że ten film NIE JEST wybitny. Mało tego, nie jest to najlepszy film o X-Menach, ale o superbohaterach w ogóle. Avengersi, których bardzo lubię osobiście, nie sięgają do pięt dziełu Singera.

Poszedłem na zwyklą adaptację komiksu, a dostałem prawdziwy majstersztyk - przemyślany, świetnie zagrany i świetnie poprowadzony. Nie będę tu pisał o efektach specjalnych, bo to absolutna czołówka z tegoroczną Godzillą. Nie będę się rozpisywał w ogóle, bo to po prostu trzeba zobaczyć. Mogę podsumować to co widziałem w jednym zdaniu:
Ostatnim filmem, na którym zatkało mnie w kinie po zakończeniu była "Incepcja", ale w tym wypadku dosłownie się dusiłem z zachwytu.

Obawiam się, że Whedonowi ciężko będzie przebić to co zrobił Singer ze swoją ekipą. To chyba jest po prostu niemożliwe.
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past - OPINIE
Wiadomość wysłana przez: Q w 30 maj 2014, 16:56:48
"X-Men: Days of Future Past" jest dobry, nawet bardziej ni? doby, ale do idea?u jednak troch? brakuje. Wielki plus nale?y si? za posta? Quicksilvera, który w scenach w których wyst?puje kradnie ca?e show, a przecie? u jego boku mamy Wolverine'a, Magneto i Xaviera.  Whedonowi ze swoj? wersj? Quicksilvera mo?e by? ci??ko przebi? wyst?p Evana Petersa.

W filmie otrzymujemy wiele ró?nego smaczków i nawi?za? do poprzednich cz??ci, czego powodem jest próba nadania wi?kszej spójno?ci ca?emu uniwersum. Na tym zabiegu cierpi jednak g?ówny w?tek. Wszystko na pierwszy rzut oka jest przyjemne i naprawd? ?wietnie si? ogl?da, ale mimo wszystko wydarzenia rozgrywaj?ce si? w przysz?o?ci nie tworz? takiej dawki emocji jak powinny. W zbyt banalny sposób rozwi?zano te? kwesti? bohaterów z "Pierwszej klasy", którzy nie powrócili.

Niemniej jednak obrany przez twórców pomys? by akcja kolejnych filmów rozgrywa?y si? w innych dekadach sprawdza si? i pozytywnie wyró?nia si? na tle innych superbohaterskich produkcji.

Scena po napisach zwiastuje nam nowe zagro?enie, z którym bohaterom przyjdzie si? zmierzy? w latach 80-tych.
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past - OPINIE
Wiadomość wysłana przez: Darkoff w 30 maj 2014, 19:47:34
Jak DoFP by?o przemy?lanym filmem to ja jestem ?wi?ty. Singer naprawd? nie jest ju? tutaj potrzebny. Zrobi? swoich X-Men'ow - ?wietnie, by?a szansa na co? ?wie?ego w postaci FC ale pan Bryan znów si? wpieprzy? i tak razem z Kinbergiem ,,przemy?la?''  ten film, ?e nie zrobi? z uniwersum w sumie nic. A mia?o by? przecie? naprawione. Wygrywa ze Spider-Manem( ale to ?adne osi?gni?cie. TASM2 to chyba najgorszy film superhero od Daredevila czy B&R ), ale przegrywa bez dwóch zda? z Zimowym ?o?nierzem.
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past - OPINIE
Wiadomość wysłana przez: Altair w 30 maj 2014, 20:24:07
CytujJak DoFP by?o przemy?lanym filmem to ja jestem ?wi?ty.
To kiedy kanonizacja? ;)
CytujSinger naprawd? nie jest ju? tutaj potrzebny. Zrobi? swoich X-Men'ow - ?wietnie, by?a szansa na co? ?wie?ego w postaci FC ale pan Bryan znów si? wpieprzy? i tak razem z Kinbergiem ,,przemy?la?''  ten film, ?e nie zrobi? z uniwersum w sumie nic.
Po pierwsze, Pan Singer nigdzie si? nie wpieprzy?. Scenariusz, który mia? dotyczy? zabójstwa Kennedy'ego zosta? wraz z pierwotnym re?yserem odrzucony, bo nie spe?nia? wymogów studia Fox. Woleli wyprostowa? lini? czasu i da? szans? ludziom z FC robi? co im si? tak naprawd? ?ywnie podoba. Zwró? na to uwag?. 
CytujA mia?o by? przecie? naprawione.
A nie jest? Teraz tak naprawd? mog? wszystko, a przypominam, ze to nie pan Singer re?yserowa? X-Men Genez? i Ostatni Bastion, wi?c to nie on schrzani? kontinuum.
CytujWygrywa ze Spider-Manem( ale to ?adne osi?gni?cie. TASM2 to chyba najgorszy film superhero od Daredevila czy B&R ),
Dla ludzi niesiedz?cych w Spider-Manie ten film faktycznie mo?e przypomina? B&R. Dla mnie osobi?cie ASM 2 to takie mocne 8+/10.
Cytujale przegrywa bez dwóch zda? z Zimowym ?o?nierzem.
Winter Soldier to bardzo dobry film, ale osobi?cie uwa?am, ?e cierpi na co? podobnego do Spider-Mana 2 - wprowadza du?o w?tków, które b?d? dopieszczane dopiero w przysz?o?ci, sama fabu?a by?a dla mnie do?? przewidywalna od pierwszych zwiastunów. A szkoda, bo oczekiwa?em jakiego? ciekawego twistu pod koniec. W ka?dym razie Cap 2 to dla mnie solidne 9/10  bez dwóch zda?. :)
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past - OPINIE
Wiadomość wysłana przez: Darkoff w 30 maj 2014, 23:14:02
Rozbrajanie uniwersum na dwie cz??ci to nie naprawianie. Wiele kolegów si? do mnie zwraca?o z zapytaniem ,,o co chodzi?o w zako?czeniu?'', co jednoznacznie oznacza i? dla niedzielnego widza to tylko pogorszy?o sprawe.


Ju? bym pr?dzej powiedzia? ?e ASM jest obraz? dla fanów. Pierwsza cze?? to by? ,,Mroczny Rycerz'', a tutaj B&R po??czone ze ,,?wietnym'' paj?kiem z lat 60tyc. Cud, miód...
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past - OPINIE
Wiadomość wysłana przez: LelekPL w 01 czerwiec 2014, 15:10:05
Nie wiem jaki film ogl?da?y osoby, które da?y 7 czy mniej, ale mi si? niesamowicie ten film podoba?. Jeszcze bardziej po drugim seansie, tym razem na trze?wo ;)

Fantastyczne rozwi?zanie fabularne i poprowadzenie postaci. Dzi?ki takiemu akcentowi na postacie osi?gn?li to czego Marvel nie potrafi - wprowadzili napi?cie do filmu. Owszem, koniec ko?ców, ostateczna decyzja Mystique by?a przewidywalna, ale to jak do niej dosz?o ju? nie. Co wa?niejsze to fakt, ?e znowu w X-Menach rozumia?em obie strony konfliktu. Ka?dy mia? dobre argumenty i to powoduje, ?e rzeczywi?cie by?em zaciekawiony tym jak to si? wszystko zako?czy, w przeciwie?stwie kilku innych filmów o superbohaterach, gdzie mamy prosty podzia? na dobrych i z?ych i od samego pocz?tku wiadomo jest jak to si? zako?czy. Nie ma wtedy napi?cia, suspensu i po pewnym czasie zostaje nuda.

