19 październik 2021, 17:15:54

Aktualności:


Mogą występować problemy z wysyłaniem maili z forum!


Zwierzeta

Zaczęty przez Funky, 19 sierpień 2008, 02:59:33

BD96

Właśnie mi się przypomniało że miałem również Jorka, i to nawet w czasie kiedy miałem już mojego kochanego Owczarka, acz Jork był w drugim mieszkaniu. Z wyglądu był nawet ładny, taka słodka kuleczka... jednak wyjątkowo głupia. Załatwiał się gdzie popadnie, nie patrzał, swego czasu nawet obsikał mi łóżko. Moja rodzina go oddała, i mimo smutku i tak aż tak bardzo tego nie przeżywałem. Jestem bardziej związany z Gasparem, niż byłem z Luckym. Niestety nie mam jego zdjęcia, może jak kiedyś znajdę to pokażę. Oprócz ryb w akwarium, miałem jeszcze świnkę morską, zwała się Lusia ;D, skończyło się tak że oddałem ją do opieki babci, a ona jakimś dzieciom z biedniejszej rodziny, dowiedziałem się tylko że niewdzięcznicy nadali jej własne imię :P ;).
Życie czasami daje nam mocnego kopa w tyłek. Najważniejsze żeby wstać i iść dalej.
Ja nie potrafię... Ale zawsze mam kogoś kto mnie podnosi!

Batman - The Blackest Knight!

Drawski

28 styczeń 2011, 18:42:01 #76 Ostatnia edycja: 29 styczeń 2011, 09:38:23 by Drawski
Niestety, ale podzieli?em los Altaria :'(.Dzi? kiedy siedzia?em po zaj?ciach w barze odczyta?em sms w którym jeden z cz?onków mojej rodziny poinformowa? mnie o ?mierci mojej kochanej psiny. Jestem teraz w drugim domu, i niestety nie by?em przy Gasparze w ostatnich jego dniach. Mia? raka skóry, powa?nie chorowa? - jednak my?la?em ?e wyjdzie z tego. Niech Gasparowi ziemia lekk? b?dzie, bo prze?y?em spor? strat? - porównywaln? do ?mierci cz?onka rodziny, by?em bardzo z?yty z psink?. Ostatnie dni strasznie emanowa?y ?mierci?... i  to w tak wielu sferach :(...

isild87

Strasznie mi przykro Drawski, strata ukochanego zwierzecia musi piekielnie bolec,nawet nie chce sobie wyobrazac jakie to uczucie  :(
Ja do mojej kotki jestem bardziej przywiazana niz do niektorych czlonkow mojej rodziny, jest taka sliczna (ma tylko dwa lata) i wyglada jak taki mini tygrysek - szaro czarna w paski, do tego ma sliczna mortke i jest bardzo inteligentna - w zasadzie jest to moje pierwsze zwierze i poki co mam nadzieje ze tak pozostanie  :)

Drawski

Dzięki Isild... za jakiś czas adoptuje z moją babcią małe kotka, mam nadzieję że wypełni on niejako pustkę po Gasparze, i będę miał kogo podrapać bo brzuszku :(. Życzę szczęścia twojemu kotkowi, oby żył jak najmilej i długo.

Funky

Drawski znam ten ból w 2005 roku zmar?a mi pudlica Tara (która towarzyszy?a mi od 7 roku ?ycia) By? to ogromny ból i mimo te ?e od 1,5 roku znów mam pudla (musieli?my odda? Rocky`ego innemu w?a?cicielowi gdy? by? agresywny) to jednak nigdy ?aden pies nie zast?pi mi ?P Tary. Powiem te? co? o moim obecnym psie który wabi si? Parys (ale wszyscy mówi? Parysek) Jest to morelowy ?redni pudel o bardzo dobrym nastawieniu do ludzi (pod tym wzgl?dem ''Tertolinka'' ksywa Tary ;) by?a zupe?nym przeciwie?stwem, chocia? nikogo nigdy nie ugryz?a)

Altair

Przykro nam, Drawski :(

Drawski

Dzi?kuje kochani za s?owa otuchy. Musz? przyzna? ?e nie potrafi? si? pogodzi? ze strat?. Dla innych pies to pies i nie b?d? go rozpami?tywa?, ale dla mnie on by? jak ludzki cz?onek rodziny. Normalnie nie wyobra?am ?e b?d? musia? funkcjonowa? w spo?ecze?stwie z my?l? ?e ju? nie mam mojego Gaspara.... :'(
Prawie ka?dy w mojej rodzinie si? do niego przywi?za?, i ka?demu praktycznie ?ezka polecia?a... tyle czasu razem sp?dzili?my, praktycznie si? z nim wychowywa?em. Dodatkowo mnie boli fakt ?e mia? tylko 7,5 lat, statystycznie móg? drugie tyle sobie spokojnie ?y?...

Wiem ?e to dla niektórych mo?e by? dziwne, ale czuje si? jakbym straci? brata lub siostr? któr? mono kocha?em. Powinienem teraz si? uczy? bo mam z czego, pisa? teksty na stron?, a ja po prostu nie mam na to psychicznej si?y i nie mog?. Czuj? si? jakbym straci? cz?stek siebie...

Altair

Część z nas wie jak to jest... Ktoś by rzekł: "To tylko zwierzę", ale tak nie jest nigdy dla nas... :(

Mel

Za to u mnie zamiast się przerzedzać, to jeszcze bardziej tonę w zwierzęcej sierści i tym razem co rano wyciągam z gardła dziesięciocentymetrowe włosy oto tego ważącego 5 kilo bydlaka:


Nie taki nowy nabytek, bo mam tego (jeszcze)kociaka od grudnia. Imię? No cóż...Było kilka propozycji (w tym trywialny "Hitler", co zapewne mógłby się wydać oczywisty taki wybór), ale ostatecznie przyzwyczajono kota do żenującego imienia Niuniuś.

Kadaver

Wczoraj minął tydzień, odkąd mój "nochalek" umarł. Poszliśmy na spacer do lasu i czymś się zatruł. Miał niecałe 7 lat. Powroty do domu, gdzie nikt krótkim ogonkiem nie merda są naprawdę smutne :(

Rado

Ja pierd... współczuje. Mój pies też ma tendencje do jedzenia byle czego na spacerach. Ostatnio zaczęliśmy mu nawet zakładać kaganiec nie po to, żeby kogoś nie pogryzł, tylko po to, żeby właśnie nic nie jadł.

Kadaver

Dziękuję, ale my nawet nie wiemy, czy coś zjadł. Może coś polizał? Jak ja chciałbym mieć wehikuł czasu.

Leon Kennedy

Moja kochana Luna ( kotka, któr? mia?em od ponad 12 lat), w pi?tek zmar?a... :'( :'( :'( Próbowali?my wszystkiego, by?a operacja, ale okaza?o si?, ?e nie ma ?adnych guzów, jeszcze przed operacj? mia?a transfuzje krwi ?eby j? wzmocni?, bo ogólnie chodzi?o o to, ?e postanowi?a przesta? je?? i pi? i w sumie do ko?ca nie wiem czemu... Jest mi jej bardzo ?al, bo by?a oczywi?cie cz??ci? rodziny do której ja j? swojego czasu wprowadzi?em i mam ?al do weterynarzy, bo w sumie nic nie pomogli i umar?a z dala od nas w samotno?ci... Szlag by to trafi?!!!!!  :'(

LelekPL


Leon Kennedy