Tutaj takiego problemu nie ma. Na dodatek mamy niesamowicie oryginalne i przemy?lane sceny akcji - pojedynki mutantów ze stra?nikami w przysz?o?ci wypad?y rewelacyjnie. Blink skrad?a ta sceny, ale i pozostali si? przydali. W latach 70-tych równie? mieli?my bardzo dobry podzia? obowi?zków i czasu na ekranie. Quicksilver naturalnie skrad? ka?d? scen? w której by?, ale i Magneto i Profesor wypadli do tej pory chyba najlepiej w tych filmach. Jennifer Lawrence te? znacz?co si? poprawi?a po nienajlepszej w jej wykonaniu Pierwszej Klasie. Tym razem by?a bardziej podobna do swojej starszej wersji. Dinklage by? by? mo?e s?abo rozwini?ty, ale dzi?ki obsadzeniu takiego, a nie innego aktora od razu pod wzgl?dem wizualnym dodali mu dodatkowej motywacji, któr? widz sam mo?e sobie dopowiedzie?. Ani s?owa nie powiedziano o tym, ?e jest kar?em, ale mimo wszystko mia?o to swój przydatny efekt. Mistrzowskie posuni?cie.

Pierwsza po?owa by?a wr?cz fenomenalna, film rozpocz?? si? niczym jak u Hitchcocka, czyli od trz?sienia ziemi. A potem by?o tylko lepiej. Po wyratowaniu Magneto film potem straci? swoje fantastyczne tempo, ale nadal mia? wiele do zaoferowania. Jak zwykle przecie? w X-menach mieli?my mnóstwo politycznej i socjologicznej metafory - jak zwykle segregacja i wszelkie fobie, ale te? uzale?nienie czy wojna. Naprawd? by?o to dobrze poprowadzone kino dla doros?ych z rozrywkow? otoczk? (co? co wed?ug mnie tak chwalonemu za to Kapitanowi 2 si? nie uda?o przez absurdalne pomys?y w scenariuszu).

Twórcy te? nie bali si? pokaza? ?mierci wi?kszo?ci bohaterów. Owszem, mo?na powiedzie?, ?e to tani chwyt ze wzgl?du na wyprostowanie czasu, ale jakby nie patrze? oni rzeczywi?cie zgin?li tylko ?e w innej linii czasowej. No i dzi?ki tej ca?ej podró?y w czasie sprawili, ?e takie filmy jak X-Men 3 sta?y si? jeszcze lepsze bo zrobi?y z Wolverine'a lepsz?, bardziej dramatyczn? posta?, a pewne braki w wykonaniu tamtego filmu przesta?y mie? znaczenie.

Wed?ug mnie film rewelacyjny i zdecydowanie najlepszy z dotychczasowych filmów o mutantach. Ocena 9/10

A oto mój ranking:
1) X-Men DOFP
2) X-Men First Class
------------------------------
3) X2
4) The Wolverine
5) X-Men The Last Stand
6) X-Men
------------------------------
7) X-Men Origins: Wolverine
(chyba wszystkie?)
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past - OPINIE
Wiadomość wysłana przez: Altair w 01 czerwiec 2014, 16:38:28
Cytat: Darkoff w 30 maj  2014, 23:14:02
Rozbrajanie uniwersum na dwie cz??ci to nie naprawianie. Wiele kolegów si? do mnie zwraca?o z zapytaniem ,,o co chodzi?o w zako?czeniu?'', co jednoznacznie oznacza i? dla niedzielnego widza to tylko pogorszy?o sprawe.
Tu nikt nie rozbiera jej na dwie cz??ci. Tu po prostu wymazano przesz?o??, wi?c trudno si? nie po?apa? o co chodzi. A je?eli kumple poszli na film bez minimalnej znajomo?ci poprzednich filmów to troch? si? to min??o z celem, chocia? wydaje mi si?, ze w filmie dobitnie by?o kilka razy wspomniane, ?e Logan zmieni przysz?o??... 

CytujJu? bym pr?dzej powiedzia? ?e ASM jest obraz? dla fanów. Pierwsza cze?? to by? ,,Mroczny Rycerz'', a tutaj B&R po??czone ze ,,?wietnym'' paj?kiem z lat 60tyc. Cud, miód...
Obraz? dla fanów? Przecie? Spider-Man z ASM2 to ten sam ch?opak z serii Ultimate/Amazing. Powiedzia?bym, ?e miejscami dos?ownie przeniesiony na du?y ekran. Koncówka równie? jest wyj?ta z kart komiksu i chyba wszyscy wiemy o czym mówi?. To by?a jedna z najbardziej emocjonalnych ?mierci w komiksowych filmach.
Nie wiem gdzie Ty masz tam elementy paj?ka z lat 60'...

Lelek, nie móg?bym si? bardziej z czym? zgodzi? ni? z Twoj? mini-recenzj?. Ja co prawda daj? oczko wy?ej, ale to ju? czysty subiektywizm.
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past - OPINIE
Wiadomość wysłana przez: LelekPL w 01 czerwiec 2014, 18:01:59
Kto by się kłócił o punkciki ;) Poza tym, ja w całym swoim oglądaniu przyznałem może 30 dziesiątek. Także dla mnie 9/10 to prawie jak dycha u innych.

Natomiast z jedną rzeczą nadal mogę się zgodzić z pewnymi "krytykami":
Osoby, które nie oglądały poprzedników X-Menów, a zwłaszcza tych pierwszych Singera i Rattnera, w większości wypadków kompletnie się nie połapią o co chodzi. Poza jednym monologiem starego Xaviera (bardzo kanciate naświetlenie poprzednich wydarzeń, tutaj mały minus właśnie) nie ma praktycznie żadnego wytłumaczenia pochodzenia czy motywacji postaci. Zacząć oglądanie X-Menów od tej części to trochę tak jak zacząć oglądać Grę o Tron od trzeciego sezonu.

Jednak kompletnie nie rozumiem oceniania filmu przez pryzmat "co inni powiedzą". Jeśli oglądałeś poprzednie filmy i się nie pogubiłeś to nie ma co obniżać filmowi oceny przez to, że ktoś inny tego nie zrozumie. Ocena filmu to całkowicie subiektywna opinia. Można nawiązać do takich rzeczy jeśli się go rekomenduje komuś, ale nigdy nie powinno to wpłynąć na przyjemność oglądania.
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past - OPINIE
Wiadomość wysłana przez: Darkoff w 01 czerwiec 2014, 19:08:58
Czyli wed?ug Ciebie nowy Paj?czek nie ma nawet troch? kiczu znanego z chocia?by tamtej kreskówki? Racja...origin Electro jest tak cholernie naci?gany, a ta emocjonalna ?mier?, no có?, zgodz? si?, ma swoje plusy. Najwi?kszym z nich jest to ?e Emma Stone nie b?dzie si? niepotrzebnie marnowa?a w tej marce( chocia? znaj?c ?ycie powróci, we ,,wcale nie kiczowatym stylu''.


Lelek, nie oceniam filmu na podstawie tego ?e kto? go nie zrozumia?, ale wystarczy wej?? na filmweba i przeczyta? kilka komentarzy ?eby si? przekona? ?e nie tylko moi znajomi czuli si? zagubieni.
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past - OPINIE
Wiadomość wysłana przez: LelekPL w 01 czerwiec 2014, 19:59:59
Cytat: Darkoff w 01 czerwiec  2014, 19:08:58
Lelek, nie oceniam filmu na podstawie tego że ktoś go nie zrozumiał, ale wystarczy wejść na filmweba i przeczytać kilka komentarzy żeby się przekonać że nie tylko moi znajomi czuli się zagubieni.

Ok, tylko co z tego, że ktoś na filmwebie nie rozumie filmu? Nie widzę pointy Twojej wypowiedzi. Nie wpłynęło to źle na Twoje oglądanie, ani jak sam mówisz na ocenę. Ja natomiast sam napisałem, że osoby nie ogarnięte w temacie będą miały olbrzymi problem, więc nie rozumiem co chciałeś mi teraz przekazać.

Mi jedynie chodziło o to, że jeśli ktoś inny nie rozumie tego filmu, a ty tak, to nie jest to argument przeciw niemu.
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past - OPINIE
Wiadomość wysłana przez: Leon Kennedy w 02 czerwiec 2014, 17:17:31
Seans zaliczony wczoraj. Wra?enia? W sumie same pozytywne :). Wi?kszo?? wa?nych postaci dana nam w filmie mia?a swoje pi?? minut, Quicksilver i jego gadka do Magneto o matce, która zna?a podobnego go?cia, mia?d??ca :), sporo ilo?? smaczków do poprzednich cz??ci :D, ma?ym minusem jest chyba do?? krótki czas pierwszej wersji Stra?ników, ale mo?e si? czepiam i brak poprzedniego sk?adu :'(

CytujRozbrajanie uniwersum na dwie cz??ci to nie naprawianie. Wiele kolegów si? do mnie zwraca?o z zapytaniem ,,o co chodzi?o w zako?czeniu?'', co jednoznacznie oznacza i? dla niedzielnego widza to tylko pogorszy?o sprawe.

Ja powiem tak! Mnie zako?czenie zaskoczy?o i równocze?nie bardzo ucieszy?o i nie bardzo wiem czego tam nie kumaj?.

CytujTASM2 to chyba najgorszy film superhero od Daredevila czy B&R

Kurcz?, za nic w ?wiecie nie mog? si? z tym zgodzi?! Mamy tam pewne klisze, ale ca?o?? jest solidna! Spider wyj?tkowo efektowny, a Electro dawa? rad?. Do dziwnych scen zaliczam t? rozmow? w wi?zieniu Elektro z... Hitlerem :)
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past - OPINIE
Wiadomość wysłana przez: LelekPL w 02 czerwiec 2014, 21:21:42
Cytat: Leon Kennedy w 02 czerwiec  2014, 17:17:31
Ja powiem tak! Mnie zakończenie zaskoczyło i równocześnie bardzo ucieszyło i nie bardzo wiem czego tam nie kumają.

Czego nie kumają?
Spoiler
Np. "kim jest ta ruda?" albo "a ten w okularach?"
[Zamknij]
To przynajmniej z mojego doświadczenia. Także tak jak mówiłem wcześniej - ja gorąco polecam film ludziom obeznanym z tym uniwersum. Jest REWELACYJNY! Reszcie raczej odradzam, albo karzę nadrobić poprzednie filmy, i słabe wyniki kasowe z drugiego weekendu mnie kompletnie nie zdziwiły.
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past - OPINIE
Wiadomość wysłana przez: Leon Kennedy w 03 czerwiec 2014, 02:28:12
Wiesz, to może trza było im odradzić seans skoro nie widzieli poprzednich części... Co do wyników, to może i w stanach drugi weekend zawiódł, ale ogółem ta część już jest najbardziej kasowa z serii.
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past - OPINIE
Wiadomość wysłana przez: LelekPL w 03 czerwiec 2014, 10:22:56
Stąd mój komentarz, ze teraz reszcie odradzam oglądanie. Zanim sam nie zobaczyłem to nie wiedziałem czy ktoś musiał oglądać poprzednie części czy nie.

Film zarobił mnóstwo, i dobrze, ale dzięki świetnemu pierwszemu tygodniowi na całym świecie. Potem będzie tylko gorzej, poza krajami gdzie pierwszy raz go będą wypuszczać. Nie ma go co porównywać nawet do pierwszych filmów z serii bo teraz rynek zagraniczny się kompletnie zmienił. DOFP większość pieniędzy zarobi za granicą. Pozostałe (poza paroma ostatnimi) w USA.
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past - OPINIE
Wiadomość wysłana przez: Leon Kennedy w 03 czerwiec 2014, 16:12:17
CytujFilm zarobił mnóstwo, i dobrze, ale dzięki świetnemu pierwszemu tygodniowi na całym świecie. Potem będzie tylko gorzej, poza krajami gdzie pierwszy raz go będą wypuszczać. Nie ma go co porównywać nawet do pierwszych filmów z serii bo teraz rynek zagraniczny się kompletnie zmienił. DOFP większość pieniędzy zarobi za granicą. Pozostałe (poza paroma ostatnimi) w USA.

Trochę racji w tym jest, ale ponad 200 milinów ( ten próg na pewno pobije )  zarobionych w USA, to również coś.
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past - OPINIE
Wiadomość wysłana przez: Darkoff w 03 czerwiec 2014, 19:15:17
A ja tych zachwytów dalej nie rozumiem. Mam szczerze dość już Singera, i o wiele lepszym pomysłem byłby sequel First Class. Co dalej? Apocalypse w 80tych, X-Force 90tych i dojdziemy do 21 wieku, czyli do starej trylogii. Co prawda przyszłość została zmieniona, ale nie wierzę żeby usunęli dosłownie każdy wątek...
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past - OPINIE
Wiadomość wysłana przez: Anonimowy Grzybiarz w 04 czerwiec 2014, 00:09:02
Byłem, zobaczyłem, bardzo mi się podobało. Nie chcę się zagłębiać w szczegóły, bo szykuję dłuższy tekst, będzie na blogu i pewnie w papierowym wydaniu "16mm".

Nurtuje mnie natomiast
Spoiler
kim była postać, która na początku, w zgliszczach, odnalazła znaczek z charakterystycznym "X"? Myślałem, ze to Rouge (kaptur, kolor włosów), ale z twarzy jakoś trudno było poznać. Był to w ogóle ktoś znaczący? Dzięki z góry za odpowiedź.

No i scena po napisach nie wywołała oczekiwanych emocji. Za wcześnie ogłosili chyba, że kolejna część będzie o Apokalipsie, może dlatego.
[Zamknij]
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past - OPINIE
Wiadomość wysłana przez: Necron w 04 czerwiec 2014, 07:29:13
Mnie się nie podobało. O ile efekty specjalne były niezłe to fabuła mnie bardzo rozczarowała. Miałem straszne poczucie że wepchnęli zbyt dużo postaci na pierwszy plan przez co np. mój ulubiony młody Magneto który w Pierwszej Klasie był genialny, tutaj wyszedł naprawdę cienko. Do tego Cerebro nie wyglądał na swoje lata (był to typowy XXI wiek). Takich drobiazgów było jeszcze wiele co ogólnie popsuło mi odbiór tego filmu. Odbieram ten film jako typowo "popcornowy" nie żałuje że wydałem na niego pieniądze ale raczej nie pójdę na niego drugi raz.

P.S.
Ostatnia scena akurat mi się podobał bo daje ładne pole do popisu przy następnych produkcjach.     
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past - OPINIE
Wiadomość wysłana przez: Rado w 04 czerwiec 2014, 09:30:12
Cytat: Anonimowy Grzybiarz w 04 czerwiec  2014, 00:09:02
Nurtuje mnie natomiast
Spoiler
kim była postać, która na początku, w zgliszczach, odnalazła znaczek z charakterystycznym "X"? Myślałem, ze to Rouge (kaptur, kolor włosów), ale z twarzy jakoś trudno było poznać. Był to w ogóle ktoś znaczący? Dzięki z góry za odpowiedź.
[Zamknij]

Głowy za to nie dam, ale wydaje mi się, że to mógł być młody Cable. Kolor włosów by odpowiadał (z tego co ja widziałem były białe), no i jest z przyszłości. Jeśli Cię to wciąż nurtuje, to pewnie gdzieś na zagranicznych stronach już ktoś tą scenę rozłożył na czynniki pierwsze - możesz pogrzebać. Ewentualnie jak będziesz oglądał drugi raz, to zobacz na napisach końcowych czy jest ta postać wymieniona z imienia. Ja też jestem ciekaw kto to był.

A jeśli chodzi o moją ocenę filmu, to chyba generalnie mogę się zgodzić z tym, co wcześniej napisał b.p. czyli film spoko, ale Pierwsza Klasa była lepsza. Brakowało mi większego pokazania świata przyszłości. Takie mroczne, futurystyczne wizje już oglądałem dziesiątki razy w filmach, animacjach i przede wszystkim komiksach, ale wciąż uwielbiam na to patrzeć. Szkoda, że nie pokazali mi więcej jakichś obozów partyzantów, być może jakichś mini społeczności gdzieś tam ukrytych. Mogli też bardziej skupić się na nowych postaciach. Bardzo bym chciał usłyszeć jakąś historię dotyczącą Bishopa albo Blink.

Mnie się nie podobał Quicksilver. Wkurzała mnie jego nonszalancja. Ta jego scena była na pewno bardzo efektowna, ale postaci nie polubiłem i nie będę mówił, że Whedonowi teraz będzie ciężko zrobić lepszego Quicksilvera. Niech będzie starszy, bardziej stonowany, a nie robiący sobie ze wszystkiego jaja i przekładający czapki strażnikom.

Brakowało mi jeszcze, żeby Wolverine pociął jakiegoś strażnika, albo cokolwiek, heh. Trochę szkoda, że sobie nie pochlastał niczego, bo szczerze mi brakowało takich scen. Pazury z kości faktycznie wyglądają obrzydliwie, heh.

Na koniec miałbym jeszcze pytanie. Być może ktoś mógłby mi dokładniej wyjaśnić, bo chyba wszystkiego nie załapałem. Końcowa scena po napisach z ostatniego solowego filmu z Wolverinem:

http://www.youtube.com/watch?v=EfC5i0AmAJg# (http://www.youtube.com/watch?v=EfC5i0AmAJg#)

Ta scena dzieje się po wydarzeniach z X-men 3, w której Charles ginie prawda? To jednak przeżył czy jak? Myślałem, że w Days of the Future Past będzie to jakoś wyjaśnione, ale chyba nie było...
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past - OPINIE
Wiadomość wysłana przez: Necron w 04 czerwiec 2014, 19:03:12
Sporo jest takich nieścisłości przecież w tym samym filmie ucięli wolverinowi pazury tak że potem mu odrosły kościane a w filmie latał z metalowymi (gdy był w przyszłości) 
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past - OPINIE
Wiadomość wysłana przez: kelen w 05 czerwiec 2014, 01:30:17
CytujTa scena dzieje się po wydarzeniach z X-men 3, w której Charles ginie prawda? To jednak przeżył czy jak? Myślałem, że w Days of the Future Past będzie to jakoś wyjaśnione, ale chyba nie było...

W X3 była scena po napisach, która sugerowała, że Charles przeżył (dotyczyło to chyba przenoszenia swojej świadomości do innego ciała). Pewnie pominęli wyjaśnienie tego nowym widzom kosztem miejsca na pokazanie historii z lat 70.

CytujSporo jest takich nieścisłości przecież w tym samym filmie ucięli wolverinowi pazury tak że potem mu odrosły kościane a w filmie latał z metalowymi (gdy był w przyszłości)

Między Wolverinem a przyszłością z DotFP zdaje się minęło sporo lat, więc pewnie znaleźli jakiś sposób na to. Być może poszli na łatwiznę i stwierdzili, że jego healing factor nauczył się odnawiać nawet adamantium.
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past - OPINIE
Wiadomość wysłana przez: Altair w 06 czerwiec 2014, 02:31:18
Cytuj
Między Wolverinem a przyszłością z DotFP zdaje się minęło sporo lat, więc pewnie znaleźli jakiś sposób na to. Być może poszli na łatwiznę i stwierdzili, że jego healing factor nauczył się odnawiać nawet adamantium.

Wydaje mi się, że logiczniejszym rozwiązaniem byłoby zrzucenie winy na Magneto - w końcu na pewno umiałby w jakiś sposób przenieść metal do ciała Logana. ;)
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past - OPINIE
Wiadomość wysłana przez: Anonimowy Grzybiarz w 23 czerwiec 2014, 18:07:42
Zapowiadałem dłuższy tekst, no i jest - zapraszam na dwugłos:
http://mnichhistorii.blogspot.com/2014/06/429-x-men-days-of-future-past-dwugos.html (http://mnichhistorii.blogspot.com/2014/06/429-x-men-days-of-future-past-dwugos.html)
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past - OPINIE
Wiadomość wysłana przez: Doctus w 17 marzec 2016, 15:12:05
Ostateczny trailer X-Men Apocalypse! Jest fenomenalny :)

http://www.panteon.pl/News/9966/Ostateczny-zwiastun-X-Men:-Apocalypse (http://www.panteon.pl/News/9966/Ostateczny-zwiastun-X-Men:-Apocalypse)
Tytuł: X-Men: Days of Future Past i X-Men: Apocalypse - opinie
Wiadomość wysłana przez: Q w 21 maj 2016, 20:55:45
W trakcie "X-Men: Apocalypse" jedna z bohaterek stwierdza, że trzecie części są najsłabsze. Podczas seansu można to potraktować jako aluzję do "X-Men: Ostatni bastion", ale po jego zakończeniu można powiedzieć że było to prorocze stwierdzenie.

Nowy film o Mutantach jest najsłabszy z odświeżonej serii.  Zawodzi przede wszystkim tytułowy Apocalypse. Kiedy daje się tak potężnego przeciwnika to zawsze jest problem. Film próbuje podwyższyć stawkę, a tak naprawdę kolejne zniszczenia znanych miejsc na Ziemi nie robią już wrażenia. Sam sposób w wyniku którego Apocalypse powraca, to też nieporozumienie. Niestety potwierdziły się obawy jakie było przed premierą. Apocalypse w ogóle nie wydaje się tak wielkim zagrożeniem jak powinien i w sumie nie przeraża.

Znani mutanci nie zawodzą. Quicksilver jak wcześniej ma swój niepowtarzalny styl, a młodzi Cyclop i Jean Grey wypadają lepiej niż oczekiwałem. Reszta nowych bohaterów nie dostaje szans być pokazać coś więcej, a w przypadku Psylocke powiedzieć coś więcej.

Nie sposób też nie wspomnieć o polskim wątku. I wszystko byłoby dobrze gdyby twórcy odpuścili sobie bohaterów mówiących po polsku. Słyszalny silny akcent wywoływał na sali niezamierzone salwy śmiechu. Oczywiście problem ten jest słyszalny tylko dla widzów znających język polski, ale jak już filmowcy często dbają o poprawne akcenty brytyjskie czy z różnych rejonów USA, to mogli lepiej przełożyć się do tej kwestii jeśli dotyczy innych krajów zwłaszcza, że mamy do czynienia z dużym filmem kinowym a nie serialem telewizyjnym. Ale być może problem ten jest powszechniejszy niż mi się wydaje i tylko teraz rzucił mi się w uszy ze względu na język polski.


"X-Men: Apocalypse" nie zachwyca i finał raczej rozczarowuje. Jest kilka dobrych momentów w tym wątek związany ze sceną po napisach, ale niestety tendencja spadkowa została utrzymana.

Może powrót do lata 90-tych okaże się lepszy dla X-Menów?

Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past i X-Men: Apocalypse - opinie
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w 22 maj 2016, 02:53:56
Recenzja w krótkiej wersji:
https://www.youtube.com/watch?v=5XjUTFodjA0 (https://www.youtube.com/watch?v=5XjUTFodjA0)

I w d?u?szej:

Zawsze powtarza?em, ?e seria X-Men trzyma poziom. Mi?dzy najni?ej (X-Origins) a najwy?ej ocenionym filmem (First Class) w skali 1-10 mia?em ca?e dwa punkty ró?nicy, wi?c ka?d? kolejn? cz??? zawsze traktowa?em jako pewniaka do wizyty w kinie.

Có?...
Not anymore.

Mo?e zacznijmy od tego, ?e nigdy nie lubi?em wizualnego stylu Singera, jako? bardzo mi nie przeszkadza?, ale nie uwa?a?em go nigdy za zalet?. Tym razem przeszkadza? mi bardzo. Raz, ?e cz??c scen (zw?aszcza te w pewnej bazie) sprawia?y wra?enie kr?conych tani? cyfr? (cho? mo?e to jaki? problem z wy?wietlaniem? nie wiem), to wszystko jest g?adkie, plastikowe, wyprane z ?ycia i SZTUCZNE. Sceny w których Apo z ekip? stoj? na jakiej? górce niedaleko miasta wygl?daj? jak sklejki na poziomie Asylum, a w ca?ym filmie jest takiego dziadostwa wi?cej.  Ogólnie - jeden wielki rzygowy CGI crapfest, przy którym najbardziej nijakie wizualnie filmy MCU wygl?daj? ?wietnie.

Po drugie - villain jest beznadziejny, co w sumie wystarczy by po?o?y? film.
Trzy - ostatni raz tak si? nudzi?em w kinie na Godzilli Edwardsa. Chwilami oczy same mi si? zamyka?y i na dobr? spraw? nie bardzo nawet wiem o co chodzi?o w finale - by? tam jaki? wielki CGI-roz****dolnik, ale ?e  resztki zaanga?owania wyparowa?y ze mnie jakie? pó? godziny wcze?niej, to nie wiem nawet co tam kombinowa? Magneto. I w sumie ma?o mnie to obchodzi.

Z innych spraw:
- Quicksilver kilkakrotnie bardziej przegi?ty ni? ostatnio, ale tym razem przynajmniej postarali si? zrobi? co?, co go przystopuje zamiast zwyczajnie wywali? go z filmu gdy zrobi?, co mia? zrobi?.
Spoiler
- Wolverine
[Zamknij]
tak baaaaaaardzo niepotrzebny....
- Psylocke zreszt? równie?. Daremna posta?.
- Mam ju? do?? dobrej Mystique i Lawrence w tej roli
- na zakazane mordy Jean i Scotta nie moglem patrze?.
- na scen? po napisach nie chcia?o mi si? czeka?.
- z plusów - scena z Quicksilverem absurdalna, ale przynajmniej zabawna, poza ni? by?o te? kilka niez?ych i nawet ?miesznych dialogów...
- kaleczenie j?zyka polskiego ca?kowicie zabi?o kilka scen - niby powinno by? dramatycznie, a ca?a sala rechocze (i trudno si? dziwi?), najbardziej mnie rozwali?o:
Spoiler
"Jestem Henryk Górski (czy jako? tak) jak to? Nie wierzysz mi? ", wypowiedziana ?aman? polszczyzn?, a ten osi?ek, który w pewnym momencie mówi do Magneto "Nie rób tego" wyduka? to tak, ?e powinni go byli zdubbingowa? z pomoc? IVONY)
[Zamknij]

Po wyj?ciu z kina my?la?em, ?e dam 5, ale ?e nie mog? si? z bardzo doszuka? jakich? konkretniejszych plusów...

4/10 - zdecydowanie najgorszy X-film.

Je?li Singer b?dzie kr?cil kolejn? cz???, a jej zwiastuny b?d? tak "zach?caj?ce" jak tego filmu, to w kinie z pewno?ci? si? nie pojawi?. Seria w?a?nie stracila u mnie pozycj? pewniaka oraz moje zainteresowanie jej dalszymi losami (nie licz?c oczywi?cie sequeli Deadpoola i Wolverine'a, na te dalej czekam).


CA:CW > BvS >>> X:A
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past i X-Men: Apocalypse - opinie
Wiadomość wysłana przez: LelekPL w 25 maj 2016, 00:58:56
A mi się film podobał.

Był wystarczająco emocjonalny, aby wciągnąć mnie w to widowisko i nie zapomniał o rozbudowaniu najważniejszych postaci. Owszem, podobnie jak stare filmy Singera, cierpi na nadmiar postaci i nie jest tak dobry jak dwa poprzednie filmy z serii, ale mimo wszystko sprawdza się jako kontynuacja DOFP.

Jeśli chodzi o Polski wątek to nie można nie zaznaczyć jak śmiesznie to wypadło... ale z Niemcami wcale nie wypadło lepiej. Akcent Kurta jest jeszcze gorszy niż Magneto i są to rzeczy, na które po prostu musze przymknąć ok. To nie jest Polski film. Więc nienaturalne dialogi i nieudane akcenty mogę wybaczyć. Fassbender nawet się postarał, no ale "Polska trudny język" i nawet Meryl Streep sobie z nim nie radziła do końca. Mogę to darować.

Poza tym nie powiem, przyjemnie oglądało się Amerykański film akcji pełną parą z Polskim akcentem. Pruszków, Oświęcim. Naprawdę miła niespodzianka. Ale fakt faktem, mógł udawać obcokrajowca w Polsce. Fassbender bardzo dobrze zna niemiecki, więc mogli jednak dać mu lepszą przykrywkę niż rodowitego Polaka.

Jednak Magneto to nadal najciekawsza postać w tych filmach i tą część również on ciągnie za sobą.

Jednak bardzo dobrze wypadli też nowy Scott, zmagający się swoimi mocami, i jak zwykle Quicksilver. McAvoy również wypada świetnie. Co do Oscara Isaaca to słyszałem wiele złego i nie rozumiem tych komentarzy. Jest niesamowicie potężnym mutantem, ale jednak nadal ma swoją motywację i filozofię. To nie jest bezmózgi przeciwnik, typu Doomsday. Natomiast takie postacie o kosmicznych mocach, zawsze będą mniej wciągające od złoczyńców z limitami i z którymi można się utożsamić. Z kompleksem Boga jest mimo wszystko trudno i na to samo cierpieć będą Thanos i Darkseid. Ale hej, przynajmniej nie będą chmurami, jak Galactus w FF... choć po DC i ich wizji filmowej można się i tego spodziewać :P

Jean mnie nie przekonywała do siebie niczym, aż do końcówki, kiedy rzeczywiście zrobiono z tą postacią w końcu coś zasłużonego dla niej.

Efekty i zniszczenia mogłyby być bardziej oryginalne. Ciągłe patrzenie na rozpadanie się czegoś powoli zaczynało nudzić. Jak na tyle mocy Apocalypsy, mogli wymyślić kilka ciekawszych sekwencji, jak np te w głowie Charlesa. Pojedynki mutantów jednak nie zawodziły i świetnie było zobaczyć jak niektóre mocy kontrastują się z innymi. To jest wielka zaleta tej serii. Ich talenty są tak różne, że można robić z nimi niezwykle ciekawe sekwencje i tu nie jest inaczej.

Ogólnie jest parę minusów, film nie zadowala aż tak jak FC i DOFP, ale mimo wszystko wyszedłem zadowolony i myślę, że film obroni się na powtórkach.

Ocena: 7/10

W tym roku jest to póki co najlepszy film Superhero jaki widziałem.

Apocalypse > Deadpool (nie jest tak dobry na powtórce, niestety) >>> Batman v Superman

I jeszcze mój ranking X-Menów:
1) X-Men DOFP
2) X-Men First Class
------------------------------
3) X2
4) X-Men Apocalypse
5) Deadpool
6) The Wolverine
7) X-Men The Last Stand
8 ) X-Men
------------------------------
9) X-Men Origins: Wolverine
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past i X-Men: Apocalypse - opinie
Wiadomość wysłana przez: Juby w 26 maj 2016, 11:37:12
Widzia?em we wtorek i wci?? nie mog? uwierzy?, ale to ju? trzecia z rz?du w tym roku adaptacja komiksu, która pope?nia ten sam b??d - na si??, zupe?nie niepotrzebnie i przede wszystkim kiepsko, wciska jak?? posta?. Najpierw Wonder Woman, pó?niej Spider-Man, teraz
Spoiler
Wolverine i wszystko co dzieje si? w Alkali Lake. Przecie? gdyby Stryker nie pojawi? si? (totalnie z dupy) po rozwaleniu rezydencji, to Bestia i reszta grupy mogliby np. zej?? do podziemi, odkry?, ?e odrzutowiec i wdzianka ocala?y z wybuchu i lecie? stamt?d do Kairu. Wyci?cie Strykera, Wolverine'a i wszystkiego w Alkali Lake by?oby dziecinnie proste i przyda?oby si? filmowi, bo szybciej przechodzi?by do fina?owej akcji, bo cameo Logana by?o s?abiutkie (komicznie wygl?da?a z tym czym? na g?owie) i w nowej linii czasowej Singer strasznie sp?yci? Strykera, który po prostu sobie porywa mutantów do bazy i nie ma s?owa o relacji jego syna z Xavierem, o której by?a mowa w X2, a tak?e wzmianka w DoFP.
[Zamknij]

(http://49.media.tumblr.com/a226761834da76e3e4cfbac47bf2065b/tumblr_o27imb4u8I1tyc7rko1_500.gif)

Ogólnie film w miar? przyjemnie si? ogl?da?o, mia? kilka bdb momentów (kilka emocjonuj?cych i trzymaj?cych w napi?ciu scen), ale mam wra?enie ?e Singer zmarnowa? potencja? prawie tak samo jako zrobi? to Ratner przy Ostatnim bastionie. Zdecydowanie najwi?kszymi bol?czkami filmu s?:
- j?zyk polski - pewnie b?dzie to przeszkadza? tylko polakom, ale niektórzy w tym filmie (z Fassem w??cznie) tak kalecz? polszczyzn?, ?e idzie si? u?mia?. "Dobry noc, Henryk". :P "Ciesz?, skerbie". XD
- Moira - odkrywa Apokalipsa, opowiada kim jest ta posta? Xavierowi i Havocovi, a potem... b??ka si? po drugim planie bez celu. Totalnie zb?dna posta?, która równie dobrze mog?aby nie jecha? do posiad?o?ci Xaviera, ko?cz?c swoj? rol? po 20 minutach filmu.
- cz??? obsady m?odych mutantów (przede wszystkim Jean i Scott - s?abo graj?ce straszne paszczury)!
- Strona wizualna filmu. Mój starszy brat twierdzi, ?e ju? przy DoFP widzia?, ?e Singer nakr?ci? film, który wygl?da momentami jak dokument. Nie dostrzega?em tego i nie zgadzam si?, ale przy X:A jest ju? co? nie tak. Film wygl?da jak kino europejskie, albo film Polski, z tym, ?e jest jeszcze brzydszy, bo ma bardzo du?o mocno nasyconych kolorów, a efekty komputerowe... praktycznie nie poprawi?y si? wzgl?dem pierwszego trailera i uwa?am ?e by?y jednymi z najgorszych efektów wizualnych jakie widzia?em w wysokobud?etowym blockbusterze ameryka?skim od wielu, wielu lat. Koszmar, straszny plastik, feel jak z gier komputerowych i momentami brak szczegó?ów, jakbym zapomnieli doda? tekstury.
- Brak akcji. Niby co? tam si? dzieje, ale w zasadzie film ma tylko jedn?, fina?ow? akcj?, która momentami strasznie ssie (za du?o efekciarstwa).

Reszta by?a okej. Nawet to, ?e nie wida? po bohaterach z FC postarzenia o 21 lat i du?a ilo?? JenLaw bez charakteryzacji robi?ca za pozytywn? bohaterk? mi nie przeszkadza?y. McAvoy i Fassbender jak zwykle na plus,
Spoiler
odstrzelenie Havoca te? (zaskoczy?o mnie to)
[Zamknij]
, odwo?ania do poprzednich filmów serii te?, prolog z histori? Apokalipsa te? bardzo mi si? podoba?, szczególnie muzyka, która w ca?ym filmie wypada bardzo dobrze.

A w?a?nie, Apokalips. Od pierwszej fotki psioczy?em jak to cienko si? zapowiada, a by? ca?kiem, ca?kiem czarnym charakterem. Jego historia, jego moce, jego dzia?ania (z
Spoiler
przej?ciem Cerebro i wywaleniem rakiet w kosmos
[Zamknij]
na czele). Jedyne zastrze?enia jakie mam to: 1. Wygl?d (jest beznadziejny i raz chyba widzia?em jak marszczy mu si? charakteryzacja na policzku), 2. Wola?bym ?eby ca?y czas mówi? tym niskim, modyfikowanym g?osem, 3. Troch? s?abo go za?atwiono (o czym za chwil?).

Fina?owa akcja to popis ma?o oryginalnego efekciarstwa, gdzie ci?gle nieciekawie si? t?uk? jakie? drugoplanowe postacie... a? do momentu, kiedy do walki staje Apokalips. To by?o zajebiste! W?a?nie czego? takiego oczekuj? od Avengersów - grupa superbohaterów na jednego, supersilnego villaina. Atak
Spoiler
Quicksilvera i pó?niejszy Psylocke, która okazuje si? Mystique - super
[Zamknij]
, pó?niej w??czenie si? reszty ekipy, w tym
Spoiler
Magneto tworz?cego X
[Zamknij]
, a nawet
Spoiler
Xaviera walcz?cego na umys?y
[Zamknij]
te? dobre, a? tu nagle zonk. Zamiast jako? fajnie pokaza? jak Apokalips zostaje pokonany przez wspóln? prac? wszystkich mutantów, ten
Spoiler
zostaje za?atwiony przez Jean, która od tak zmienia si? w Feniksa
[Zamknij]
- strasznie to by?o s?abe.

Zako?czenie na plus. Jedyne do czego si? mog? jeszcze przyczepi? to
Spoiler
, ?e Xavier powinien wy?ysie? naturalnie, bo inaczej nie rozumiem czemu w?osy mu nie odros?y i czemu jego brat bli?niak z TLS, do którego cia?a wszed? te? by? ?ysy.
[Zamknij]

Scena z Quicksivlerem, który jako druga osoba poza Xavierem dodaje sporo humoru filmowi, fajna, cho? nie robi takiego wra?enia jak ta w DoFP, bo jest bardziej efekciarska, wal? po oczach wyst?puj?ce w niej sztuczne efekty komputerowe i nie jestem pewny czy w 1983 roku istnia? ju? moonwalk. :P

5-6/10, powiedzmy ?e s?abe 6/10, bo na razie dominuje wra?enie pozytywne. W ka?dym razie, w serii o X-Menach chyba tylko Geneza Wolverine'a by?a gorsza.

Na scen? po napisach nie czeka?em, ale bracia mi powiedzieli co w niej jest i... z ch?ci? obejrz? kolejn? cz???. D?ugo czekam na Sinistra, mo?e w ko?cu si? doczekam. Tylko poprosz? zast?pstwo za Singera i niech nie robi? tego w kolejnej dekadzie, albo przynajmniej postaraj? si? o jak?? charakteryzacj? dla starszych bohaterów.


Mój ranking tegorocznych superhero movies (póki co):
1. Deadpool - 7/10
2. Civil War - 7/10
3. Apocalypse - 6/10
4. BvS - 3/10

Ranking filmów z X-Universe:
1. X2
2. X-Men: DoFP
3. X-Men: First Class
4. Deadpool - rzeczywi?cie wypada s?abiej (czyt. mniej ?miesznie) przy powtórce

Reszty nie chce mi si? ustawia? (musia?bym si? mocno zastanowi? i powtórzy? jeden film). Genez? Wolverine'a oceniam zdecydowanie najgorzej (3/10 - jedyny film serii, który mi si? nie podoba?), pozosta?e tytu?y na tyle samo (6/10).
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past i X-Men: Apocalypse - opinie
Wiadomość wysłana przez: LelekPL w 29 maj 2016, 09:48:40
Jeśli chodzi o cameo
Spoiler
Jackmana to wypada ono lepiej od Spider-Mana i Wonder Woman głównie dlatego, że nie wprowadzało nowej postaci, a jedynie puściło oczko do fanów pokazując na chwilę dla wielu najbardziej uwielbianą postać w tej serii, którą już bardzo dobrze znamy. Widzę to podobnie jak jego cameo w First Class - oczko dla fanów. Podczas gdy w tamtych filmach te postacie, a zwłaszcza Wonder Woman, są dla nas nikim, bo nigdy tych wersji tych postaci nie widzieliśmy wcześniej w kinie (a Wonder Woman w ogóle)
[Zamknij]

Jeśli chodzi o Moonwalk, to Michael zaprezentował je właśnie w 1983, więc pasuje idealnie ;)
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past i X-Men: Apocalypse - opinie
Wiadomość wysłana przez: Juby w 30 maj 2016, 09:44:51
Owszem, cameo wypada lepiej od SM i WW, ale jego 5 sekund w FC robiło x1000 większe wrażenie i lepiej wpasowało się w sam film.

Sprawdziłem, zgadza się, 1983. W takim razie nie ma problemu. ;)
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past i X-Men: Apocalypse - opinie
Wiadomość wysłana przez: Leon Kennedy w 07 czerwiec 2016, 16:52:47
CytujOwszem, cameo wypada lepiej od SM i WW, ale jego 5 sekund w FC robiło x1000 większe wrażenie i lepiej wpasowało się w sam film.

Jego pierwsze cameo było świetne, lekkie i zabawne, ale do licha ciężkiego, to drugiego cameo w moim odczuciu było jeszcze lepsze!! Miałem jeden wielki uśmiech gdy się pojawił i jeszcze w tym... Bravo Singer! Jeśli o sam film idzie to był dość kozacki :) A całość zatacza krąg i tak dostaliśmy nową Jean i Scotta, a sami aktorzy wywiązali się dość dobrze z powierzonych ról. Zaś Quicksilver staje się dla mnie powoli klasą samą w sobie i super pstryczkiem dla Disneya i ich średniej wersji szybkiego, ktÓrego już nawet niema  :P  Co jeszcze, Magneto był jak zwykle super, a Mystique w następnej części musi już być po tej drugiej stronie barykady.

Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past i X-Men: Apocalypse - opinie
Wiadomość wysłana przez: Mr.G w 25 czerwiec 2016, 10:57:46
Było dużo kiczu i naiwności, ale mimo to film mi się podobał, dał dużo frajdy i dzięki temu na wszystkie wady potrafiłem przymknąć oko. Było lekko, przyjemnie, momentami zabawnie, a momentami emocjonalnie, choć przyznaję, że nie wszystkie sceny do mnie trafiły jak powinny, a mówię tu głównie o losach rodziny Erica. W ogóle w kolejnej części całkowicie zrezygnowałbym z Magneto, bo choć Fassbender radzi sobie świetnie, to ewidentnie brakuje już miejsca na jego postać w tej serii. To samo z Mystique, choć tutaj nie jestem pewien, co przeszkadza mi bardziej - postać, na którą brak konkretnego pomysłu czy znudzona aktorka. Ze "starej" obsady zdecydowanie najlepiej wypadł McAvoy, nadal tak samo wyrazisty jak na początku, choć i jego chyba trzeba by w nadchodzących częściach odstawić na bok i skupić na się nowych postaciach, zwłaszcza że w "Apokalipsie" wypadły lepiej, niż się spodziewałem. Obawiałem się braku czasu na ich indywidualność czy braku chemii w relacji Scott-Jean, ale jednak wszystko się pojawiło i to w całkiem zadowalającym wydaniu i aż prosi się o więcej (mówię tu o tej "dobrej" ekipie, bo Jeźdźcy Apokalipsy zostali nieco pokrzywdzeni).
Przeciwnik na początku mnie przekonywał, dopiero przy finale zrobił się nieco schematyczny ze swoim "chcę rządzić światem, bo tak".
Wątek polski nieco żenował wykonaniem, ale teraz myślę o nim raczej z rozbawieniem.
Cameo do mnie nie trafiło. No i rzeczywiście te kabelki coś odebrały postaci.
Ah, jest jedna bardzo ważna dla mnie wada, dosyć istotna w większości współczesnych filmów superhero. Naprawdę wolę te ciasne, skórzano-gumowe trykoty z lat 90-tych od pseudo-zbroi z plastiku wyglądających jak ochraniacze dla snowboardzistów.

Marzę sobie o kolejnej części. Jak wspomniałem, chciałbym aby skupiono się na nowym pokoleniu X-Menów i odszedłbym też od kolejnego ratowania świata i kolejnego niszczenia czego się da na skalę globalną. To już nudne. Marzy mi się jakiś bardziej wewnętrzny konflikt, a jednocześnie coś z wyraźnym aspektem życia pośród zwykłych ludzi. Nie wiem czy też macie takie wrażenie, ale kiedyś niesamowicie było oglądać bohatera obdarzonego mocami pośród całej reszty, a teraz fenomenem jest śmiertelnik próbujący odnaleźć się w świecie, gdzie posiadanie mocy i noszenie kostiumów stało się zbyt oczywiste. Brakuje mi czegoś, co czuło się chociażby przy serialu "Herosi", gdzie bycie super naprawdę było super. Brakuje mi też trudu i odrzucenia w byciu mutantem, bo póki co wszystko przychodzi X-Menom zbyt łatwo. No i bardzo, bardzo chcę zobaczyć porządnie wykonaną Rogue.
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past Timeline (2014-2019)
Wiadomość wysłana przez: LelekPL w 24 maj 2019, 18:47:55
(https://i.redd.it/gs4ukmwgq5031.jpg)

To jest podobno oficjalny plakat na rynek Chiński do Dark Phoenix. W końcu coś z marketingu do tego filmu co zrobiło na mnie wrażenie.

Nie spodziewałem się, że po świetnych First Class i DOFP i w sumie niezłym Apocalypse tak kompletnie obojętnie będą podchodzi do zakończenia tej serii. Nie wiem, może to jak Logan zakończył starą serię mnie tak bardzo satysfakcjonowało, że teraz ten film mi jest niepotrzebny. Może to przez te marne zwiastuny. Może przez to, że nie ufam Simonowi Kinbergowi. Może dlatego, że historia z Phoenixem to materiał na trzy filmy, a nie tylko jeden. Nie wiem, ale od First Class naprawdę zacząłem uwielbiać tą serię, a teraz jakoś tak średnio mi się chce iść na Phoenixa do kina.

Ale plakat zacny.
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past Timeline (2014-2019)
Wiadomość wysłana przez: Johnny Napalm w 28 maj 2019, 10:33:27
Bardzo ładny plakat. Ale Chińczycy, czy w ogóle Azjaci, zawsze mieli zacięcie do robienia swoich mega oryginalnych posterów. Czasami wygląda to tandetnie a czasem powstają naprawdę fajne cudeńka.
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past Timeline (2014-2019)
Wiadomość wysłana przez: Q w 09 czerwiec 2019, 23:09:40
Po "First Class", która odniosła umiarkowany sukces finansowy, ale dobre opinie, powinni trzymać się odświeżenia serii. Niestety z kolejnymi filmami z serii było słabiej. "DOFP" skutecznie wykorzystało potencjał różnych wersji czasowych, ale to bardziej pasowałoby na zakończenie serii. "Apocalypse" z tak oczekiwanym przeciwnikiem okazało się rozczarowanie, a "Dark Phoenix" co do której nie miałem wielkich oczekiwań okazało się bardzo nijakim filmem. Nie wykorzystano zbytnio scenerii lat 90-tych i niektórzy z bohaterów, też wielkiej roli nie otrzymali. Całości brak też spektakularności, ale kilka pomysłów sprawdziło się, ale niestety było ich za mało.
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past Timeline (2014-2019)
Wiadomość wysłana przez: Juby w 13 czerwiec 2019, 10:19:54
Ojojoj. . . [Poniższa opinia zawiera !! SPOILERY !!]

(https://66.media.tumblr.com/1be6161896c666625fe1470f516b5eeb/tumblr_pftfms2bc91uwl6nzo4_500.gif)

Czy ominęła mnie jakaś część między Apocalypse, a tą? Od kiedy Magneto zna Jean i mówią do siebie po imieniu? Kiedy X-Meni zostali ludźmi prezydenta, działającymi gdy zadzowni czerwony telefon Adama Westa w biurze Xaviera? Co z Mister Sinistrem, którego zapowiadała scena po napisach Apocalypse? Czemu Mystique ZNOWU przyjmuje wygląd Jennifer Lawrence? Kiedy wróciła do Hanka? Kiedy Storm przejęła moce Icemana, czyli potrafi wyczarować lód w kosmosie i w szklankach na imprezach? Jednym skrótem - WTF?

Lat 90-tych nie czuć w ogóle, chemii na linii Scott-Jean też. Całość przelatuje bez ładu i składu, skali wydarzeń nie dostrzegłem (gdzie się podział ten gigantyczny budżet? powiedziałbym, że to najskromniejsza część od czasu pierwszych X-Menów)! Sceny akcji - poza ostatnią - wyreżyserowane tak sztywno, że przy mocowaniu się Erica / Jean z helikopterem i podczas starcia na ulicy, przecierałem oczy ze zdumienia. Bardzo, bardzo sztywno to wyszło, a aktorzy w większości przyszli odebrać czeki (McAvoy, Fassbender, Lawrence, chyba tylko Hoult coś chciał tu pokazać i Sophie Turner wypadła w porządku, choć przy poprzedniej części psiczyłem na jej casting). Fassbenderowi nawet siwizny nie zrobili, jego bohater w 1992 wygląda dokładnie tak samo jak w 1973. Pozbycie się Quicksilvera na większość filmu bardzo chamskie (to, co miał wyjawić w kolejnej części Ericowi pominięto, a o ile lepiej wypadałaby motywacja Magneto, gdyby to jego syna odstrzeliła Feniks w połowie), a komiczną pg-13-scenę śmierci Raven pozostawię bez komentarza.

Sporo się naczytałem, że to najgorsza część, ale nie chciałem w to wierzyć, bo ostatnie 2 trailery wyglądały naprawdę w porządku i spodziewałem się czegoś przynajmniej na poziomie Apocalypse. Wczoraj przemyślałem sobie tę kwestię i... rzeczywiście. Jedyny film serii, który oceniam równie nisko, to Geneza Wolverine'a, ale nawet ją obejrzałbym chętniej ze względu na Hugh, Ryana i szybsze tempo. W Dark Phoenix jedyne co mogę pochwalić, to nienajgorszą muzykę Zimmera i fakt, że w przeciwieństwie do The Last Stand tutaj naprawdę skupiono się na Feniksie, a nie zrobiono z Jean drugoplanowego final bossa na rzecz wątku remedium. Niemniej, feel taniego widowiska z problemami, coś w stylu Supermana IV z 1987, był dla mnie podczas wczorajszego seansu aż nazbyt odczuwalny.

3/10
Tytuł: Odp: X-Men: Days of Future Past Timeline (2014-2019)
Wiadomość wysłana przez: Leon Kennedy w 17 czerwiec 2019, 14:55:50
Koniec, a potem nie było już nic... No przynajmniej do czasu włączenia ich do MCU. Sam seans był... był momentami trochę nudny, ale z czasem się rozkręca, a sentyment robi swoje. Bardzo lubię tą serię i jestem z nią od samego początku dla tego nie uważam seansu za stracony czas. Sama historia jako tako trzyma się kupy, akcja jest dobra, aktorzy z profesorskiem i Magneto na czele dali radę. Jednak jako finałowa przygoda powinno być dużo lepiej. Szkoda, bo miał to być dwuczęściowy film. Moim zdaniem produkcja zasługuje na ocenę 5/10, ale w połączeniu z sentymentem daje 6/10. Żegnajcie mutacji! Daliście mi wiele radości! O wiele więcej niż smutku.